Cytaty o chrześcijaństwie
22 cytaty · 13 autorów
Cytaty
Boże, jak oni to zmienili obecnie w naszych „salonach”. Chrystus jest teraz jednym z „rodzinki”. Często zastanawiam się, czy Bóg poznaje swego Syna w tym przebraniu? Jest teraz miętowym cukierkiem, całym z kryształowego cukru i sacharyny, jeśli nie robi zamaskowanych aluzji do pewnych produktów przemysłowych, które są absolutnie niezbędne każdemu wierzącemu.
Podobnie jak Saint – Simon i Flora, ci „zbuntowani księża” wierzyli, że rewolucja powinna zachować Chrystusa i chrześcijaństwo nieskorumpowane przez autorytaryzm Kościoła oraz synekury władzy.
Chrystus to największy z artystów, mówił Vincent. Jednak miał w pogardzie marmur, glinkę, farby i wolał tworzyć swoje dzieła na żywym ciele ludzi. Nie wznosił posągów, nie tworzył obrazów ani poematów. Natomiast stworzył nieśmiertelne istoty, niczym instrumenty, dzięki którym mężczyźni i kobiety mogą uczynić ze swego życia doskonałe i piękne dzieło sztuki.
Nie wiem, czy mam taką duszę, jaką powinien mieć chrześcijanin. Jeden Bóg to wie
Te istoty wyciśnięte do granic możliwości, a potem mordowane. Tysiące, dziesiątki, setki tysięcy. Przez ludzi, którzy otrzymali chrześcijańskie wychowanie. Widziałem, jak szli na mszę, modlili się, przystępowali do komunii, przed popełnieniem tych zbrodni i po ich popełnieniu.
Męczeństwo jest czymś, na co chrześcijanin się godzi, nie celem, do którego dąży. Lecz czy w Historii postęp ludzkości nie dokonał się właśnie w ten sposób, przez gesty i ofiary?
A co! My, katolicy, farciarze jesteśmy. Katolicyzm to mięta, co niedziela pół godzinki mszy, w każdy pierwszy piątek miesiąca komunia i po krzyku
(…) prawie dwa tysiące lat po tym, jak pewien człowiek został przybity gwoździami do drzewa, bo twierdził, iż byłoby wspaniale, gdyby tak dla odmiany ludzie spróbowali być mili względem siebie
„Powinien Pan oczywiście wybaczyć im, jako chrześcijanin, lecz nigdy nie dopuścić ich przed swe oblicze ani nie zezwolić na to, by ich imiona były wspomniane w Pańskiej obecności.”
Dziś wydaje się nadzwyczajne, iż surowe na pozór wymagania Jezusa dostarczyć mogły tyle radości, a powrót do pogańskiej swobody obyczajów pogrąża zachodnią cywilizację w mroku przygnębienia i nudy. Czy Skandynawia rozbrzmiewa śmiechem szczęścia? Czy brodatą i rozebraną z biustonosza rewolucję kalifornijską zdobią wawrzyny uśmiechu, czy ich taneczny korowód przetacza się przez dzikie doliny? Czy uniwersyteckie dziedzińce dźwięczą radosną pieśnią i skrzą się dowcipem? Nie wydaje mi się. Choć nie potrafię wyjaśnić, doświadczyłem i wiem, że świat porzucony zaczyna lśnić wszystkimi swymi barwami, kształtami i dźwiękami jak nigdy przedtem; oczy zwrócone ku niebu widzą każdą tkankę ciała, fałdę sukni, całe ziemskie piękno tak wyraźnie, jak nigdy nie potrafi nikt, kto zwrócił wzrok ku ziemi; i że miłość, która wolna jest od żądzy posiadania, miłość o pustych rękach, wolna od żądła egoizmu i od żaru krwi, błyszczy jak wschodzące słońce, przepełniające świat ciepłem, światłem, zachwyceniem.
Kochać tych, co zasługują na to, aby byli kochani, bardzo łatwo; ale miłość mieć dla upadłych i nie porzucić ich, gdy wszystko opuściło, chrześcijańskim jest dziełem.
Najtrudniej jest zbudzić Chrystusa w człowieku, przekonanym o swojej cnocie. Póki człowiek nie zrozumie, że słuszność to jest wielka wina, którą trzeba wyrównać, że kto ma słuszność wobec innych, winien jest tego, że oni nie mają jej – trudno będzie żyć na świecie.


















