Cytaty
Śmierć jest jak użyteczny, ale nie użyty przedmiot, który gdzieś leży w tekturze i folii na pawlaczu, pomiędzy pudłami z bombkami a nie noszonym płaszczem - pewna i gotowa; wystarczy po nią sięgnąć, gdy będzie potrzebna.
Najbardziej punktualni są umarli.
Miasteczko Świat · s. 17
[...] śmierć nie kładzie kresu tym czy owym zajęciom, jest tylko granicą, za którą nie ma już więcej niezasłużonego cierpienia.
s. 16
[...] życie - stręczyciel śmierci, przepiękna talia kart, dawno zapomniany tarok, który wykrzywione reumatyzmem ręce degradują do poziomu samotnego, smutnego pasjansa.
Z różnych stron, 104 · s. 553
Sztucznemu przedłużaniu życia często towarzyszy ból i cierpienie. Ludzie umierający śmiercią naturalną zazwyczaj nie odczuwają znacznego bólu ani nie cierpią na łożu śmierci. Gdy interwencja medyczna ograniczona jest do minimum, organizm zazwyczaj sam sprawia, że ostatnie dni i godziny mijają tak spokojnie, jak to możliwe. Wydzielane są automatycznie znieczulające ból endorfiny i człowiek odpływa powoli, niemalże z zadowoleniem, w stan nieświadomości.
s. 69
Ktoś umarł – cicho szepnęła dziewczynka, bo słyszała od babki, którą kochała bardzo, że kiedy gwiazda spada, to dusza człowieka odlatuje z ziemi do nieba.
Teraz lepiej być w ziemi niż na ziemi.
Śmierć jest jak ten pałętający się nam ciągle pod nogami pies, którego obecność dostrzegamy, dopiero kiedy nas ugryzie. Albo, gorzej, ugryzie kogoś nam bliskiego.
Aby zbadać, skąd bierze się życie, należy bowiem pierwej zająć się śmiercią.
U nas w wiosce od dawna kultywuje się zwyczaj zapisywania najpiękniejszych chwil przeżytych w swoim życiu. Każdy z nas w związku z tym posiada swoją tabliczkę, na której notuje najszczęśliwsze momenty. Po naszej śmierci zliczana jest ich suma i zapisywana na pobliskim kamieniu. To, na co patrzysz, przyjacielu, to nie grób, a czyjeś życie.
s. 61
Ziemia, która nas nosi i karmi, jest wiekiem naszej trumny. Przed tym ciemnym przeznaczeniem nie ma donikąd ucieczki.
s. 108
W dorożce.
Stara prostytutka i chłopak. – Poszedłbym z tobą, ale śmierdzisz śmiercią – mówi chłopak. – Czego?! – Śmiercią śmierdzisz. – Nie pieprz, mały, dobrze? – odpowiada prostytutka. – Godzinę temu się kąpałam.




















