Cytaty o matce
92 cytaty · 69 autorów
Cytaty
„Nigdy nie lekceważ snów - powtarzała jej matka. - To głosy, które mówią o tym, co już wiesz, szpeczą radę, której nie wzięłaś pod uwagę”.
Rozdział dwudziesty · s. 231
O ile macierzyństwo okazało się ciepłe i przytulne, o tyle powrót do pracy wydał mi się zimny i pełen zagrożeń. Aklimatyzacja zajęła mi kilka miesięcy. Nie tylko dlatego, że tęskniłam za synem – pod wieloma względami cieszyłam się na myśl o codziennych kontaktach i rozmowach z dorosłymi – ale także dlatego, że musiałam przestawić się na zupełnie inną przestrzeń emocjonalną.
s. 322
Wszystkiego w życiu trzeba się nauczyć. Także macierzyństwa. Oczywiście dzieci się rodzą i jakoś rosną nawet wtedy, kiedy mało się o nie troszczymy. Ale do tego, aby wychować człowieka, przygotować go do życia tak, aby przyniósł radość rodzicom, a pożytek społeczeństwu, potrzeba cierpliwości, doświadczenia, inteligencji, krótko mówiąc: dojrzałości.
Całymi latami usprawiedliwiałem mamę. Próbowałem pomagać jej w walce z lekomanią, czytałem te durne książki o uzależnieniach, chodziłem na spotkania anonimowych narkomanów. Bez słowa skargi znosiłem kolejnych „tatusiów”, którzy za każdym razem odchodzili, zostawiając we mnie pustkę i nieufność do facetów. Zgodziłem się wsiąść do jej samochodu tego dnia, kiedy zagroziła, że mnie zabije, a potem stanąłem przed sędzią i kłamałem, żeby tylko mama nie poszła do więzienia.
W dni wolne od szkoły matka zabierała mnie i brata do ludzi zatrudniających ją jako sprzątaczkę. Podczas gdy ona pracowała, my siedzieliśmy w kuchni i słyszeliśmy, jak gospodyni wydaje jej polecenia, chwali ją lub za coś gani (któregoś dnia powiedziała: „Jestem bardzo rozczarowana, nie można na pani polegać”, i matka przyszła do kuchni we łzach, przestraszyliśmy się, widząc ją w takim stanie. Kiedy o tym myślę, wciąż czuję obrzydzenie – ach, ten ton jej głosu! – do świata, gdzie upokarza się ludzi jakby od niechcenia, i zachowany z tamtych czasów wstręt do stosunków władzy i relacji hierarchicznych).
Ten najpiękniejszy dar, który dostałam od mojej mamy, to wiara. Wiara w Miłość, która nas stworzyła.
Powinienem był umrzeć wcześniej. Powstrzymywała mnie jedna rzecz: miłość Mamy. Gdy o niej myślałem, nie mogłem odebrać sobie życia. Chociaż człowiek ma prawo odejść, kiedy tylko chce, podobnie jak ma prawo żyć, to jednak myślę, że za życia Mamy to prawo śmierci musiało ulec zawieszeniu.
Jestem skłonny twierdzić, że jeżeli psychoterapia pomaga – a czasami pomaga – dzieje się tak dlatego, że terapeuta potrafi zapewnić pacjentowi bezpieczne schronienie, enklawę macierzyństwa, w której pacjent ma możliwość oddalenia się od problemów świata, i, jak szczęśliwe dziecko, może poczuć się w pełni akceptowany, pewny, może się rozwijać. Wydaje mi się, że psychoterapeuta jakiejkolwiek płci często występuje w roli doskonałej matki – Boskiej Matki, czy matki archetypowej, jeśli czytelnik woli nazwać ją w ten sposób – i być może właśnie to jest nieodzownym elementem procesu leczenia.
s. 310
– Nienawidzę, jak moja mama płacze – powiedział Wawrzek. – Milion razy bardziej wolę, jak się wścieka.
s. 62
Chłopiec staje się mężczyzną nie wtedy, gdy pierwszy raz bierze do ręki miecz, nie wtedy, gdy pierwszy raz bierze do łoża kobietę, ale wtedy, gdy zabija w duchu swoją matkę.
s. 80
Mama nazywa mnie indywidualistką, co jest grzecznym sposobem stwierdzenia, że nie rozumie mojego stylu ubierania się.
Chodzi raczej o to, czego nie da się zrozumieć, jeśli się nie jest matką, o to, że widzi się przed sobą nie dorosłego człowieka – nieokrzesanego, zarośniętego, niedomytego, bezczelnego potomka – z jego mandatami, brudnymi butami i skomplikowanym życiem uczuciowym. Widzi się wszystkich ludzi, jakimi kiedykolwiek był, złożonych w całość. Patrzyłam na Willa i widziałam niemowlę, które trzymałam kiedyś w swoich ramionach, ogarnięta pierwotnym zachwytem, nie mogąc uwierzyć, że stworzyłam ludzką istotę. Widziałam przedszkolaka, który łapie mnie za rękę, ucznia, który wyciera łzy wściekłości, bo dał się upokorzyć jakiemuś starszemu chłopakowi. Widziałam słabości, miłość, całą jego historię. A teraz prosi mnie, żebym unicestwiła to wszystko – nie tylko mężczyznę, ale i małe dziecko – całą tę miłość, całą tę historię.




















