Cytaty o stracie

132 cytaty · 85 autorów

Cytaty

  1. [...] specjalizował się w zaprzepaszczonych sprawach. Najpierw zaprzepaścić coś, a potem uganiać się za tym jak wariat.

    Z tamtej strony, 31 · s. 230

  2. Po ciężkich stratach można przez długie lata żyć ułudą, wierzyć, że rzeczywistość jest fikcją, a to, co się utraciło, żyje.

    s. 318

  3. Tak jak trudno jest pierwszy raz przyjść na grób rodziców, tak trudno przyjechać do swojego własnego zgładzonego miasteczka, tam gdzie pierwszy raz zobaczyłeś piękno pól, tam gdzie ojciec pierwszy raz prowadził cię do chederu, gdzie pierwszy raz oglądałeś świat.

    s. 219

  4. Wszyscy ponosimy straty – i tym bardziej cenimy to, co mamy.

  5. Efraim odmawia nad grobem kadisz, ponieważ nie ma żadnego z synów Josefa. Przedtem rzuca na trumnę trzy garstki ziemi, wypowiadając sakramentalne słowa: „Bóg dał, Bóg wziął, niech imię Pana będzie błogosławione”. A mówiąc to, myśli, że ostatnimi czasy Bóg dużo zabierał, a mało dawał.

    s. 102

  6. (…) przedmioty się psują i czasami są naprawiane, ale w większości przypadków uświadamiamy sobie, że bez względu na to, co się zniszczyło, życie układa się na nowo, by zrekompensować nam stratę, niekiedy w sposób cudowny.

  7. Kiedy się tak naprawdę kocha, nie można się pogodzić z utratą najbliższej osoby. (…) Jest się skazanym na wieczne poszukiwanie…I zawsze będzie się miało wrażenie, że się po prostu spóźniło na spotkanie i że ten ktoś cały czas czeka…w małej kawiarence…

  8. Zawsze przychodzi taka chwila, kiedy wszystko tracisz.

  9. Zwłoki kogoś bliskiego to coś więcej niż tylko martwe ciało – to miejsce, w którym ta osoba żyła. Są jak schowki, soczewki skupiające emocje straty.

  10. Stracisz to, co cenisz najbardziej, więc doceń to póki możesz.

  11. A może z poczuciem humoru jest tak jak z zaufaniem, dziewictwem i zębami stałymi: może traci się je na zawsze?

  12. Co do mnie, ponieważ nie byłem ani z niej wyleczony, ani od niej odzwyczajony, cóż – poległem. Widok jej sprawił mi wielki ból. Kiedy mnie opuściła, zabrała ze sobą wszystko to, co miałem w sobie pozytywnego: nadzieję, zaufanie i wiarę w przyszłość. gdy jej uśmiechnięta barwna postać znikła z mego życia, stałem się pustynią. Zabiła moje serce pozbawiając je na zawsze umiejętności kochania. moje życie wewnętrzne stało się wypaloną ziemią, taką, na której nie rosną drzewa, nad którą nie fruwają ptaki i gdzie wiecznie panuje styczniowe zimno. (…), jedynie czego chciałem to otumanić się lekarstwami, żeby nigdy nie wracać do bolesnych wspomnień.