Cytaty o ubóstwie

139 cytatów · 82 autorzy

Cytaty

  1. Jednakowo rozrzutność i skąpstwo wiodą do nędzy: rozrzutność - wkrótce, skąpstwo natychmiast.

  2. [...] jak się nie ma forsy, wszystko idzie jak kurwie w deszcz.

    Z różnych stron, 108 · s. 558

  3. Ludzie żegnali stary rok wesoło, a ona taka głodna i zziębnięta….

  4. Gdy mówię o niedolach swoich pobratymców, często słyszę w odpowiedzi wyjaśnienie mniej więcej tej treści: „No pewnie, J. D., że dla białej klasy robotniczej perspektywy się pogorszyły, ale tu stawiasz wóz przed koniem. Jest wśród nich więcej rozwodów, mniej małżeństw, doświadczają mniej szczęścia, bo ubyło tego, co gospodarka ma im do zaoferowania. Gdyby tylko mieli lepszy dostęp do zatrudnienia, poprawiłoby się także w innych aspektach życia”. Kiedyś sam w to wierzyłem, za młodu wręcz rozpaczliwie chciałem w to wierzyć. (...) Doświadczenie bywa jednak niełatwym nauczycielem.

  5. Łatwiej było mi publicznie mówić o tym, że jestem gejem, niż o tym, że wychowałem się wśród biednych ludzi.

  6. Zawsze czułem zażenowanie, a nawet nienawiść, gdy słyszałem, jak wokół mnie pogardliwie lub lekceważąco wyrażano się o prostych ludziach, ich trybie i stylu życia. Czułem też od razu nienawiść, gdy spotkałem się z wrogością ludzi zamożnych i ustosunkowanych wobec ruchów społecznych, strajków, protestów, ludowego sprzeciwu. Pewne odruchy klasowe trwają mimo wszystkich wysiłków, zwłaszcza tych, żeby się samemu zmienić i oderwać od środowiska pochodzenia.

  7. Zbawienie bogatego polega przede wszystkim na odkryciu, że klucze Raju znajdują się w rękach ubogiego. Bogaty musi poprosić ubogiego o pozwolenie, by mógł wejść.

    s. 97

  8. Człowiek bogaty nie potrafi już dojrzeć ubogiego. I złości się, gdy inni go widzą. Chciałby, by nie istniał.

    s. 95

  9. Bo czy to jest normalne, że 85 najbogatszych obywateli naszej planety zgromadziło tyle pieniędzy ile 3,5 miliarda najbiedniejszych?

    s. 8

  10. Boże, zmiłuj się nad szydełkami,

    Nad igłą i nad nożyczkami,

    Nad małym młoteczkiem.

    Zmiłuj się nad słabymi duszyczkami,

    Połatanymi męką i szmatami,

    Nad dziećmi tęskniącymi za ciasteczkiem,

    Nad żonami bez żądzy, za to z dziećmi wieloma,

    Nad córkami, których krew jest wysuszona.

    Zmiłuj się nad tymi, co za piecem leżą,

    I nad tymi, co ich rozkład trawi,

    Co ich przepuklina szarpie,

    Co na żebry muszą się wyprawić.

    Zmiłuj się nad koniem okulałym,

    Nad koszącym zboże,

    Nad kapelusznikiem, krawcem zubożałym…

    Zmiłuj się, Boże!

    s. 123

  11. Materialne ubóstwo jest pierwszą kwalifikacją bhakty. Kto nie ma niczego w tym świecie prócz Kṛṣṇy, jest zwany akiñcana, czyli „tym, kto stracił wszelkie dobra doczesne”. Dopóki mamy choćby najmniejsze złudzenie co do osiągnięcia materialnego szczęścia, dopóty musimy rodzić się w kolejnych ciałach. Natura jest tak łaskawa, że w zależności od tego, w jaki sposób chcemy cieszyć się tym światem, obdarzy nas stosownym ciałem. Dzieje się to oczywiście pod nadzorem Pana. Pan przebywa w każdym sercu, wie zatem o wszystkim. Wie, że nadal pragniemy rzeczy materialnych i dlatego da nam następne materialne ciało. Kṛṣṇa chce, abyśmy w pełni doświadczyli, że zdobycze materialne nigdy nie przyniosą nam szczęścia.

    s. 67

  12. Pewna piękna historia o Śrīla Sanātanie Gosvāmīm opowiada, że zostawił on na stercie śmieci kamień filozoficzny. Jakiś biedak wziął go sobie, ale później zaczął się zastanawiać, dlaczego tak drogocenna rzecz leżała na śmietniku i poprosił Sanātanę o to, co ma najcenniejszego. Wówczas Sanātana dał mu święte imię Pana. Akiñcana znaczy „ten, kto nie ma nic materialnego do zaoferowania”. Prawdziwy bhakta, mahātmā, nie daje nikomu nic materialnego, gdyż sam porzucił już takie rzeczy. Może jednak dać to, co najcenniejsze, czyli Boga, Najwyższą Osobę, ponieważ Bóg stanowi wyłączną własność prawdziwego bhakty.

    s. 66