Cytaty
[...] wzruszył ramionami, jakby chciał zrzucić z nich odpowiedzialność - tę małpę, ciążącą mu na barkach.
Z tej strony, 56 · s. 406
Nie jesteś odpowiedzialny za czyjeś traumy. Nie musisz być ratownikiem i bohaterem w tej grze. Czasem najlepszą decyzją jest wyjście z relacji. Po prostu. To nic złego, a jedynie przejaw zdrowego egoizmu.
Nikt inny na tej planecie nie może cię uszczęśliwić. Ani twoja matka, ani ojciec, ani małżonek, partner, dziewczyna, chłopak, dzieci, szef, koledzy z pracy, przyjaciele czy horoskop. To twoje i tylko twoje zadanie.
s. 155
Seks nie jest prywatnym aktem, gdy osoby, które uprawiają przygodne stosunki seksualne, otwierają drzwi, wychodzą zza nich i żądają, aby na zwalczanie i leczenie ich chorób wenerycznych władze wydawały miliardy naszych dolarów. Seks nie jest prywatnym aktem, gdy nastolatki zachodzą w ciążę, a później przerzucają koszty utrzymania swoich dzieci na podatników.
s. 69
Jako reporter bierzesz odpowiedzialność za bohatera. On nie zawsze do końca zdaje sobie sprawę ze wszystkich możliwych konsekwencji ujawniania szczegółów swojej historii. Ty – tak, dlatego po twojej stronie leży odpowiedzialność, żeby go chronić na każdym etapie realizacji.
To, co dane, jest zadane.
– Krzyże stoją przy wszystkich drogach, a na nich wisi Jezus!
Ulitował się nad nami, ludźmi grzesznymi, którzy poszli ku niemu, by został umęczony zamiast nich.
I on, głupiec, wziął szubienicę i wspiął się na Golgotę.
Ludzie mówili: „Grzeszyliśmy, a teraz ktoś musi przyjść, by go zamęczyli za nas”.
(…)
– Posłuchajcie, mówimy przecież jednak: „Mesjasz z rodu Dawida nie zadośćuczyni”. Mówimy przecież: „Każdy człowiek musi wziąć swoją szubienicę i wspiąć się na Golgotę samemu, a każda belka musi być wzięta z muru, a każde drzewo z lasu, bowiem sami powinniśmy powiesić się na wszystkich drogach”.
s. 72
Każdy z nas musi wziąć na siebie odpowiedzialność tak dużą, jak to możliwe – za losy własne, społeczeństwa i świata.
Sugeruję jednak, by ludzie, którzy nie mają uporządkowanego własnego domu powinni dwa razy się zastanowić zanim zaczną zmieniać świat
Władza to gra. Gra o zmiennych regułach, przewidywalnych, ale nieobliczalnych. (…) władza to najcięższe z zadań, jakie może wziąć na siebie człowiek. Władza nigdy nie jest za darmo, trzeba umieć za nią zapłacić. Kosztuje zdrowie, bo nigdy nie jest się panem swego ciała, lecz sługą wojny lub choćby konieczności. Kosztuje utratę spokojnego snu, z góry bowiem trzeba założyć, że nie tylko sąsiedzi, ale i krewni, i możni, i nawet – lepiej brać to pod uwagę – przyjaciele w każdej chwili mogą chcieć po nią sięgnąć. I na końcu – kosztuje majątek, którym nieustannie trzeba dysponować, nie dla własnej przyjemności, lecz dla udowodnienia, że ciągle stać człowieka na bycie władcą.
s. 255
Jak maciory w błocie, tak ludzie taplali się w zawiści i przez ten cały nagromadzony brud nie dostrzegali, że sami są za siebie odpowiedzialni.
– W liceum jest inaczej.(...) Masz większą wolność, ale to odpowiedzialna wolność. Nikt nie będzie się z tobą cackał. Tylko od ciebie zależy, jak będzie wyglądać reszta twojego życia. Tutaj się to rozstrzygnie. Cała twoja przyszłość.




















