Cytaty o traumie

39 cytatów · 25 autorów

Cytaty

  1. Kiedyś istniała wyraźna różnica między światłem a ciemnością. Światło było dobre, ciemność zła. Teraz ta różnica się zatarła. Ciemność była tajemnicą i wzbudzała strach, ale bałam się również światła. W świetle czułam się bezbronna. Kiedy zamykałam oczy, widziałam ciemność, która przypominała o mrocznej tajemnicy. Kiedy je otwierałam, za każdym razem widziałam świat, który nie miał pojęcia, co się wydarzyło tamtej nocy. Przeraźliwe jaskrawy i nieuchronny.

  2. Mam wrażenie, że część mojej duszy zastąpiła proteza – pisał. W dalszym ciągu nie potrafię się nią posługiwać. Nieraz, w gorszych chwilach, wydaje mi się, że nigdy się tego nie nauczę. Ale jeszcze się całkowicie nie poddałem.

  3. Rany duszy nie zabliźniają się nigdy.

  4. Czasami, żeby odprawić egzorcyzmy nad demonami, tkwiącymi w jakimś wspomnieniu, trzeba opowiedzieć to wspomnienie tak jak historię.

  5. Rany emocjonalne z pierwszego okresu życia zostawiają nieusuwalne blizny.

  6. Nie wiedział, jak określić ten koszmar, na który składa się niepewność, niepokój, poczucie winy, opuszczenia i głębokiego osamotnienia, nazwał go więc po prostu zmorą. Starał się kpić z niej przez czterdzieści lat, aż w końcu zrozumiał, że nigdy się od niej nie uwolni, chyba że pokona ją z otwartym sercem. Zacisnąć zęby i nie dać się, jak tamtej nocy w górach – wydawało mu się, że to jedyna strategia możliwa wobec nieprzejednanego wroga, przez którego czuł ucisk w piersiach, walenie młotem w skroniach, silne pieczenie w żołądku, chęć ucieczki aż za linię horyzontu i pragnienie zgubienia się gdzieś na zawsze, gdzie nikt i nic go nie dopadnie, a zwłaszcza własne wspomnienia. Czasami świt zastawał go skulonego niczym osaczone zwierzę, czasami zasypiał pokonany po wielu godzinach głuchej walki i budził się zlany potem pod wpływem koszmarów, których nie mógł sobie przypomnieć. Wielokrotnie miał uczucie, że w piersi wybuchł mu granat, że traci oddech, ale te objawy już znał, czekał więc po prostu, aż miną same, starając się nie poddawać bezsilności i rozpaczy, bo wtedy naprawdę by umarł. Spędził całe życie, oszukując się magicznymi sztuczkami, ale przyszła pora, kiedy musiał znosić cierpienie bez środków przeciwbólowych, mając nadzieję przekroczyć próg i pewnego dnia rano zmartwychwstać. Z tego przekonania czerpał siły na dalszą drogę; widział wyjście w tunelu i wszystko było tylko kwestią wytrzymania forsownego tempa podróży na drugą stronę.

  7. Wracały do niego wspomnienia z dzieciństwa, z owego dnia, w którym poszedł grzebać zmarłych w obozie koncentracyjnym, a także obrazy z innych wojen. Wiedział, że takie przeżycia nie mijają bez śladu, że każde takie wydarzenie pozostaje niczym plama w jego pamięci. Zazwyczaj dopiero po dłuższym czasie zdawał sobie sprawę, jak głęboko go naznaczały, jakby z początku wspomnienie trwało zamrożone w jakimś zakamarku duszy, a potem, z powodu jakiegoś skojarzenia, znowu stawało mu przed oczyma z nieubłaganą intensywnością.

  8. Pisz, bo może w ten sposób uwolnisz się od tego, co gnije w tobie, w końcu przecież wyzdrowiejesz, będziesz z nami śpiewać.

  9. Jeśli uda nam się z tego wykaraskać, z pewnością zostaniemy przyjaciółmi. Połączy nas więź traumatycznych doświadczeń.

  10. Pojęła, że czas niczego nie łagodzi, ta koncepcja jest błędna: on tylko ukrywa. Wspomnienia wciąż tkwiły w tym samym miejscu, nienaruszone w jej wnętrzu, ich intensywność nie rosła ani nie malała, ale czas je zasłaniał, przynajmniej przed cudzym wzrokiem, podobnie jak warstwa jesiennych liści mogłaby zamaskować grób albo jak bogactwo owego grobu kryje chmarę robaków.

  11. Zapewniam (…), że nie ma znaczenia, ile czasu upłynęło: tragedie są zawsze młode.

  12. Jest ścigana tylko przez własne wspomnienia. Straszliwie obawia się rzeczy, które od dawna są martwe. Czy w medycynie nie ma na to jakiejś nazwy? Stres pourazowy?