Cytaty o historii
329 cytatów · 154 autorów
Cytaty
Zarówno całe narody, jak i pojedynczych ludzi ocenia się po tym, co zrobili w przeszłości.
wypowiada Yeom Yeong-suk · Rozdział 1: zestaw rozmaitości · s. 30
[...] w tenże sposób preparuje się pomyłki historyczne, jeden mówi, że drugi powiedział, że trzeci usłyszał, i powołując się na trzy znakomite autorytety tego rodzaju, tworzy się historię [...].
s. 45
Stopniowo narody żyjące w owej kolebce ludzkości, stworzywszy wielkie, monumentalne cywilizacje, jakby wyczerpane nadludzkim wysiłkiem, a może wręcz przytłoczone ogromem stworzonego dzieła i już niezdolne rozwijać go dalej, oddawały prowadzenie młodszym, rozpieranym energią i rwącym się do życia ludom. Na scenę wejdzie Europa, a potem – Ameryka.
s. 31
Niezależnie od swej ostatecznej porażki język francuski był w Anglii przez kilkaset lat oficjalnym językiem dworu, urzędów, prawa i literatury, wyrażał zjawiska cywilizacyjne, polityczne, militarne i obyczajowe. Pozostawiło to po dziś dzień widoczny ślad. Liczba zapożyczeń francuskich przewyższa nawet procentowo liczbę oryginalnych słów staroangielskich! Supremacja Francuzów nad Anglosasami znajduje odbicie w nazewnictwie związanym z pojęciami i funkcjami władzy, państwa i sądownictwa. (…) W procedurze sądowej francuski utrwalił się tak silnie, że utrzymał się w protokołach aż po rok 1731.
s. 489
Nazwa Piktów wywodzi się z łacińskiego imiesłowu pictus – malowany. Wiąże się to w sposób oczywisty ze zwyczajem barwienia skóry przez wojowników udających się na wyprawę. Pod tym względem Piktowie w dziejach cywilizacji ludzkiej nie stanowili wyjątku. Ozdabianie skóry (zwłaszcza twarzy) barwami wojennymi było od najdawniejszych czasów wspólną cechą plemion z pogranicza dzikości i barbarzyństwa, bez względu na geografię i rodzaj kultury, od dawnych plemion Azji po bliższe nam czasowo ludy Maorysów, Indian, Zulusów z czasów panowania Chaki, czy zupełnie już współczesnych… kibiców piłki nożnej…
s. 380
Ileż dalibyśmy za pojedynczy, choćby najkrótszy tekst literacki, urywek Biblii czy testament spisany w języku polskim dziesiątego czy jedenastego stulecia? Tymczasem łączna liczba zabytków staroangielskich, zależnie od typu wydania, obejmuje przeciętnie 5–7 opasłych tomów, po kilkaset stron każdy…
s. 189
Historycy do dziś nie mogą się zgodzić w ocenie, na ile szalony był Hitler. Niektórzy wskazują na jego narcyzm, arogancję, obsesyjny rasizm i narastającą megalomanię. Twierdzą, że II wojna światowa była wojną Hitlera. Nie trzeba wykraczać myślą poza tę komiczną postać bawarskiego kaprala (z Austrii rodem), by wyjaśnić owe niewiarygodne wydarzenia z lat czterdziestych XX wieku. Inni, należący do innego pokolenia historyków, wskazują na uwarunkowania zewnętrzne; mówią o skutkach porażki Niemiec w I wojnie światowej, o ekonomicznym ciosie, jakim był krach na Wall Street, który najmocniej uderzył właśnie w gospodarkę Niemiec. Wspomina się też o niesprawiedliwościach traktatu wersalskiego, który doprowadził dumny naród do upokorzenia i wykluczenia.
s. 38
Westerplatte przykuło do siebie na tydzień znaczne, dwudziestokrotnie przeważające liczbą oddziały niemieckie i tym samym spełniało doskonale podstawowe zadanie każdej obrony – związanie jak największych sił przeciwnika.
s. 79
Świadomość narodowa i pamięć społeczna – historia – czyni ze zbiorowiska ludzkiego społeczność – nie bierną masę, przedmiot dziejów, lecz kolektyw aktywnych współtwórców losu własnego i losów świata.
s. 233
Przez 150 lat bez mała co pokolenie zrywali się Polacy do zbrojnej walki w obronie swych najświętszych praw i najniezbędniejszych potrzeb. Ogromny był wysiłek narodu w tej walce i ogromna jego ofiarność, lecz większe były powszechne narodowe ambicje i cele, jakie sobie stawiano, a jeszcze większe – trudności i przeszkody. Toteż każdy zryw kończył się krwawą i niezwykle dotkliwą klęską. Stało się to regułą polskiej historii.
s. 156
Narodu nie trzeba leczyć z romantyzmu i „bohaterszczyzny”. Należy go natomiast ostrzegać przed wilkami.
s. 194
Praktycznie wszystkie klasyczne państwa opierały się na roślinach zbożowych. (…) Historia nie odnotowała państwa opartego na manioku, sagowcach, jamsie, taro, bananach, owocach drzewa chlebowego lub słodkich ziemniakach.
s. 45












