Cytaty
Przechowywanie pewnych kultowych przedmiotów jest milczącą formą lojalności wobec siebie samego.
Przypadek jest nie tylko źródłem niepokoju, lecz czasami stawia także na naszej drodze pewną dozę szczęścia, które, choć chwilowe i kruche, niekiedy może wręcz uzasadniać nasze istnienie.
W pewnym wieku tak właśnie jest. Niewinność sprzymierza się z marzeniami. Potem przychodzi życie i daje nam w kość, ale są rzeczy, których nigdy się nie zapomina
Zawsze ktoś czatuje z drugiej strony prawdy i dlatego zapomnienie zawsze jest daremne.
Potrzeba wiedzy, jest dla pewnych osób namiętnością silniejszą niż jakakolwiek doczesna przyjemność
To było bardzo dawno (… ) – Ale pewne rzeczy trwają, choćby minęło nie wiedzieć ile czasu. (…) Wewnątrz bólu istnieje ślepe poczucie krzywdy, trudna do okiełznania wrogość wobec świata.
Po dziś dzień Bank Watykański angażuje się we wszelkiego rodzaju działalność przestępczą, począwszy od upadłości złośliwych aż po finansowanie zamachów stanu i handel bronią, ale nikt z jego kierownictwa nie został dotąd osądzony przez żaden trybunał świecki.
We wszystkich spiskach dzieje się podobnie, zawsze jest ktoś, kto pociąga za sznurki, i inni, którzy się temu poddają, ale o tym już wiesz, to żadna nowość. (…) Projekty, idee, absolutna lojalność, wszystko w końcu wylatuje w powietrze. Jest to coś tak oczywistego jak ukrzyżowanie.
Wielu artystów i pisarzy, którzy zarabiali na życie pędzlem albo piórem, musiało kupczyć pochlebstwami i pochwałami, tego rodzaju poddaństwo istnieje nie od dziś.
Zdarza się, że przeszłość przycupnie na skrzyżowaniu ulic i każdy, kto jest na to bodaj trochę uwrażliwiony, może ją wyczuć za plecami w postaci czyjejś obecności. Są to, podobnie jak węch u tygrysa, podstawe oznaki naszej zwierzęcej natury, ostrzegające przed tym, co się dzieje lub za chwilę może się wydarzyć, lecz nasz mózg rzadko daje posłuch takim wskazówkom, przedkładając rozum nad instynkt.
Zapachy, które ukształtowały naszą duszę, są również drogami poznania i fascynacji, nic więc dziwnego, że można się rozczulić z powodu zapachu, z powodu sposobu, w jaki ktoś wkłada marynarską fajkę do ust, a potem wyciąga ramię i patrzy przez okno na oświetlony białymi latarenkami ogród.
Wszystkie zjawiska występujące w kręgach politycznych (…) obserwujemy również w sferze osobistej, zawiść powoduje wiele machinacji. Nikt nie jest od nich wolny. (…) W pewnym momencie prawie wszystkich to spotyka, w pracy, w rodzinie, wszędzie…Każdy pada ofiarą tego rodzaju animozji, jest dyskredytowany przez kolegów, cierpi z powodu akademickiej próżni, na uniwersytecie takie rzeczy są na porządku dziennym. Widziałem to wielokrotnie, nie tylko na uczelni, ale także na ulicy, na każdym sąsiedzkim podwórku. Wszyscy bywamy narażeni na obmowy i obelgi, a co więcej, nieraz je prowokujemy.
Zażyłość karmi się proteinami szczegółów, wysysa wspomnienia do szpiku kości.
Przez tyle lat ma się czas na zbyt wiele rzeczy (…) Właściwie ma się dużo czasu i jednocześnie nie ma się go wcale….
Żaden horror tak nie przeraża jak ten, którego nie widzimy, ale jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.
Prawdziwe poczucie niebezpieczeństwa jest jak błysk: trwa tak krótko, że ledwie zdąży się przedostać do tej części umysłu, którą rządzi świadomość.
Sekret jest często najlepszym sojusznikiem władzy.
Trzeba umieć w porę opuszczać święte miasta, jeżeli nie chcemy przemienić się w słup soli.
Porządek, który jakoby rządzi światem, jeśli w ogóle istnieje, nie odpowiada z góry nakreślonemu planowi, lecz splotowi powiązanych ze sobą przyczyn i odchyleń od pierwotnej koncepcji.
W dzieciństwie fascynowały mnie zagadki i łapczywie pożerałam kryminały (…) Ale tajemnica prawdy jest czymś innym i można jej stawić czoło dopiero w dorosłym wieku, bo wiąże się z pragnieniem, to znaczy z inteligencją i moralnością
Z ideami jest jak z rzekami: przemierzają wiele mil i w pewnym momencie, kiedy są już blisko morza, same nie wiedzą, gdzie jest ich główne koryto. Tak jakby rzeka znikła, żeby się przekształcić we własną deltę.
Zauważ, że jeśli wszystko było możliwe, nic nie było pewne.
Prawem fizycznym rządzącym naszym losem jest zasada niepewności.
Przypomnienie mi w tym momencie czegoś tak elementarnego uznałam za równoznaczne z wyrokiem skazującym na upadek w otchłań oczywistości, a nikt nie lubi upadać tak nisko.
Wszystko zależy od tego, jakie intencje kryją się za faktami, lub od ich interpretacji
Rano wkraczamy w rzeczywistość, bez taryfy ulgowej i bez osłonek, w której kończy się wiele baśni.
Nic z tego, co miało miejsce, nie wymazuje się ani całkowicie nie znika, zawsze jest ktoś, kto na nas patrzy, choćbyśmy tego nie dostrzegali, okno na podwórze chwytające obraz i zamrażające go, żeby się nie zgubił, i zawsze jest ktoś po drugiej stronie wieków, badacz z zamiłowaniem do retrospekcji, człowiek żądny wiedzy, który czeka w pewnej odległości, niczym James Stewart ze swoim teleobiektywem, żeby przeanalizować nasze zachowanie, i próbuje odkryć nasze zamiary, szlachetne lub małoduszne, a może i takie, i takie, bo wszystko się miesza i nic nie jest zupełnie czyste.
Niektórzy nie lubią być wyciągani z opresji. Widocznie czują się upokorzeni okazywanymi im względami albo nie znoszą mieć długów wdzięczności.
Ludzie na ogół deprawują się, ponieważ dążą do władzy lub korzyści majątkowych, z chciwości, ale niektórzy, bardzo nieliczni, robią to z dumy.
Nie ma trudniejszej rzeczy, niż nauczyć się patrzeć na kogoś z bliska, czuć na sobie czyjeś spojrzenie.
Napełniały mnie smutkiem wszystkie możliwości, które na przestrzeni życia odsuwamy od siebie: drzwi, które zamykamy; zagubione zeszyty (…) sny, z których po przebudzeniu nic nie pamiętamy.
Podczas wszystkich rewolucji z istoty ludzkiej wychodzi to, co najlepsze, i to, co najgorsze. Anioł i diabeł.
Miewam obsesje godne przestępcy.
Ignorujemy zwiastuny, widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć (…) W większym lub mniejszym stopniu dotyczy to nas wszystkich, ponieważ taka jest kondycja ludzka. (…) Nikt nie chce żyć z obsesją, zdominowany przez strach lub paranoję…
Część ludzi w obliczu nieszczęścia stara się iść do przodu, ale niektórzy tego nie potrafią i postanawiają zatrzymać się w tym samym miejscu co inni. Albo nie postanawiają, ale zatrzymują się, nie z wyboru, tylko po prostu dlatego, że nie mogą postąpić inaczej.
Gdyby ktoś zwracał baczniejszą uwagę na swoje sny, odkryłby, że ma dwie równoległe historie; nocną i dzienną. Bywają sny, które się powtarzają, na przykład kiedy się chodzi i kogoś szuka w nieznanym, ale zawsze tym samym miejscu.
Dokładnie w tej chwili, światło było formą nadziei, lekkiej, astralnej i być może całkowicie podświadomej, lecz zdolnej samoistnie sprawić, żeby każdy poczuł, iż przynajmniej tamtego ranka i w tamtym ogrodzie z jabłoniami, śliwami i drewnianym stolikiem, warto było żyć. Może wszystko polega właśnie na tym, żeby umieć ocalić z tego chwilowego piękna bodaj najmniejszy świetlisty klejnot.
Nie można kochać bez zuchwałości.
Czasami mamy czelność wyrokować o czymś, czego doświadczyli inni, mimo że nie potrafimy zrozumieć nawet tego, co się przydarzyło mam samym.
Grecy myśleli, że przeżyć to uniknąć przeznaczenia. Ale jeśli uda ci się uniknąć własnego przeznaczenia, w czyje życie wejdziesz?
Dziś bardziej niż kiedykolwiek światem kierują lobby i grupy nacisku. Oprócz mafii, CIA, Opus Dei, loży P2 i wielkich korporacji międzynarodowych istnieją także stowarzyszenia, które je zwalczają i globalnie im się przeciwstawiają (…) Prawdziwe niebezpieczeństwo jest tam, gdzie zawsze: w sercu władzy.
Cierpliwość, podobnie jak zemsta, jest potrawą, którą się spożywa na zimno.
Nigdy nie uważałam kurii rzymskiej za zgromadzenie siostrzyczek miłosierdzia.
Kamuflaż jest podstawową taktyką, jaką należy opanować, żeby przetrwać w dowolnym świecie o nieznanym kodzie.
Czasami się zdarza, że na pozór wygrywamy, a w rzeczywistości przegrywamy, i odwrotnie: wydaje się nam, że stoczyliśmy się na dno, i nagle, nie wiadomo jak, znów wypływamy na powierzchnię.
Cofanie się czasie, żeby dać się poznać, to jedna z granic, które najtrudniej jest przekroczyć.
Milczenie lub mówienie to dwie przeciwstawne formy ingerowania w przeznaczenie. Zawsze tak było. Teraz i pięć wieków temu. Mówią niewinni i dzieci, a także ci, którzy nie boją się prawdy. Milczą sceptycy, ludzie podejrzliwi i ci, którzy sądzą, że będą kiedyś mieli coś do ukrycia.
Błędem jest sądzić, że nad małymi rzeczami panujemy, a nad dużymi nie. Życie dowodzi, że jest akurat odwrotnie. Zawsze istnieje jakaś błahostka, budzik, który pewnego ranka nie zadzwonił i ocalił nam życie, bo dzięki temu nie przecięliśmy drogi samochodowi pędzącemu na czerwonym świetle; szczególny moment, kiedy uświadamiasz sobie w bramie, że o czymś zapomniałeś, i wracasz po to, nie wiedząc, że właśnie ta chwila ocali cię od wypadku albo go na ciebie sprowadzi.
Najgorszą ze wszystkich nieobecności jest poczucie utraconego świata, które nigdy nas już nie opuści.
Kiedy człowiek się zagubi w marazmie wieków, dni i tygodnie nabierają innego rytmu i nagle wydarzenia, które miały miejsce przed wielu laty, stają się nam bardzo bliskie, podczas gdy inne, całkiem niedawne sprawy, wydają się tak odległe, że w końcu ulatują sprzed naszych oczu jak zwykła kartka porwana przez wiatr.
Człowiek o reputacji koniokrada nie kieruje się przekonaniami politycznymi ani osobistymi sympatiami.
Istnieją dystanse nie do pokonania.
Ludzie, którzy nie mieli wstępu za kulisy, nie zdawali sobie sprawy, kto tak naprawdę rządzi światem. (…) Podobnie jest teraz. Od zamachu na Bliźniacze Wieże żyjemy w kulturze podejrzliwości, polityka międzynarodowa obfituje w ściśle tajne posunięcia i o wielu sprawach, które nas bezpośrednio dotyczą, się nie mówi.
To już wszystkie cytaty.
53 cytaty w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



