Cytaty
Opis: piosenka Lucho Gatika.
Zaletą Balaguera było to, że wiedział, kiedy należy milczeć, kiedy trzeba zmienić się w Sfinksa.
Wszystko ma swoje uzasadnienie, z wyjątkiem śmierci
Wygląd jest lustrem duszy.
– Jak to się stało, że nigdy nie wyszłaś za mąż, moja droga? – Lucindita patrzy na nią przenikliwie (…) – Naprawdę nie wiem, jak to się stało. – Urania wzrusza ramionami. – Może z braku czasu, kuzynku. Zawsze byłam bardzo zajęta, najpierw studiowałam, potem pracowałam. Przyzwyczaiłam się żyć sama i nie potrafiłabym dzielić życia z mężczyzną. Wsłuchuje się we własne słowa i nie wierzy w to, co mówi. Natomiast Lucinda nie wątpi w prawdziwość jej słów.
Ale własna rodzina, choćby składała się z samych próżniaków, nieudaczników, durni i nędzników, miała pierwszeństwo przed przyjaźnią i politycznym interesem, to była święta zasada w jego kodeksie honorowym.
Antonia zabijał stopniowo, odbierając mu uczciwość, honor, szacunek dla samego siebie, radość życia, nadzieje, pragnienia, a pozostawiając tylko skórę i kości dręczone wyrzutami sumienia, które wyniszczały go powoli przez tyle lat.
– Świetnie wyglądasz, moja droga. Jesteśmy w tym samym wieku, prawda? A ty sprawiasz wrażenie młodszej o dziesięć lat. To niesprawiedliwe! Może dlatego, że nie wyszłaś za mąż i nie miałaś dzieci. Nic tak nie rujnuje jak mąż i potomstwo. Co za sylwetka, jaka cera. Wyglądasz jak młoda dziewczyno, Uranio!
Westchnął, bo podejrzewał, że ten, do którego się zwraca, jeżeli w ogóle istnieje, musi obserwować go z rozbawieniem ze swojej ciemnoniebieskiej głębi, na której pojawiły się pierwsze gwiazdy.
Biedny wuj Augustin! On nie był taki jak tamci, którzy potrafili się urządzić. Był uczciwy i dlatego został zrujnowany.
Najgorsze, co się może przytrafić Dominikańczykowi, to być inteligentnym lub zdolnym.
Najlepszą obroną morderców jest kompromitowanie otoczenia (…) Francuzi nazywają to «intoksynacją».
Systematyczne powtarzanie obrzędów religijnych tworzy istotę rzeczy, wypełnia chwilową pustkę obecnością Boga.
Może to i prawda, że na skutek późniejszych nieudolnych rządów wielu Dominikańczyków tęskni teraz za Truijllo. W niepamięć poszły nadużycia, zabójstwa, korupcja, szpiegowanie, izolacja, strach. Mit grozy został zapomniany. Wszyscy mieli pracę i nie popełniano tylu zbrodni.
Korzystam z tego, że jestem samotna, papo (…). Mogę przeznaczać czas na czytanie, zamiast na przykład zajmować się mężem i dziećmi.
Książki i czasopisma były najlepszą obroną przeciw przygnębieniu, które czasem mu dokuczało na skutek zamknięcia, monotonii i niepewności.
Zawsze ją fascynują dziwne drogi pamięci, kierunki, jakie przybiera w zależności od tajemniczych bodźców, nieprzewidzianych skojarzeń.
Mąż stanu nie może żałować swoich decyzji.
Jeszcze raz powtórzył sobie dewizę, która przyświecała mu przez całe życie: ani na chwilę, pod żadnym pozorem, nie tracić spokoju.
Nie rozumiesz tego, Uranio. Poznałaś wiele spraw dotyczących Ery Truijllo; niektóre wydawały ci się najpierw nie do przyjęcia, ale pod wpływem tego, czego słuchałaś, co porównywałaś, nad czym się zastanawiałaś, zrozumiałaś, że tyle milionów ludzi na skutek propagandy, braku informacji, ludzi otumanionych indoktrynacją, wyobcowanych, pozbawionych wolnej woli, możliwości wyboru, a nawet zaspokojenia własnej ciekawości – ze strachu i z racji wszechobecnego serwilizmu i uległości – zaczęło czcić Truijllo jak Boga.
Nikt jeszcze nie pokonał Kościoła z jego liczącą dwa tysiące lat historią.
Trwające przez lata fatalne samopoczucie, bo myślisz jedno, a robisz codziennie coś zupełnie innego, przyniosło taki skutek, że w swoich najskrytszych marzeniach wydał na Truijllo wyrok śmierci, doszedł bowiem do przekonania, że dopóki dyktator pozostaje przy życiu, zarówno on, Tony, jak i ogromne rzesze Dominikańczyków będą skazane na okropny stan ducha, na niezadowolenie z własnej egzystencji, na okłamywanie samych siebie i oszukiwanie całego otoczenia, na stałe posługiwanie się podwójnym obliczem: kłamstwem na użytek publiczny i prawdą na użytek prywatny, bo publicznie wyrazić jej nie było można.
Ale czy warto żyć, jeśli trzeba sobie odmawiać dobrych rzeczy.
Koniecznie powinna zachować pewną ostrożność i pomyśleć o przyszłości. Niewdzięczność ludzka jest znana od czasu, kiedy Judasz zdradził Chrystusa.
Człowiekiem honoru jest się w każdym momencie życia. (…). Ludzie honoru nie wybierają ucieczki! Walczą, a jeżeli trzeba, to umierają w walce.
Bo, chociaż nikt w to nie uwierzy, jaja są bardziej potrzebne, żeby zabić, niż żeby umrzeć.
Nie wiem, czy mam taką duszę, jaką powinien mieć chrześcijanin. Jeden Bóg to wie
Ludzie w sutannach przestaną konspirować tylko wtedy, gdy się przestraszą.
Dobre interesy służą krajowi, dają pracę, wytwarzają bogactwo, podnoszą morale społeczeństwa. Natomiast kradzieże demoralizują.
Na ciężkie choroby potrzebne jest mocne lekarstwo.
Nie wolno umierać na raty.
Czy byłaś jak bryła lodu, Uranio? Tylko w stosunku do mężczyzn. I to nie wszystkich. Jedynie wobec tych, których spojrzenia, ruchy, gesty, ton głosu zwiastowały niebezpieczeństwo. Kiedy zauważysz, że w ich umyśle lub sercu rodzi się chęć flirtowania lub romansowania z tobą, dajesz im odczuć, o tak, lodowatą oziębłość, którą potrafisz roztaczać wokół siebie, jak skunks wydzielający cuchnącą woń, by odstraszyć wroga. Opanowałaś tę technikę po mistrzowsku, a dochodziłaś do doskonałości we wszystkim, czego się w życiu podejmowałaś: w nauce, pracy, niezależności. „We wszystkim z wyjątkiem tego, aby być szczęśliwą.
Nie mogłam uwierzyć, że zdradził swego długoletniego przyjaciela. Ale taka jest polityka, trzeba torować sobie drogę po trupach.
Otwarta książka to mówiący mózg; zamknięta – to czekający na ciebie przyjaciel; zapomniana – to wybaczająca dusza; zniszczona – to płaczące serce.
Nie przypominał sobie, jak się to wszystko zaczęło, kiedy pojawiły się u niego pierwsze wątpliwości, domysły, kontrowersje, które doprowadziły do zastanowienia, czy naprawdę wszystko idzie tak dobrze, czy poza fasadą kraju, który pod surowym, ale natchnionym kierownictwem nieprzeciętnego męża stanu rozwijał się w szybkim tempie, nie kryje się ponury widok społeczeństwa niszczonego, źle traktowanego i oszukiwanego, czy nie panoszy się propaganda i przemoc potwornego kłamstwa.
Niepotrzebni mu byli lekarze, żeby wiedzieć, iż w ostatnich latach jego organizm podupadł z powodu goryczy, która opanowała jego duszę.
Po rozżalonym człowieku zawsze można się spodziewać najgorszych rzeczy.
Dostał napadu złości, co było nieszczęściem jego życia, ale zaraz się uspokoił. Co ci teraz z tego przyjdzie, durniu, że wpadniesz w furię.
Mały kraj, wielkie piekło.
Trzeba przeprawić się przez tę rzekę pomalutku i po kamykach.
To już wszystkie cytaty.
40 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



