Cytaty o winie

124 cytaty · 81 autorów

Cytaty

  1. Bał się ponieważ nie widział jak ma postąpić, bał się tym bardziej, że był niewinny. Kto jest jednak zamieszany w cokolwiek i jest niewinny, jest winny, ponieważ jest zamieszany”

  2. Wteraz wiem, że żadnej winy odkupić się nie da żadnym, najszlachetniejszym nawet czynem, tak jak dłutem nie da się skleić kamienia, który się wcześniej młotem i dłutem rozbiło. Wina pozostaje na nas zaciągnięta i śmieszni i naiwni wydają mi się wteraz chrześcijanie, którzy myślą, że to, co zrobili, to, jak postąpili, nie wypala się w tkance rzeczywistości na wieki wieków, że czyny i słowa, i myśli można zatrzeć.

    Nie można. Każdy czyn jest wieczny, nic nie znika, nic nie unieważnia, nic nie zostaje wybaczone, bo nawet gdy znajdzie się ktoś, kto zapomni albo nie zapominając wybaczy, to nie sprawi, że zmieni się chociaż jedno ziarnko piasku w tym, co już nastąpiło, co się już wydarzyło, w tym niczego zmienić się nie da największym nawet, najszlachetniejszym sercem. Matka wybaczająca mordercy własnego dziecka nie zmienia tego, że dziecko zostało zamordowane.

    s. 335

  3. Dla tego, kto umarł, nie można już nic zrobić, a winy nie da się zmazać. Ale temu, kto jeszcze żyje, wciąż można pomóc.

  4. Kiedy coś idzie źle nie zawsze trzeba szukać winnego.

  5. Kto mieszka w Piekle? Znałam odpowiedź na to pytanie. Diabeł i umęczone dusze. Kim byłam ja? Przeważnie myślałam, że na to pytanie też umiem odpowiedzieć. Ale chwilami czułam się tak, jakbym sama zmieniła się w diabła.

  6. Zrozum, że czasem sprawy nie układają się po naszej myśli, to wszystko, nie ma w tym niczyjej winy, lepiej sobie odpuścić…

  7. Potrafię wiele zdziałać z poczuciem winy. Trochę tak jak inne kobiety potrafią wiele zdziałać z kolorem beżowym – wyznałam.

  8. Uczucie nie warte pielęgnowania to poczucie winy.

  9. Mówienie o winie tam gdzie nie ma odpowiedzialności jest zamachem na rozum i moralność.

  10. Ktoś mi kiedyś powiedział, że sami kreujemy swoje duchy, że tak jak w snach, każdy duch jest pewną wersją nas samych: naszej winy, naszego żalu, naszego smutku. Może to jest jakaś odpowiedź. Każdy z nas ma swoje duchy. Nie każdy z tych duchów jest stworzony przez nas samych, ale jednak nas wszystkich w końcu dopadają.

  11. W odpowiedziach mego syntetycznego Polaka rozpoznać można ten właśnie lęk, który odzywa się w Biednym chrześcijaninie. Lęk, aby nie zostać policzonym między pomocników śmierci. Tak on okropny, że czynimy wszystko, aby go oddalić, aby nie dopuścić nawet do jego wyjawienia. Czytamy czy słuchamy rozważań o żydowsko-polskiej przeszłości i kiedy tylko dojdzie do nas zdarzenie, fakt, który nie najlepiej o nas świadczy, gorączkowo staramy się go pomniejszyć, wytłumaczyć, zbagatelizować. Nie jest nawet tak, abyśmy go chcieli ukryć czy zaprzeczyć, że miał miejsce. Czujemy przecież, że nie wszystko było w porządku.

  12. Myślę, że w naszym stosunku do żydowsko-polskiej przeszłości winniśmy tę postawę naśladować. Przestać się bronić, usprawiedliwiać, targować. Podkreślać, czego nie mogliśmy zrobić, za okupacji czy dawniej. Zrzucać winę na uwarunkowanie polityczne, społeczne, ekonomiczne. Powiedzieć najpierw: tak, jesteśmy winni.