Cytaty o podróżach

130 cytatów · 77 autorów

Cytaty

  1. Czytanie książki jest, przynajmniej dla mnie, jak podróż po świecie drugiego człowieka. Jeżeli książka jest dobra, czytelnik czuje się w niej jak u siebie, a jednocześnie intryguje go, co mu się tam przydarzy, co znajdzie za następnym zakrętem.

    Część druga, IV · s. 126

  2. Podróże są jak ożywcza kąpiel dla umysłu, jak rysunek Medei, który sprawia, że znów jesteś młody.

    s. 174

  3. Podróż zaczynałem od Gruzji i to był błąd. Gruzja powinna być zakończeniem, a nie początkiem. Wszystko tu stwarza wrażenie przybicia do przystani, dotarcia pod dach. Wszystko – klimat, krajobraz i obyczaje – namawia, żeby przysiąść w cieniu, łyknąć wina, odetchnąć i pomyśleć: fajnie tu. Piękny to kraj, Gruzja.

    s. 7

  4. Jako pierwsza cecha tych, którym rosną skrzydła, przyszła mi do głowy empatia i otwartość emocjonalna oraz intelektualna. Kiedyś przeczytałam mądre zdanie, że z rasizmu czy ksenofobii najlepiej leczą podróże, zwłaszcza te, które pozwalają poznać różne kultury, zobaczyć codzienne życie. I to byłaby kolejna cecha tych, którym się portki nie trzęsą: chęć zdobywania wiedzy i mądrości.

    s. 54

  5. Wędrowiec musi polegać na uprzejmości nieznajomych. I nie chodzi tu o wsparcie fizyczne, materialne lecz moralne.

  6. Poza wszystkim, droga dla pewnych organizacji psychicznych ma jeszcze w sobie coś z magnetycznego działania. Ciągnie. O tych, których ciągnie, mówi się, że ulegają manii wędrowania.

    s. 51

  7. Dzięki podróżowaniu można lepiej przyjrzeć się samemu sobie z zewnątrz.

  8. (...) w każdej chwili trzeba być gotowym do dalszej drogi i każdy pokój, w którym przyszło się zatrzymać, traktować jako przystań tymczasową.

  9. Przemieszczamy się gdzie i kiedy chcemy. To jedyny sposób. Zbiorowe podróże są upokarzające. Najważniejsze to być wolnym.

    s. 109

  10. Świat, w którym rodzimy się w klinice i umieramy w szpitalu, w którym mnożą się, w wydaniu ekskluzywnym lub nieludzkim, punkty tranzytowe i tymczasowe miejsca pobytu (sieci hoteli i squaty, kluby wakacyjne, obozy uchodźców, slumsy skazane na zniszczenie lub powolny rozkład), w którym rozwija się zwarta sieć środków transportu, także stanowiących przestrzenie zamieszkane, gdzie bywalec wielkich supermarketów, użytkownik automatów i kart kredytowych odnawia – poprzez „nieme” handlowe gesty – świat, którego przeznaczeniem jest samotna indywidualność, w drodze, w tymczasowości i efemeryczności, stanowi dla antropologa i innych badaczy pewien nowy przedmiot. (…)

    s. 131

  11. Odnoszę wrażenie, że podobnie jak ja w młodości, nie masz potrzeby celu, ale posiadasz zdolność odróżniania podróży od dryfowania.

  12. Jeśli o mnie idzie, to trapiony jestem wiecznotrwałą tęsknotą za tym, co dalekie.