Okładka książki: Piórka

Okładka książki

Wydawnictwo Literackie

Prawa autorskie do okładki należą do wydawnictwa Wydawnictwo Literackie. Okładka jest wyświetlana w celach informacyjnych, w ramach promocji książki.

Okładka książki

Piórka

Jan Sztaudynger

Cytaty

  1. Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami,

    Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami.

    s. 192

  2. Zarzucało zero zeru,

    Że mu brak charakteru!

    s. 85

  3. Za mnie myśli polska mowa,

    Ja tylko notuję słowa.

    s. 13

  4. Zero do zera,

    A będzie kariera.

    s. 70

  5. Najgorsze z upokorzeń,

    Kiedy nawala korzeń.

    s. 130

  6. Najgłośniejsze hurra

    W orła nie zmieni knura…

    s. 81

  7. O, łotrze stary, stary łotrze,

    Im młodsza się o ciebie otrze,

    Tym do niej robisz oczy słodsze.

    s. 111

  8. Tym wściekłość losów na siebie kruszę,

    Że zawsze wolę to – co muszę.

    s. 86

  9. Tylko dzięki bladze

    Z prawdą sobie radzę.

    s. 77

  10. W sztok

    I w rynsztok…

    s. 60

  11. Przyjrzałem się tej Ewie –

    Niech jabłko wisi na drzewie!

    s. 106

  12. Stabilizacja motylka

    To szpilka.

    s. 64

  13. Plujmy sobie nawzajem w kaszę!

    To takie polskie, to takie nasze…

    s. 71

  14. Prawa piszemy my sami, potem one rządzą nami.

    s. 87

  15. Niejedna tu chodzi niewiasta

    Starsza od miasta.

    s. 39

  16. Postaw świnię przy korycie,

    A rozpłynie się w zachwycie.

    s. 80

  17. Rwie się wątła nitka cnoty

    W labiryntach ochoty.

    s. 108

  18. Nie nazywaj rzeczy po imieniu,

    Lecz po marzeniu, śnieniu, niespełnieniu.

    s. 31

  19. Są ludzie z duszą zrzędną,

    Przez takich kwiaty więdną.

    s. 176

  20. Wygłaszaj wzniosłe zasady,

    Łatwiej wtedy popełniać zdrady.

    s. 83

  21. To nietakt duży,

    Pokrzywom mówić o róży.

    s. 30

  22. Polska A, Polsce B

    Każe się całować w D.

    s. 72

  23. Terrorem władza

    Swą słabość zdradza.

    s. 95

  24. Skądkolwiek wieje wiatr

    Zawsze ma zapach Tatr.

    s. 48

  25. Objawia swoje zdanie

    Jak echo, na zawołanie.

    s. 74

  26. Niejednego karła

    Własna małość zżarła.

    s. 178

  27. Ssać umieją z wszystkich cycy –

    Gdy z nich dobrzy politycy.

    s. 85

  28. Strach musi być uroczy, bo strach ma wielkie oczy.

    s. 13

  29. Oj, dobry ci jest góral, oj, pełno ma ci zalet,

    Oj, gówno by zeń było bez pracy góralek.

    s. 47

  30. Są głowy, które stawiają opór,

    Nawet i wtedy, kiedy spadnie topór.

    s. 84

  31. Nic tak serca nie studzi,

    Jak poznawanie ludzi.

    s. 178

  32. Rzadko pełnia

    Marzenia spełnia.

    s. 65

  33. Więcej się stłucze niż sklei

    Za pomocą idei.

    s. 92

  34. Nie zbudzę się pewnego ranka,

    Ot, spodziewana niespodzianka.

    s. 84

  35. Prawda kole

    W aureolę.

    s. 53

  36. Powodzenia połowa –

    Wierzyć we własne słowa.

    s. 93

  37. Warto jest chwalić głosy baranie,

    Jeśli się za to wełny dostanie.

    s. 87

  38. Śmierci nie ma –

    Jest tylko przed nią trema.

    s. 188

  39. Nie dyskutuj z chamem,

    Przy nim zawsze amen.

    s. 69

  40. Pająk zjadł muchę, lecz że prawo ceni,

    Tłumaczy potomnym: „Byliśmy zmuszeni”.

    s. 98

  41. Niech skórę łoją,

    Byle nie moją.

    s. 84

  42. Pozwól pokochać, dobry Panie Boże,

    Polskę bez złudzeń – od może do może.

    s. 72

  43. Nigdy żadnemu z nas

    Nie powiedziała pas.

    s. 129

  44. Te łzy więzione pod powieką

    Najwięcej nas pieką.

    s. 22

  45. Szczęśliwi łysi,

    Nic im nie stoi, nic im nie wisi.

    s. 133

  46. Szumi drętwa mowa

    Jak muszla klozetowa.

    s. 92

  47. Odpisz cnotę na straty,

    Gdy wejdziesz do mojej chaty.

    s. 134

  48. Tęcza

    Wszystko bieli zawdzięcza.

    s. 55

  49. W pogoni za ideałem

    Wszystkie świństwa popełniałem.

    s. 88

  50. Usta słodkie, humor kwaśny, mina słona –

    Oto w trzech smakach cała ona.

    s. 133

  51. Łatwo ci zachować twarz,

    Gdy kilka na zmianę masz.

    s. 76

  52. Inność

    To powinność.

    s. 54

  53. Minęła młodość i uroda,

    Została reszta – szkoda!

    s. 119

  54. Łajno dla łajna

    To fajna ferajna.

    s. 55

  55. Na stare lata –

    Na młode lata.

    s. 59

  56. Gdy przyjdzie śmierci mojej dzień,

    To odpoczniemy: ja i mój cień.

    s. 192

  57. Ma własne zdanie

    – Na zawołanie.

    s. 64

  58. Miłość to potrawa jarska,

    A nie sztuka kominiarska.

    s. 138

  59. I spanie, i kochanie najlepsze na sianie.

    s. 45

  60. Kiedy przechodzi ładna dziewczyna,

    Zaraz mi Amor łuk napina.

    s. 114

  61. Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:

    wpierw grały zmysły, potem sumienie.

    s. 109

  62. Ja jestem taki wóz,

    co chodzi sam do kóz.

    s. 127

  63. Modelowała go natura

    Z młodego orła – na starego knura.

    s. 75

  64. Do rządu, nierządu i pogody

    Ma zaufanie tylko młody.

    s. 70

  65. Ktoś tam klaszcze pod borem:

    To dewotki – ozorem.

    s. 79

  66. Na szybie okna rozpłaszczone noski,

    Ach, to wy, dzień dobry, moje troski!

    s. 25

  67. Lustro przed oczy podsunął mi strumień:

    „Taki jesteś” – wyszeptał – „a teraz się rumień!”

    s. 21

  68. Dla tej pani bliźni –

    To tylko mężczyźni.

    s. 113

  69. Jak świat światem

    Grzbiet źle współżyje z batem.

    s. 89

  70. Kocham bliźnich jak braci –

    Gdy szczodrzy i bogaci.

    s. 70

  71. Mogił i łez kraina

    W sercu się kończy i zaczyna.

    s. 175

  72. Głos przyrodzenia

    Zagłusza głos sumienia.

    s. 108

  73. Kraków to pryzmat,

    Przez który pięknieje ojczyzna.

    s. 35

  74. Mimo najszybszych samolotów,

    Do wczoraj nie ma już powrotu…

    s. 179

  75. Ja byłem zwierzę. Ona święta.

    Ale szeptała: – Lubię zwierzęta!

    s. 122

  76. Na widok spodni –

    Gotowa do zbrodni.

    s. 119

  77. Modli się pod figurą,

    Wszystko mu jedno, pod którą.

    s. 91

  78. Milczenie jest złotem…

    Potem.

    s. 56

  79. Najbardziej zawsze nadęci:

    Kastraci i impotenci.

    s. 139

  80. Na tym polega uwiąd starczy,

    Że zamiast mówić, człowiek warczy.

    s. 80

  81. Któż równa

    Do gówna?

  82. Mądry nawet tej nie wierzy,

    Z którą aktualnie leży.

    s. 129

  83. Dawno by świat diabli wzięli,

    Gdyby brakło marzycieli.

    s. 72

  84. Lubiła gorszycieli,

    Jeśli swój fach umieli.

    s. 137

  85. Na wieś go wywieźcie,

    Bo naknocił w mieście.

    s. 80

  86. Innych nie sądzę,

    Sam też lecę na pieniądze.

    s. 82

  87. Miłość to taka nauka,

    Co w całym dziury szuka.

    s. 136

  88. Ludzkość – to brzmi butnie,

    I zawodzi okrutnie.

    s. 83

  89. Fraszki – nie cuda,

    Nie każda się uda.

    s. 14

  90. Dzięki długoletniej wprawie sam siebie trawię.

    s. 173

  91. Jeden kuperek kaczy –

    A tylu podrywaczy.

    s. 110

  92. Kto śpi, nie grzeszy, więc miła osobo,

    Nie będzie grzechu, gdy prześpię się z tobą.

    s. 108

  93. Czy hrabina czy kucharka,

    byle była w kroku szparka.

    s. 114

  94. Jeden przysięga,

    Drugi sięga.

    s. 117

  95. Dniem czcić kobiety – po co?

    Ja czczę kobiety – nocą!

    s. 117

  96. Gdy któraś jest w moim guście,

    Zaraz marzę o rozpuście.

    s. 121

  97. Na tym polega wstyd dziewiczy,

    Że upadków swych nie liczy.

    s. 123

  98. Człowiek bajdurzy o swojej wolności,

    A więźniem mięsa, nerwów i kości.

    s. 86

  99. Aby się oprzeć o ideały,

    Trzeba, by one się opierały.

    s. 71

  100. Czasem, gdy runie piedestał,

    Widać, że nikt na nim nie stał.

    s. 90

  101. Czasami najwięcej rzucają cienia

    Własne wyjaśnienia.

    s. 28

  102. Alimenta –

    To niespodziana rozkoszy pointa.

    s. 77

  103. Była piękna, dobra, święta,

    Do dziś płacę alimenta.

    s. 119

  104. Brak okazji, odwagi, ochoty –

    Powody niejednej cnoty.

    s. 114

  105. Ciało ma duszy

    Po same uszy.

    s. 55

  106. Był las, wrzos i mech,

    Powiedziała: „Niech”.

    s. 130

  107. Albo wianek,

    Albo Janek.

    s. 58

  108. Bardziej potrafi nam popsuć krew

    Pchła niźli lew.

    s. 90

  109. Chwalę niewinną,

    Lecz wolę inną.

    s. 108

  110. Czuła żal doskonały,

    Gdy się grzechy nie udały.

    s. 118

  111. Chętnie się dzielę winą –

    Z ładną dziewczyną.

    s. 109

  112. Czasem się wielkie serca leczą –

    Maleńką rzeczą…

    s. 25

  113. Często trwalszy ślad na piasku

    Niźli życie pełne blasku.

    s. 27

  114. Cierpienie, gniotąc nas,

    Człowieka zmienia w głaz.

    s. 171

  115. Cierpliwość trzeba mieć anielską,

    Ażeby znosić własne cielsko.

    s. 173

  116. Cnota z okazją razem noc przespały,

    Cnoty nie było, kiedy rano wstały.

    s. 109

  117. Była w sam raz

    Na jeden raz.

    s. 117

  118. Ach, Boże, Boże, czemu tak się dzieje,

    Że tylko głupi ma matkę nadzieję?

    s. 25

  119. Cóż pozostało cioci,

    Jak być aniołem dobroci.

    s. 135

  120. Boże, bądź ślepy i głuchy

    Idę do ładnej dziewuchy!

    s. 46

  121. Adam ujrzawszy, że Ewa jest naga,

    Innego raju już się nie domaga.

    s. 106

  122. Chociaż piękne buzie cenię,

    Ale wolę przyrodzenie.

    s. 137

  123. Co robimy od stuleci?

    Dzieci…

    s. 60

  124. Chcesz być szczery?

    A masz wariackie papiery?!

    s. 91

To już wszystkie cytaty.

124 cytaty w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne