Cytaty o kradzieży
11 cytatów · 8 autorów
Cytaty
Dobre interesy służą krajowi, dają pracę, wytwarzają bogactwo, podnoszą morale społeczeństwa. Natomiast kradzieże demoralizują.
Brzydzę się złodziejami i korupcją towarzyszącym polityce. Nie jestem tolerancyjny wobec tej ludzkiej słabości. Kradzieże na szczeblu rządowym w biednym kraju, w którym demokracja znajduje się w powijakach, zawsze wydawały mi się ciężkim przestępstwem. Nic tak jak korupcja nie odbiera demokracji prestiżu i nie działa na jej szkodę. Coś się we mnie bezmiernie burzy na widok skandalicznego wykorzystywania władzy, zdobytej dzięki głosom prostodusznych i pełnych nadziei ludzi, do bogacenia siebie i swoich kompanów.
Jeżeli ktoś był na stanowisku i nie kradł, robiło się wokół niego pusto: wzbudzał podejrzenie. Inni mówili o nim „to na pewno szpieg, przysłali go, żeby szpiclował i donosił, ile kto kradnie” … Jeżeli mogli, szybko pozbywali się takiego człowieka, psuł grę. W ten sposób wszystko stało na głowie, wartości miały odwrócony znak. Ktoś, kto chciał być uczciwy, był posądzany o to, że jest opłacanym lapsem. Jeżeli ktoś miał czyste ręce, musiał je głęboko chować, w czystości było coś wstydliwego, coś dwuznacznego. Im wyżej, tym kieszeń pełniejsza.
– Chciałbym wiedzieć, czyj to statek – mruknął Artur.
– Mój. – Zaphod nie miał wątpliwości.
– Nie, czyj jest naprawdę.
– Naprawdę jest mój – upierał się Zaphod. – Zobacz: branie na własność to jak kradzież, nie? A więc kradzież to branie na własność. Ergo statek należy do mnie.
Tym, którzy jednak zmierzają z Oksfordu wyruszyć na rzekę, radzę: weźcie własną łódź – jeśli, oczywiście, nie możecie zabrać cudzej bez obawy, ze was nakryją.
Myśmy są porządni złodzieje, nie jacyś polityczni. Myśmy się na władzę nie zamachiwali. Myśmy ino kradli.
– Kopalnia przypada nam domyślnie? – spytał Vetinari.
– Tak się wydaje, sir. O ile się orientuję, właściwy termin to „wywłaszczenie”.
– A tak. Oznacza otwartą kradzież w wykonaniu rządu.
– No, ja tam zawsze wracałem ze swoją tarczą – zapewnił Nobby. – Żadnych problemów.
– Nobby... – westchnął Colon. – Ty zwykle wracałeś z własną tarczą, z tarczami wszystkich pozostałych, workiem zębów i piętnastoma parami jeszcze ciepłych butów. Na wózku.
– No, przecież nie ma sensu ruszać na wojnę, jak się nie jest po stronie wygrywających – oświadczył Nobby, mocując białe piórko do hełmu.
– Ty, Nobby, zawsze byłeś po stronie wygrywających, a to z takiego powodu, że zwykle czaiłeś się gdzieś z boku i patrzyłeś, kto wygrywa, a potem z jakiegoś zabitego biedaka ściągałeś właściwy mundur. Słyszałem, że generałowie pilnie uważali, co masz na sobie, żeby wiedzieć, jak toczy się bitwa.
– Wielu żołnierzy służyło w różnych regimentach – bronił się Nobby.
– Jasne. To szczera prawda – zgodził się Colon. – Tylko zwykle nie podczas jednej bitwy.
Na ogół jednak uderzający chciał zachować ofiarę przy życiu. Gildia Złodziei przestrzegała tego bardzo skrupulatnie. Jak mawiali: „Uderzysz kogoś za mocno, możesz go okraść tylko raz; uderzysz jak trzeba, a możesz okradać go co tydzień”.
Przysłowie ruskie: wszystko można, lecz ostrożnie;
I to przysłowie: sobie piecz na carskim rożnie;
I to przysłowie: lepsza zgoda od niezgody;
Zaplątaj dobrze węzeł, końce wsadź do wody.
Raportu nie podamy, tak się nikt nie dowie.
Bóg dał ręce, żeby brać, to ruskie przysłowie.IX Bitwa, wersy: 126-131 · s. 249
Kradzież to największy hołd, jaki złożyć można danej rzeczy.
Rozdział V · s. 76
To już wszystkie cytaty.
11 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne





















