Cytaty
Dłoń, która kreśli kolejne wersy, przekazuje to, co kryje się w duszy piszącego.
Lud podąża za tymi, którzy mają władzę, a władzę skłonni są oddać w ręce kogokolwiek.
[Ekstaza] Pochodzi z greki i znaczy tyle, co „być poza sobą”. Ktoś, kto chce spędzać całe dnie poza sobą, wymaga zbyt wiele od duszy i ciała.
Religie państwowe nie stawiają już fundamentalnych pytań o ludzką tożsamość czy sens życia. Zamiast tego skoncentrowały się wyłącznie na dogmatach i przepisach, służących wpasowaniu się w istniejący ład społeczny i polityczny. Dlatego ci, którzy szukają autentycznej duchowości, podążają w innych kierunkach, a to bez najmniejszej wątpliwości oznacza powrót do przeszłości i do kultów pierwotnych, wciąż jeszcze nie skażonych przez struktury władzy.
Mieliśmy wszystko oprócz tego, czego pragnęliśmy najbardziej: dziecka. Dlatego nie mieliśmy nic.
Po odrzuceniu tego, co zbędne, odkrywamy prostotę i skupienie: im postawa prostsza i bardziej powściągliwa, tym piękniejsza, choćby z początku wydawała się niewygodna.
Zespół pracowników jest jak orkiestra, a dobry szef niczym dyrygent wie, kto fałszuje, kto gra czysto i stara się, a kto zbytnio się nie wysila.
Za wszystkim, czego się uczymy, stoi pewna tradycja.
Jeśli spytacie kogokolwiek, co sądzi o Cyganach, odpowie bez namysłu: „To złodzieje i oszuści”. Choćbyśmy jak najusilniej próbowali wieść normalne życie, choćbyśmy osiedlali się na stałe w jednym miejscu, nosili przy sobie dowody osobiste, na rasizm nie ma lekarstwa.
Jezus wykuł przymierze znacznie silniejsze niż dziesięcioro przykazań: miłość.
Wszystko, absolutnie wszystko na tym świecie ma sens i każda rzecz, nawet najdrobniejsza, jest warta naszej uwagi.
Ptaki, małpy, każde boskie stworzenie, wszystkie słuchają głosu instynktu i wypełniają tylko to, co zostało w nim zaprogramowane. W przypadku człowieka sprawy się komplikują, zna on bowiem miłość i jej pułapki.
Święty to ten, kto żyje godnie.
Kiedy atakujesz kogoś słabszego od siebie, dajesz dowód na to, że naprawdę potrzebujesz opieki.
Ludzie uczą się w 25 procentach od mistrza, w 25 procentach słuchając samych siebie, w 25 procentach od przyjaciół, a w 25 procentach uczy ich czas.
Gdy twoja dusza zdoła porozumieć się z umysłem, będziesz w stanie dokonać jeszcze więcej.
Muzyka towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Przenosząc się z jaskini do jaskini, nasi przodkowie nie zabierali ze sobą wiele, ale, jak wykazały badania archeologiczne, oprócz niezbędnego zapasu pożywienia, nigdy nie zapominali o jakimś instrumencie muzycznym, zazwyczaj bębenku. Muzyka nie tylko daje nam ukojenie i dostarcza rozrywki. Jest czymś więcej. Można poznać człowieka po muzyce, jakiej słucha.
Ucz się, ale zawsze mając u swego boku innych. Nie prowadź poszukiwań samotnie, bo jeśli zrobisz fałszywy krok, nie będzie nikogo, kto by ci pomógł.
Pisanie nie polega jedynie na wyrażaniu myśli, to także głęboka zaduma nad wymową każdego słowa.
Człowiek w dalszym ciągu zadaje sobie te same pytania, co jego przodkowie.
Jeżeli chcesz pozbyć się pracownika, sprowokuj go, żeby ci naubliżał i dał powód do wręczenia mu wypowiedzenia.
W każdym z nas są obecni wszyscy nasi przodkowie i wszystkie przyszłe pokolenia.
Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamkniętymi drzwiami: celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła.
Nikt nie poświęca w ofierze najcenniejszej rzeczy, jaką posiada: miłości.
Nikt nie powierza swoich marzeń tym, którzy mogą je zniszczyć.
Dla tych, którzy przenoszą się z miejsca na miejsce, czas nie istnieje – istnieje tylko przestrzeń.
Nie wierzymy, że Bóg stworzył świat. Bóg jest światem, my jesteśmy Nim, a On jest w nas.
Tam, gdzie los jest dla nas zbyt łaskawy, zwykle pojawia się otchłań, w którą w każdej chwili mogą runąć wszystkie marzenia.
Tak naprawdę nie chcemy zbawienia w sposób, jaki wybrał dla nas Bóg: chcemy zachować całkowitą kontrolę nad wszystkimi naszymi poczynaniami, podejmować decyzje z pełną świadomością, móc samodzielnie wybierać obiekt naszego oddania.
Z miłością jest inaczej – zjawia się niespodziewanie i z miejsca podporządkowuje sobie wszystko. Tylko najsilniejsze dusze pozwalają się ponieść fali miłości (...).
Pismo zdradza osobowość piszącego.
Świat jest przepojony miłością, niezależnie od tego, jak się ona przejawia. Miłością, która wybacza nam nasze błędy i odkupuje nasze grzechy.
Los zmienia ludzi na lepsze tylko ludzie nie zawsze potrafią to dostrzec.
Na wyjeździe, z dala od domu, zdarza się, że człowiek porzuca świat swoich przyzwyczajeń, zapomina o wszelkich barierach, zakazach i nakazach – szuka przygód.
Zanim zaistnieje słowo, istnieje myśl.
Wraz z deszczem spływa na ziemię mądrość nieba.
Jak każda kobieta marzyłam o księciu z bajki, który się ze mną ożeni, da mi dużo dzieci, będzie się o nas troszczył. Jak większość kobiet zakochałam się w mężczyźnie, który nie mógł mi nic z tego dać, ale za to spędziłam z nim niezapomniane chwile.
Niewskazane jest płoszyć człowieka, zanim nie wyjawi nam sekretu, który chcemy poznać.
Kto nigdy nie zaznał bólu towarzyszącego nagłej stracie tego, co w naszym życiu najważniejsze? I nie chodzi mi tylko o ludzi, ale także o myśli, plany, marzenia. Udaje się nam dzień, tydzień, czasem kilka lat, lecz ostatecznie jesteśmy nieuchronnie skazani na utratę. Wprawdzie nasze ciało żyje dalej, ale dusza prędzej czy później otrzymuje śmiertelny cios. Zbrodnia doskonała: nie wiemy, kto zamordował naszą radość życia, jaki był motyw morderstwa, ani gdzie są winni.
Dzień ma dwadzieścia cztery godziny i nieskończoną ilość chwil. Musimy mieć świadomość każdej chwili, umieć ją wykorzystywać bez względu na to, czy pracujemy, czy rozmyślamy o życiu. Jeżeli zwolnimy, wszystko będzie trwać znacznie dłużej. Oczywiście dłużej może trwać także zmywanie naczyń, podsumowywanie sald, zestawianie operacji finansowych i kredytów, ale dlaczego nie wykorzystać tego czasu na rozmyślanie o czymś przyjemnym, dlaczego nie radować się samym faktem, że żyjemy?
Wszyscy mamy w sobie pewną nieznaną zdolność, która pozostanie prawdopodobnie na zawsze ukryta. Ta zdolność może stać się jednak naszym sprzymierzeńcem.
Młodzieńczy romantyzm podszeptuje radykalne wybory.
Światło jest nietrwałe, gaśnie na wietrze, zapala się od błyskawicy, trudno je uchwycić, niczym promień słońca – a jednak warto o nie walczyć.
Matka nie musi wszystkiego rozumieć – wystarczy, żeby kochała i ochraniała. No i była dumna.
Nie da się zmierzyć miłości, tak jak mierzy się długość drogi lub wysokość budynku.
Spokój płynie z serca.
Ten, kto kieruje się namiętnością, nie zważając na dobro ogółu, jest skazany na życie w nieustającym lęku.
Wszystko może być formą celebracji – pod warunkiem, że skoncentrujesz umysł na chwili obecnej.
Dlaczego ludzie wolą wierzyć w coś odległego, a zapominają o tym, co mają tuż pod stopami? Przecież to prawdziwy cud!
Kiedy umrę, pochowajcie mnie na stojąco, bo całe życie przeszłam na kolanach!
Żadna namiętność nie jest nadaremna, żadna miłość nie idzie na marne.
Zamiast w sztuczny sposób spalać kalorie, spróbujcie przemienić je w energię konieczną do walki o marzenia.
W ciemności możemy wyobrazić sobie wszystko, ale zazwyczaj dopadają nas wyłącznie nasze własne urojenia.
Współżycie z innymi stanowi nieodłączny element ludzkiej egzystencji.
Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś.
Wolna wola wymaga olbrzymiej odpowiedzialności, kosztuje mnóstwo wysiłku i wiąże się z bólem i cierpieniem.
Pozbądź się raz na zawsze złudzenia, że droga doprowadzi cię do celu: w rzeczywistości do celu docieramy z każdym naszym krokiem.
Kiedy zmywasz naczynia, módl się. Dziękuj za to, że masz naczynia, które możesz pozmywać, bo to oznacza, że mogłaś podać na stół jedzenie, ze kogoś nakarmiłaś, że się kimś troskliwie zajęłaś, ugotowałaś mu posiłek, nakryłaś do stołu. Pomyśl o milionach ludzi, którzy właśnie w tej chwili nie mają czego zmywać, ani czym nakarmić.
Każdy ma prawo kochać i pozwolić miłości objawić się w najlepszy możliwy sposób.
Wszystkie twoje myśli i odczucia mogą przyczynić się do twojego rozwoju.
Pragnienia zawsze pozostają niespełnione.
Nasz czas na tej ziemi jest święty, dlatego powinniśmy celebrować każdą chwilę.
Zamiast starać się udowodnić, że jesteś kimś lepszym, niż myślisz, po prostu się śmiej. Śmiej się ze swoich zmartwień i ze swojej niepewności. Patrz z humorem na własne lęki.
Wiara nie jest pragnieniem. Wiara jest Wolą. Pragnienia są czymś, co trzeba spełniać, natomiast Wola daje siłę. Wola zmienia przestrzeń wokół nas (...). Jednak do tego też niezbędne jest Pragnienie.
Ćwicz oczy – zostały stworzone do tego, aby dostrzegać więcej, niż sądzisz.
Mistrz nigdy nie mówi uczniowi, co powinien robić. Mistrz i uczeń są jedynie towarzyszami podróży. Dzielą ze sobą to samo niemiłe uczucie „wyobcowania”, które towarzyszy nieustannym zmianom percepcji i poszerzania horyzontów. Na ich drodze pojawiają się przeszkody – drzwi, które się zamykają, rzeki, których, w istocie nie należy przekraczać, lecz płynąć z ich nurtem.
Różnica między mistrzem i uczniem jest tylko jedna: pierwszy boi się o odrobinę mniej niż drugi.
Jeśli ograniczę się do tego, co znam, wówczas nigdy się nie dowiem, czego nie znam.
Dobrze jest dawać, kiedy o to proszą, ale jeszcze lepiej dawać tym, co nie proszą, pojmując ich pragnienie.
Energia miłości nigdy nie idzie na marne – jest potężniejsza niż wszystko i objawia się na wiele sposobów.
Zdobądź się na odrobinę fantazji. Masz nad głową niebo – ludzie obserwują je od tysięcy lat i tworzą na jego temat wiele podobno racjonalnych teorii. Zapomnij o wszystkim, co wiesz o gwiazdach, a znowu przemienią się w anioły albo dzieci, albo w co tylko będziesz miał akurat ochotę uwierzyć. Nie staniesz się przez to głupszy. To tylko zabawa, ale taka, która może wzbogacić twoje życie.
Rytuały przenoszą nas w nieznany świat, a tego, co tam odkrywamy, nie sposób zlekceważyć, ani traktować niefrasobliwie.
Prawdziwy mistrz inspiruje ucznia do zburzenia porządku własnego świata, chociaż uczeń lęka się rzeczy, które odkrył, a jeszcze bardziej lęka się tego, co czai się za następnym zakrętem,
Powiadacie nieraz: Dalibyśmy, ale temu, kto zasłużył. A przecież nie mówią tak ani drzewa sadów waszych, ani stada na waszych pastwiskach. One dają, by żyć. Kto bowiem nie ofiarowuje innym, martwy się staje.
Wolę (...) zaakceptować własną samotność, bo jeżeli będę przed nią uciekać, już nigdy nie znajdę partnera, a jeżeli ją zaakceptuję, zamiast z nią walczyć, być może coś się zmieni.
Nikt z nas nie lubi stawiać mylnych kroków, zwłaszcza świadomie.
Świat fizyczny i świat duchowy są jednym i tym samym. Dostrzegamy boskość w odrobinie kurzu, co jednak nam nie przeszkadza zetrzeć go wilgotną ścierką. Boskość nie znika, przemienia się jedynie w czystą powierzchnię.
Działania grupowe są bardzo ważne, ponieważ motywują nas do samodoskonalenia. W samotności możesz jedynie śmiać się z samej siebie, ale będąc wśród innych, śmiejesz się, a następnie działasz. Grupowe działania mobilizują nas, pomagają dokonywać wyboru, wyzwalają zbiorową energię, dzięki której łatwiej nam osiągnąć stan ekstazy – zarażając się nią od innych.
Wszystkie umysły na tej planecie bardzo łatwo poddają się najczarniejszym scenariuszom. Drżą przed chorobą, wojną, bandytami, śmiercią.
Miłość nie jest nawykiem, zobowiązaniem ani długiem. Nie jest tym, czego uczą nas romantyczne piosenki. Miłość po prostu jest. Bez definicji.(...) Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Milczeć to być kimś innym.
Myśl o sobie dobrze nawet wtedy, kiedy czujesz się najnędzniejszą istotą pod słońcem.
Ucz każdego, kto pragnie się uczyć, bez względu na powody, jakie nim kierują.
Nikomu nikim nie wolno manipulować. W każdym związku dwojga ludzi obie strony są odpowiedzialne za to, co robią, nawet jeśli potem jedna z nich oskarża drugą, że została przez nią wykorzystana.
Odpręż się, rozluźnij. To czasem wszystko, czego możemy oczekiwać od życia.
Człowiek zdolny jest przezwyciężyć każdą trudność.
Uczucie samotności potężnieje, kiedy próbujemy się mu sprzeciwiać, a słabnie, kiedy najzwyczajniej w świecie je ignorujemy.
Kto wierzy, że poniósł klęskę, zawsze będzie ponosił klęski. Kto uznał, że nie może postępować inaczej, tego zniszczy rutyna.
Grzech to niedopuszczenie do tego, aby objawiła się Miłość.
Los będzie nieubłagany dla pragnących żyć w świecie, który już odszedł.
W gruncie rzeczy stąd właśnie bierze się większość naszych problemów: z obowiązku przestrzegania zasad.
Radość jest jak seks, ma początek i koniec.
Kobiety mają nadprzyrodzoną zdolność odgadywania, co mężczyźnie w duszy gra.
Nie można wierzyć w coś, czego się nie lubi.
Taniec jest po prostu rytuałem. A czym jest rytuał? Przekształceniem czegoś, co jest codzienną rutyną, w coś, co jest inne, oparte na rytmie i połączeniu ze Wszystkim co istnieje.
Jednym z najcięższych wykroczeń człowieka jest upór wobec tego, co uważamy za miłe i ładne.
Święta religijne to dziś jedynie okazja, by pójść na plażę, do parku, czy wyjechać na narty.
Każdy z nas wie wszystko. Sęk w tym, żeby w to uwierzyć.
Kiedy znajduję się w grupie ludzi, próbuję ich sprowokować, zadając im to najważniejsze pytanie: „Czy jesteście szczęśliwi?”; a wtedy oni odpowiadają: „Tak, jesteśmy szczęśliwi”.
Wówczas pytam: „Ale czy nie chcielibyście czegoś więcej, czy nie chcielibyście się nadal rozwijać?”. Wtedy odpowiedź brzmi: „Oczywiście, że tak”.
Na to stwierdzam: „W takim razie nie jesteście szczęśliwi”, a oni zmieniają temat.
Nie martw się sąsiadami (...), ludzie zawsze zbytnio się nimi przejmują, zamiast żyć własnym życiem.
Jeżeli pewnego dnia zadzwoni do nas nieznajomy mężczyzna, chwilę porozmawia, bez żadnych podtekstów i nie mówiąc niczego wyjątkowego, ale poświęci nam odrobinę uwagi, jaką rzadko kto nam poświęca, to jeszcze tej samej nocy będziemy gotowe pójść z nim do łóżka z miłości. Taka już nasza natura i nie ma w tym nic złego. Serce kobiety z łatwością otwiera się na miłość.
Wszystko, co na tej ziemi dzieje się intensywnie, znajdzie swój odpowiednik w wymiarze niewidzialnym.
Czym ostatecznie jest szczęście?
Miłością, odpowiedzią. Jednak miłość nie daje i nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka.
Usta zamykają się wtedy, gdy mają do powiedzenia coś ważnego.
Ludzie, którzy wstępują na ścieżkę duchowych poszukiwań, nie myślą: chcą rezultatów. Chcą poczuć w sobie siłę, wyróżnić się z tłumu.
Tak to bywa, że kiedy jesteśmy czymś pochłonięci, wszystko wokół nas zaczyna nam o tym przypominać (mistycy mówią w takim przypadku o „znakach”, sceptycy o „zbiegu okoliczności”, psycholodzy o „zogniskowaniu uwagi”, a historycy nie nazwali dotąd tego zjawiska).
Miłość nie jest pragnieniem ani wiedzą, ani uwielbieniem. Jest wyzwaniem, ogniem niewidzialnym.
Wszyscy czerpiemy z tego samego źródła, zwanego „Duszą Świata”. Choć staramy się na wszelkie sposoby zachować indywidualność, pewna część naszej pamięci – podświadomość zbiorowa – jest wspólna nam wszystkim. Wszyscy szukamy ideału piękna, tańca, muzyki, boskości.
Podobno ekstrawertycy są bardziej nieszczęśliwi niż introwertycy, dlatego muszą ciągle udowadniać przed sobą, że są zadowoleni, radośni, pogodzeni z losem.
Ilekroć odnotowuje się usztywnienie zasad religijnych, tylekroć spora grupa wiernych odłącza się od macierzystego wyznania w poszukiwaniu swobodniejszej opcji duchowego kontaktu z Bogiem.
Czasami miłość wiedzie w otchłań nas samych, a co gorsza ludzi, których kochamy.
Aby zapomnieć o zasadach, należy je znać i szanować.
Nie każdy wierzy w Boga, ale każdy chce schudnąć.
Wypuszczając się na nieznane morza, ślepo ufamy naszym przewodnikom – w przekonaniu, że wiedzą więcej niż my.
Dla tych, którzy mają otwarte dłonie ku dawaniu, większą radością niż dar jest samo szukanie człowieka, który ich dar przyjmie. Bo czy możesz cokolwiek szachować na zawsze tylko dla siebie? Co jest posiadane, kiedyś musi być oddane. Zatem dawaj już teraz. Miej swój czas darowania, zamiast czasu spadkobierców twoich.
Człowiek kocha albo nie kocha, i żadna siła na świecie nie ma na to wpływu. Możemy udawać, że kochamy. Możemy przywyknąć do drugiej osoby. Możemy przeżyć całe życie w przyjaźni i wzajemnym zrozumieniu, założyć rodzinę, kochać się każdej nocy i każdej nocy mieć orgazm, a mimo to czuć wokół żałosną pustkę, wiedzieć, że czegoś ważnego brakuje.
Istnieje szereg zasad, które określają czym jest szczęście, i jeśli ich nie spełniasz, twoja świadomość nie dopuszcza do siebie myśli, że jesteś szczęśliwy.
Wcale mnie nie dziwi, że coraz więcej ludzi interesuje się pogańskimi tradycjami. Dlaczego? Dlatego że Bóg Ojciec jest utożsamiany z rygorem i dyscypliną, natomiast Bogini Matka wskazuje na miłość jako wartość nadrzędną, stojącą ponad wszystkimi znanymi nam zakazami i nakazami.
Charyzma objawia się dopiero wtedy, gdy stajemy się nadzy, kiedy umieramy dla świata i odradzamy się dla samych siebie.
Kiedy nienawiść każe się człowiekowi rozwijać, staje się ona jedną z wielu form miłości.
s. 246
Różnica między mistrzem a uczniem jest tylko jedna: pierwszy boi się odrobinę mniej niż drugi.
s. 203
Przeklęci niech będą ci, którzy nie tańczą i przeszkadzają tańczyć innym!
s. 190
Kto chce uwięzić miłość, musi odciąć karmiące ją źródło, a wówczas zmieni ją w sadzawkę pełną brudnej, cuchnącej wody.
s. 188
[...] samotność nie jest naszym przeznaczeniem, a samych siebie poznajemy tylko wtedy, kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi.
s. 185
Ile dasz, tyle otrzymasz, czasem z najbardziej niespodziewanej strony.
s. 181
Wiedzieć, że jest się zdolnym do miłości, to wystarczająco dużo.
s. 181
Zmiany zachodzą tylko wtedy, gdy idziemy pod prąd, kiedy robimy coś całkowicie wbrew wszystkiemu, do czego przywykliśmy.
s. 178
W tańcu możesz sobie pozwolić na luksus bycia sobą.
s. 138
Bieda może unieszczęśliwiać, ale pieniądze szczęścia nie gwarantują.
s. 124
[...] miłość trzeba budować, odkryć ją to za mało.
s. 106
Kiedy dochodzimy do wprawy, nie musimy zastanawiać się więcej nad każdym ruchem, bo staje się on jakby częścią nas. Jednak zanim osiągniemy ten stan, musimy ciągle ćwiczyć i powtarzać.
s. 80
[...] mistrz nie jest kimś, kto czegoś uczy; mistrz to ktoś, kto zachęca ucznia do dołożenia wszelkich starań, aby odkrył to, o czym już wie.
s. 77
Podczas każdego tańca, któremu oddajemy się z radością, umysł traci swoją zdolność kontroli, a ciałem zaczyna kierować serce.
s. 59
[...] tancerze klasyczni stają na czubkach palców, żeby równocześnie dotykać ziemi i sięgać nieba.
s. 59
[...] uczucie samotności potężnieje, kiedy próbujemy mu się sprzeciwiać, a słabnie, kiedy najzwyczajniej w świecie je ignorujemy.
s. 56
O tańcu nie da się pisać [...] taniec trzeba tańczyć.
s. 55
Nie da się zmierzyć miłości, tak jak mierzy się długość drogi lub wysokości budynku.
s. 45
[...] wielkość Boga objawia się w rzeczach prostych.
s. 38
Miałem świadomość, że przeżywam coś niezapomnianego - jedną z tych magicznych chwil, które jesteśmy w stanie zrozumieć dopiero wtedy, gdy już miną.
s. 37
[...] często najlepszy sposób, by dowiedzieć się kim jesteśmy, to zobaczyć, jak widzą nas inni.
s. 22
Jeżeli istnieje jakiekolwiek pocieszenie w tragedii , jaką jest utrata ukochanej osoby, może nim być jedynie zawsze potrzebna nadzieja, że być może tak było lepiej.
s. 12
To już wszystkie cytaty.
137 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



