Cytaty o oportunizmie
13 cytatów · 10 autorów
Cytaty
Jak psy podczas uczty, również ludzie gromadzą się u stołu tyranii, czekając w swoim łakomstwie na spadające na podłogę tłuste kąski. Nie każdy będzie się wdzięczył do tyrana, lecz większość uczyni to, jeśli najpierw obudzi on w nich nienawiść do innych i pozwoli dać upust ukrytym pragnieniom, sugerując, że się im należy. Wielu z tego skorzysta. Tyrani pozwalają zawistnikom zaspokajać pragnienia.
Tych, co są zadowoleni, nie można skłonić do przyjęcia nowych idei (…) I każda religia niesie męczeństwo swoim krzewicielom. To jest próba naturalnej selekcji. Jeżeli nowa wiara jest już dostatecznie silna, zwycięża prześladowania i kroczy dalej ku chwale. A wtedy – i dopiero wtedy – ci zadowoleni (którzy ze strachu dokonywali prześladowań) wywracają koziołka i przechodzą na stronę zwycięzców z tego samego strachu, który im przedtem kazał ich prześladować. I każda religia zaczyna umierać wtedy, od tej chwili.
Poznałem w ciągu trzech lat wielu z nich – i tych z wybrzeża, i tych z terenów górskich, i z dżungli – przy czym wszyscy wydawali się ulepieni na jedną modłę. Już byli, albo z całą pewnością zostaną, senatorami, deputowanymi, burmistrzami, prefektami, zastępcami prefektów. Ich energia, zdolności, skłonność do intryg oraz cała ich wyobraźnia koncentrowały się tylko na jednym celu: zdobyć, zatrzymać lub odzyskać cząstkę władzy dozwolonymi bądź zabronionymi środkami, które pozostawały w ich zasięgu. Wszyscy wyznawali filozofię moralną, jaką wyraża następująca maksyma: „Życie poza państwowym budżetem to błąd”. Wszyscy mieli swój mały dwór albo orszak krewnych, przyjaciół i faworytów, których przedstawiali jako przywódców ludowych – nauczycieli, chłopów, robotników, techników – i wprowadzali ich do komitetów, którym sami przewodniczyli. Wszyscy zmieniali ideologię i partię jak rękawiczki.
Człowiek powinien zachowywać się jak dżentelmen wśród dżentelmenów i jak kanalia wśród kanalii. Na tym polegał „właściwie rozumiany honor”, reszta znaczyła być idiotą.
Jeśli rewolucja jest dobra dla ludu, jestem za rewolucją.
Co się z nami stało? Jacy trzeźwi i sceptyczni wyszliśmy z wojny? Jak chcieliśmy mieć się na baczności i nie ufać słowom dorosłych? Niewiele z tego zostało. Stateczni trzydziestopięcio – i czterdziestolatkowie nie znajdują bodaj czasu, by przypominać sobie swoje klęski. Nauczyliśmy się sondować sytuację. Używać łokci. W razie konieczności dopasowywać się. Zachować mobilność. Byle się nie wiązać. Przebiegli taktycy, także dobrzy fachowcy, którzy dążą do tego, co możliwe, i – jeśli nie pojawią się niespodziewane przeszkody – nawet to osiągają. Ale to i wszystko.
– Co oni mogą mi zrobić – spytał konfidencjonalnie – gdybym odmówił dalszych lotów? – Prawdopodobnie będziemy cię musieli rozstrzelać – odpowiedział były starszy szeregowy Wintergreen. – Jak to "będziemy"? – krzyknął zaskoczony Yossarian. – Co to znaczy "będziemy"? Odkąd to jesteś po ich stronie? – Mam być po twojej stronie, kiedy cię będą rozstrzeliwać? – odparł Wintergreen. Yossarian skapitulował. Pułkownik Cathcart znowu go wykiwał.
Należy walczyć, by uznano naszą zasługę, jeśli Casale się obroni, lecz bez przesady, by wina spadła na Francuzów, jeśli się nie utrzyma (…). Człek ostrożny nie powinien zaprzęgać się do jednego wozu.
– No, ja tam zawsze wracałem ze swoją tarczą – zapewnił Nobby. – Żadnych problemów.
– Nobby... – westchnął Colon. – Ty zwykle wracałeś z własną tarczą, z tarczami wszystkich pozostałych, workiem zębów i piętnastoma parami jeszcze ciepłych butów. Na wózku.
– No, przecież nie ma sensu ruszać na wojnę, jak się nie jest po stronie wygrywających – oświadczył Nobby, mocując białe piórko do hełmu.
– Ty, Nobby, zawsze byłeś po stronie wygrywających, a to z takiego powodu, że zwykle czaiłeś się gdzieś z boku i patrzyłeś, kto wygrywa, a potem z jakiegoś zabitego biedaka ściągałeś właściwy mundur. Słyszałem, że generałowie pilnie uważali, co masz na sobie, żeby wiedzieć, jak toczy się bitwa.
– Wielu żołnierzy służyło w różnych regimentach – bronił się Nobby.
– Jasne. To szczera prawda – zgodził się Colon. – Tylko zwykle nie podczas jednej bitwy.
Dziś Pytie nie siedzą na trójnogu, lecz na dwóch stołkach.
Człowiek ma jeszcze tę wyższość nad maszyną, że umie się sam sprzedać.
Ssać umieją z wszystkich cycy –
Gdy z nich dobrzy politycy.
s. 85




















