Okładka książki: Gra w klasy

Okładka książki

Muza

Prawa autorskie do okładki należą do wydawnictwa Muza. Okładka jest wyświetlana w celach informacyjnych, w ramach promocji książki.

Okładka książki

Gra w klasy

Julio Cortázar

Cytaty

  1. Jedynie w snach, w poezji, w zabawie [...] z rzadka pochylamy się nad tym, czym byliśmy ongi, zanim staliśmy się tym, czym ewentualnie teraz jesteśmy.

    Z różnych stron, 105 · s. 554

  2. Próżnością jest myśleć, że rozumiemy działanie czasu: grzebie on swoich zmarłych i chowa klucze.

    Z różnych stron, 105 · s. 554

  3. Wystarczy pomyśleć, ile się zmienia, jeżeli zejdzie się z chodnika i zrobi trzy kroki po jezdni...

    Z różnych stron, 88 · s. 497

  4. [...] trzeba na oścież otworzyć okna i wszystko wyrzucić na ulicę, a przede wszystkim samo okno i nas wraz z nim.

    Z różnych stron, 147 · s. 654

  5. [...] nie sposób naprawdę oskarżać, dopóki pozostaje się w tym samym systemie, co przedmiot oskarżenia.

    Z różnych stron, 99 · s. 539

  6. Do czegóż służy pisarz, jeżeli nie do burzenia literatury?

    Z różnych stron, 99 · s. 533

  7. Fragment prozy może popsuć się nagle, niby kawałek polędwicy.

    Z różnych stron, 94 · s. 517

  8. [...] jak się nie ma forsy, wszystko idzie jak kurwie w deszcz.

    Z różnych stron, 108 · s. 558

  9. [...] nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie...

    Z różnych stron, 100 · s. 546

  10. Wiedział, że bez wiary nie zdarza się nic z tego, co powinno nastąpić, z wiarą też zresztą prawie nigdy.

    Z różnych stron, 143 · s. 649

  11. Tak, czasem się cierpi, ale jest to jedyne przyzwoite wyjście.

    Z różnych stron, 116 · s. 576

  12. [...] życie - stręczyciel śmierci, przepiękna talia kart, dawno zapomniany tarok, który wykrzywione reumatyzmem ręce degradują do poziomu samotnego, smutnego pasjansa.

    Z różnych stron, 104 · s. 553

  13. Życie, jako komentarz do czegoś, czego nie możemy dosięgnąć, a co jest tu, w zasięgu skoku, którego nie wykonujemy.

    Z różnych stron, 104 · s. 553

  14. Kiedyśmy się rozstali, byliśmy jak dwoje dzieci, które gwałtownie zaprzyjaźniły się na jakichś imieninach i teraz patrzą na siebie, podczas gdy rodzice odciągają je za ręce, i jest w tym jakiś słodki ból i jakaś nadzieja, i już się wie, że jedno ma na imię Tony, a drugie Lulu, i to wystarcza, żeby serduszko było jak poziomka i...

    Z różnych stron, 93 · s. 516

  15. [...] nie istnieją posłania, istnieją tylko posłannicy, oni sami są posłaniem, tak jak miłością jest ten, kto kocha [...].

    Z różnych stron, 79 · s. 481

  16. Jedyną dostępną nam prawdą musi być zmyślenie, czyli pismo, czyli literatura, pintura, skultura, agrikultura, apikultura, wszystkie tury świata. Wartości - tury, świętość - tura, społeczeństwo - tura, miłość także tylko tura, piękność - tura nad turami.

    Z różnych stron, 73 · s. 467

  17. [...] wzruszył ramionami, jakby chciał zrzucić z nich odpowiedzialność - tę małpę, ciążącą mu na barkach.

    Z tej strony, 56 · s. 406

  18. Człowiek myśli, że został wydymany na centymetr, a tymczasem już go wydymali na wiele metrów.

    Z tej strony, 54 · s. 397

  19. Do czego służy wiedzieć lub wierzyć, że się wie, że każda droga jest fałszywa, jeżeli żadna z tych dróg nie jest naszym celem?

    Z tej strony, 48 · s. 363

  20. Problemy są jak przymusy. Wszystko idzie świetnie, dopóki nie wybuchną.

    Z tej strony, 44 · s. 338

  21. Słowa podobne są do nas, rodzą się z jakąś twarzą [...].

    Z tej strony, 41 · s. 317

  22. Okna są oczami miasta [...] i wobec tego deformują to, na co patrzą.

    Z tej strony, 41 · s. 307

  23. Dojrzałość - jeżeli coś takiego istnieje - w ostatecznym sensie jest hipokryzją.

    Z tej strony, 39 · s. 284

  24. Jakież to męczące ciągle być sobą! Wręcz niedopuszczalne!

    Z tamtej strony, 36 · s. 256

  25. [...] ile znaczeń ludzie są w stanie nadać słowu „ludzkie”.

    Z tamtej strony, 31 · s. 233

  26. [...] specjalizował się w zaprzepaszczonych sprawach. Najpierw zaprzepaścić coś, a potem uganiać się za tym jak wariat.

    Z tamtej strony, 31 · s. 230

  27. W rzeczywistości jesteśmy trochę jako komedia, kiedy się przyszło po pierwszym akcie. Wszystko cacy, tylko nic się nie rozumie.

    Z tamtej strony, 28 · s. 204

  28. Słowa [...] uwielbiają, jak je wyciągnąć z szafy i oprowadzać po pokoju.

    Z tamtej strony, 28 · s. 203

  29. [...] pozytywne uczucia tworzą złą literaturę [...]. Szczęście nie nadaje się do tłumaczenia [...].

    Z tamtej strony, 24 · s. 159

  30. [...] wygodnie jest myśleć, że wciąż jest się do uratowania, nawet jak się już w to prawie nie wierzy; skazaniec pod szubienicą także pewnie myśli, że coś się stanie w ostatniej minucie, trzęsienie ziemi, sznur zerwie się dwukrotnie, przynosząc ułaskawienie, telefon od gubernatora, spisek, który go oswobodzi.

    Z tamtej strony, 23 · s. 148

  31. [...] być samotnym znaczy być samotnym na pewnym planie, na którym inne samotności mogłyby - gdyby to było możliwe - komunikować się z nami.

    Z tamtej strony, 22 · s. 124

  32. Porównywanie kogoś do chorągiewki na dachu zdradza brak wyobraźni: widzi się tylko obroty, nie zaś intencje: koniec strzałki, który chce zatrzymać się i pozostać w strudze wiatru.

    Z tamtej strony, 21 · s. 118

  33. „Dziś” pasjonuje mnie, ale zawsze z punktu widzenia dnia wczorajszego [...].

    Z tamtej strony, 21 · s. 117

  34. [...] za każdym razem podejrzewam, że zgoda jest najgorszym ze złudzeń.

    Z tamtej strony, 21 · s. 117

  35. Ty mogłeś mi opowiadać albo nie opowiadać o twoich kochankach, ale ja musiałam ci opowiedzieć o wszystkim i wszystko. To jedyny sposób, żeby się ich pozbyć, zanim się zacznie kochać kogoś innego. Jedyny sposób, żeby ich wyrzucić za drzwi i żebyśmy sami zostali w pokoju.

    Z tamtej strony, 20 · s. 104

  36. [...] wódka przybija słowa jak motyle do deski.

    Z tamtej strony, 18 · s. 93

  37. [...] człowiek to zawsze więcej niż człowiek i zawsze mniej niż człowiek [...].

    Z tamtej strony, 17 · s. 89

  38. Od czasu do czasu słowa umarłych pokrywały się z myślami żywych (jeżeli jedni byli umarli, jeżeli drudzy byli żywi).

    Z tamtej strony, 16 · s. 80

  39. [...] tylko złudzenia miały moc poruszania wiernych, złudzenia, nie prawdy.

    Z tamtej strony, 12 · s. 63

  40. [...] tak jakoś smutno [...]. Właśnie dlatego, że wszystko jest takie piękne.

    Z tamtej strony, 12 · s. 63

  41. Jakim cudem tu jesteśmy, jak mogliśmy spotkać się tu dzisiaj, jeżeli nie przez prostą grę złudzeń, reguł przyjętych i uznanych, talia kart w ręku obłąkanego...

    Z tamtej strony, 12 · s. 63

  42. Już wtedy zdałem sobie sprawę, że szukanie jest moim znakiem, emblematem łażących po nocy bez określonego celu, racją bytu tych, którzy niszczą kompasy.

    Z tamtej strony, 1 · s. 14

  43. - Moje życie... - powiedziała Maga. - Nie umiałabym mówić o nim nawet po pijanemu.

    Z tamtej strony, 12 · s. 60

  44. Strachy. Co za luksus dla wyobraźni.

    Z tamtej strony, 11 · s. 55

  45. Tak to sobie żyli Punch i Judy, przyciągając się i odpychając jak należy, o ile nie chce się, aby miłość stwardniała na metal albo zmieniła się w romans bez słów. Ale miłość, takie słowo...

    Z tamtej strony, 6 · s. 44

  46. - Nie ucz się tych idiotycznych teorii - radził jej. - Po co będziesz kładła okulary, skoro masz dobry wzrok...

    Z tamtej strony, 4 · s. 37

  47. Jeżeli jasność widzenia kończy się inercją, czyż nie staje się przez to podejrzana, nie oznacza jakiejś diabolicznej ślepoty?

    Z tamtej strony, 3 · s. 30

  48. [...] tak bardzo chciałbym zbliżyć się do samego siebie, odrzucić wszystko to, co mnie dzieli od sedna!

    Z tamtej strony, 2 · s. 23

  49. Uwierzyć, że działanie mogłoby zaspokoić albo że suma działań mogłaby równać się życiu, które byłoby godne tej nazwy, jest złudzeniem moralisty. Już lepiej zrezygnować; rezygnacja z działania jest oczywistym protestem, a nie jego maską.

    Z tamtej strony, 3 · s. 26

  50. Nie wydaje mi się, aby świetlik czerpał specjalną satysfakcję z niezbitego faktu, że jest jednym z największych cudów tego cyrku, a przecież wystarczy przypuścić, że ma świadomość, aby zrozumieć, że za każdym razem, kiedy mu się zapala brzuszek, musi czuć coś w rodzaju dumy z powodu wyjątkowego przywileju.

    Z tamtej strony, 1 · s. 14

  51. I popatrz - ledwie poznaliśmy się, już życie knuło, co mogło, żeby nas poróżnić.

    Z tamtej strony, 1 · s. 12

  52. W miarę upływającego czasu, będę czuł coraz mniej, wspominał coraz więcej, ale czymże jest wspomnienie, jeśli nie językiem uczuć, słownikiem twarzy i dni, i zapachów, które powtarzają się jak czasowniki i przymiotniki w przemówieniu, ukradkiem przemykając się poza samą rzecz, aż do czystej teraźniejszości, zasmucając nas lub moralizatorsko pouczając, do chwili kiedy sami stajemy się moralistami, twarz zwrócona wstecz otwiera szeroko oczy, zaś prawdziwa zaciera się powoli, tak jak na starych fotografiach, i nagle Janusem jest już każdy z nas.

  53. Największą zaletą moich przodków jest fakt, że nie żyją. Skromnie, ale dumnie, czekam na moment odziedziczenia tej cechy.

  54. Prowadzić Magę za rękę, iść z nią w deszczu, jakby była dymem z papierosa, czymś, co jest częścią nas samych, w deszczu.

    Z tamtej strony, 18 · s. 90

  55. Przykro mi, że używam języka abstrakcyjno-alegorycznego, ale chcę powiedzieć, że Oliveira jest patologicznie wrażliwy na wszystko, co go otacza, na epokę, w której żyje; ładnie mówiąc: na „los”. W krótkich słowach: szlag go trafia na okoliczności. W jeszcze krótszych: boli go świat.

  56. Tak, jakby w miłości mogło się wybierać, tak jakby to nie był piorun, który strzela w ciebie i zostawia cię zwęglonego na środku patio.

  57. Nosić swój krzyż? Fatalnie nieprzenośny obiekt.

  58. [...] właściwie świat staje się obojętny [...] jeżeli człowiek nie ma dość sił, aby wybrać sobie coś prawdziwego i iść za tym, a tylko wszystko w sobie układa niby w szufladzie komody [...].

    Z tamtej strony, 32 · s. 240

  59. Wszystko można zabić poza tęsknotą do Królestwa, ona tkwi w kolorze naszych oczu, w każdej miłości, we wszystkim, co do głębi wzburza, co wyzwala i co łudzi.

  60. Patrzysz na mnie, patrzysz na mnie z bliska, jeszcze bardziej z bliska, oczy powiększają się, zbliżają do siebie, nakładają jedno na drugie, cyklopi patrzą sobie w oczy łącząc oddechy, usta odnajdują się i łagodnie walczą, gryząc się w wargi, leciutko opierając języki o zęby, igrają wśród tego terenu, gdzie przelewa się tam i z powrotem powietrze pachnące starymi perfumami i cisza.

  61. Wspomnienia mają tylko urozmaicać mało interesujące części przeszłości.

    Z tamtej strony, 15 · s. 75

  62. Tylko żyjąc absurdalnie można wyłamać się z tego bezgranicznego absurdu [...].

    Z tamtej strony, 23 · s. 128

  63. Prawdziwa odmienność, zrobiona z najdelikatniejszych zbliżeń, z cudownych dostrojeń się do świata, nie może spełniać się jednostronnie: wyciągniętej ręce musi odpowiadać jakaś inna, z zewnątrz, skądinąd.

    Z tamtej strony, 22 · s. 126

  64. [...] nic nie jest stracone, jeżeli ma się dosyć odwagi, aby twierdzić, że wszystko jest stracone i że trzeba zaczynać od zera [...].

    Z różnych stron, 71 · s. 460

  65. Po ukończeniu czterdziestu lat od rozpaczliwego patrzenia wstecz prawdziwą twarz mamy na karku.

  66. [...] przypadkowe spotkanie jest czymś najmniej przypadkowym w naszym życiu [...].

    Z tamtej strony, 1 · s. 8

  67. Sam fakt zastanawiania się nad wyborem wykrzywia i zaciemnia to, co wybieramy.

    Z różnych stron, 73 · s. 466

  68. Wszystko się powtarza. Dopasowujemy się do zużytych formułek, uczymy się jak idioci już dawno wykutych ról.

    Z tamtej strony, 12 · s. 61

  69. W imię dawnych czasów robi się największe głupstwa w teraźniejszych.

    Z tej strony, 46 · s. 348

  70. [...] nie zdobywa się fortec, uciekając przed nieprzyjacielem.

    Z różnych stron, 71 · s. 461

  71. Jakim cudem tu jesteśmy, jak mogliśmy spotkać się tu dziś, jeżeli nie przez prostą grę złudzeń, reguł przyjętych i uznanych, talią kart w ręku obłąkanego.

  72. Każdy nieporządek był usprawiedliwiony, jeżeli przekraczał sam siebie, może przez zupełne szaleństwo można było dojść do jakiejś mądrości, innej niż ta, której słabością jest właśnie szaleństwo.

    Z tamtej strony, 18 · s. 94

  73. (…) dokładnie tam, gdzie się kończy nasza zarozumiałość, zaczyna się nasza pokuta.

  74. Co innego muzyka, która wywołuje emocje, a co innego emocje, które pretendują do tytułu muzyki.

    Z tamtej strony, 17 · s. 86

  75. Nie można nigdy stać się tym, czego się nie zna.

  76. Bez wiary nie zdarza się nic z tego, co powinno nastąpić, z wiara też zresztą prawie nigdy.

  77. Logika przecież do czegoś służy.

  78. I jeżeli całujemy się aż do bólu – jest to słodycz, a jeżeli dusimy się w krótkim, gwałtownym wspólnie schwyconym oddechu – ta sekundowa śmierć jest piękna.

  79. I przez tę sekundę wiem, kim jestem, bo znakomicie wiem, kim nie jestem.

  80. Chodziliśmy nie szukając się, ale wiedząc, że chodzimy po to, żeby się znaleźć.

  81. Myśleć, że zobaczył Magę, było mniej gorzko, niż uświadomić sobie, że nieopanowane pragnienie wywołało ją z samej głębi tego, co określamy jako podświadomość, i wcieliło w sylwetkę pierwszej z brzegu dziewczyny na statku.

  82. Miłością jest ten, kto kocha.

  83. [...] geniusz na tym polega, że ogłasza się geniuszem i nie myli się [...].

    Z różnych stron, 84 · s. 492

  84. Bywają życia, jak artykuły literackie w periodykach i czasopismach, wspaniałe na pierwszej stronicy, lecz z ogonami ciągnącymi się wstydliwie gdzieś na stronach trzydziestych, wśród ogłoszeń i reklam pasty do zębów.

  85. Człowiek jest rzeczywiście bydlęciem, które się może przyzwyczaić nawet do tego, że się nie może przyzwyczaić.

  86. I to, co nazywaliśmy kochaniem się, znaczyło może, że stałem przed Tobą z żółtym kwiatem w ręce, Ty zaś przytrzymywałaś dwie zielone świece, a wiatr wiał nam w twarze deszcz wyrzeczeń, pożegnań i biletów metra.

  87. Był po tylu wódkach, po ilu noc staje się wielkoduszna.

  88. I tak właśnie ci, którzy oświecają nas, sami są ślepcami.

  89. Ciężko było przestać wierzyć, że kwiat może być piękny bez celu, ciężko przyjąć, że można tańczyć w ciemnościach.

    Z różnych stron, 141 · s. 643

  90. – Horacio, co to jest absolut?

    – To są chwile, kiedy coś osiąga maksimum swoich wymiarów, swojej głębokości, swojego zasięgu, swojego sensu i staje się kompletnie nieinteresujące.

  91. Muszę znosić codzienny wschód słońca. To potworne. To nieludzkie.

    Z różnych stron, 67 · s. 453

  92. Bez posiadania siebie nie można posiadać innych, a któż tak naprawdę posiada siebie samego? Któż miałby aż tak dosyć siebie czy też samotności, żeby nie zadowalając się własnym towarzystwem szukać rozrywek w kinie, w burdelu, u przyjaciół albo w absorbującej pracy czy też małżeństwie, po to, aby zostać chociażby samotnym – wśród – innych?

  93. Człowiek żyje przeświadczony, że nie umknie mu nic interesującego, aż do chwili gdy jakieś drobne przesunięcie ukaże mu na przeciąg sekundy, niestety nie pozostawiając czasu na zrozumienie, o co chodzi.

    Z różnych stron, 84 · s. 491

  94. [...] dla ludzi w jej stylu tajemnica zaczynała się w chwili wyjaśniania jej.

    Z tamtej strony, 4 · s. 37

  95. Biedna miłość która musi karmić się myśleniem.

To już wszystkie cytaty.

95 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne