Cytaty
Kiedyśmy się rozstali, byliśmy jak dwoje dzieci, które gwałtownie zaprzyjaźniły się na jakichś imieninach i teraz patrzą na siebie, podczas gdy rodzice odciągają je za ręce, i jest w tym jakiś słodki ból i jakaś nadzieja, i już się wie, że jedno ma na imię Tony, a drugie Lulu, i to wystarcza, żeby serduszko było jak poziomka i...
Z różnych stron, 93 · s. 516
Choć stereotypy podpowiadają nam, że mężczyźni lżej przyjmują rozstania, w rzeczywistości częściej w ich wyniku podupadają na zdrowiu fizycznym lub psychicznym i częściej niż kobiety miewają myśli samobójcze.
Odezwij się czasem. Ciekawa jestem, gdzie i z kim teraz umierasz…
Paskudnie, kiedy od ciebie odchodzą kobiety, myśli Pasza, trzeba byłoby je zatrzymać. Ale jak zatrzymasz kobietę? Kto może ją zatrzymać?
s. 86
Dalej istnieję i on też istnieje, ale nie istniejemy razem.
Bawić się. Tak jakby ślub byłej mógł być w jakiś sposób mniej bolesny niż leczenie kanałowe.
Pójście na ślub swojej eks już samo w sobie wydawało się aktem masochizmu, ale pójście na imprezę, gdzie będzie pełno jego dawnych znajomych i kolegów z pracy, żeby patrzeć, jak jego była wychodzi za mąż za jego dawnego kumpla, wydawało mi się pewnym sposobem na doła.
Że też ludzie nie mogą pojąć, że kiedy koniec, to koniec.
– (…) Kiedy Max ze mną zerwał, na początku myślałam, że umrę z bólu. Że wysiądą mi wszystkie narządy. Bo w tych różnych powiedzeniach jest trochę prawdy: miłość leży na wątrobie, paraliżuje, łamie serce, hm… odbija się czkawką… Ale po pierwsze: mija, po drugie: sprawa nie jest taka beznadziejna, jak ci się wydaje, a po trzecie: twoje serce nie jest ze szkła.
– Z kamienia, nie ze szkła. (…) Moje serce jest kamieniem szlachetnym, który Gideon rozbił na tysiące kawałków, zupełnie tak jak w wizji cioci Maddy.
– Brzmi wprawdzie całkiem spoko, ale nie! W rzeczywistości serca są zrobione z całkiem innego materiału. Naprawdę, możesz mi wierzyć. (…) Chodzi o materiał znacznie bardziej plastyczny i nietłukący, który zawsze odzyskuje swój pierwotny kształt. Wykonany wedle tajnej receptury. (…) Marcepan!
– Marcepan? (…)
– Tak, marcepan. (…) Taki dobry, z dużą ilością migdałów.
(…) – Jeśli tak jest (…) to Gideon odgryzł mi kawałek serca. I oskubał je z całej czekolady.
Zostańmy przyjaciółmi – ten tekst to już doprawdy był szczyt. Na pewno za każdym razem gdy ktoś wypowiada te słowa, gdzieś na świecie umiera jedna nimfa.
Tak to już jest ze związkami – nawet kiedy się kończą, myślisz, że do końca życia masz pewnego rodzaju prawo do własności do tej drugiej osoby.
Pokazuję ci tylko, że to, co dzieje się z nami, nie stanowi pełnego obrazu. Że będę dalej żyła, nawet jeśli nie będziemy razem.


















