Cytaty
- Jeśli mam szal, to mogę owinąć nim szyję i zabrać go ze sobą. Jeśli mam kwiat, mogę go zerwać i zabrać ze sobą. A ty nie możesz zrywać gwiazd.
- Nie, lecz mogę je umieścić w banku.
- Co to znaczy?
- To znaczy, że ilość mych gwiazd zapisuje na kawałku papieru. Następnie zamykam ten papier na klucz w szufladzie.
- I to wszystko?
- To wystarczy. "To zabawne - pomyślał Mały Książę. - To poetyczne. Ale to nie jest zbyt poważne".
- Co to znaczy uwielbiać?
- Uwielbiać to znaczy uznać mnie za człowieka najpiękniejszego, najlepiej ubranego, najbogatszego i najmądrzejszego na planecie.
Miałem pewne podstawy, aby sądzić, że planeta, z której przybył Mały Książę, jest planetą B-612. Ta planeta była widziana raz tylko, w 1909 roku, przez tureckiego astronoma, który swoje odkrycie ogłosił na Międzynarodowym Kongresie Astronomów. Nikt jednak nie chciał mu uwierzyć, ponieważ miał bardzo dziwne ubranie. Tacy bowiem są dorośli ludzie.
Na szczęście dla planety B-612 turecki dyktator kazał pod karą śmierci zmienić swojemu ludowi ubiór na europejski. Astronom ogłosił po raz wtóry swoje odkrycie w roku 1920 – i tym razem był ubrany w elegancki frak. Cały świat mu uwierzył.
Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie: „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?”
Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu.
Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z pelargoniami w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy franków”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!”
A gdy się pocieszysz (zawsze się w końcu pocieszamy), będziesz zadowolony z tego, że mnie znałeś. Będziesz zawsze moim przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno – ot, tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się, patrząc na gwiazdy. Wtedy im powiesz: „Gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu”. Pomyślą, że zwariowałeś. Zrobiłem ci brzydki figiel.
Pustynię upiększa to, że gdzieś w sobie kryje studnię.
Róże są efemeryczne. Efemeryczne, znaczy zagrożone bliskim unicestwieniem.
Tymczasem jesteś dla mnie jakimś chłopcem podobnym do stu tysięcy innych chłopców. I nie jesteś mi potrzebny. Także i ja nie jestem tobie potrzebny. Jestem dla ciebie tylko jakimś lisem podobnym do stu tysięcy innych lisów. Ale jeśli mnie oswoisz, będziemy potrzebowali siebie nawzajem. Staniesz się dla mnie kimś jedynym na świecie.
Jeżeli powiecie dorosłym: „Dowodem istnienia Małego Księcia jest to, że był śliczny, że śmiał się i że chciał mieć baranka, a jeżeli chce się mieć baranka, to dowód, że się istnieje” – wówczas wzruszą ramionami i potraktują was jak dzieci. Lecz jeżeli im powiecie, że przybył z planety B-612, uwierzą i nie będą zadawać niemądrych pytań. Oni są właśnie tacy. Nie można od nich za dużo wymagać. Dzieci muszą być bardzo pobłażliwe w stosunku do dorosłych.
Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi.
Jesteście piękne, lecz próżne – powiedział im jeszcze. Nie można dla was poświęcić życia. Oczywiście moja róża wydawałaby się zwykłemu przechodniowi podobna do was. Lecz dla mnie ona jedna ma większe znaczenie niż wy wszystkie razem, ponieważ ją właśnie podlewałem. Ponieważ ją przykrywałem kloszem. Ponieważ ją właśnie osłaniałem. Ponieważ właśnie dla jej bezpieczeństwa zabijałem gąsienice (z wyjątkiem dwóch czy trzech, z których chciałem mieć motyle). Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwalań się, a czasem jej milczenia. Ponieważ… jest moją różą.
Decyzja oswojenia niesie w sobie ryzyko łez.
Kolce nie służą do niczego. To tylko złośliwość kwiatów.
Powinienem sądzić ją według czynów, a nie słów.
To bardzo przykre zapomnieć przyjaciela.
Zarozumialcy słyszą tylko to, co chcą usłyszeć.
Gwiazdy są piękne, ponieważ na jednej z nich istnieje kwiat, którego nie widać.
Pewnego przyjaciela poznaje się w niepewnym położeniu.
Nie chciała, aby widział, że płacze. Była przecież tak dumna.
Kraina łez jest taka tajemnicza.
Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają. Poświęcają czas lalce z szyfonu, która nabiera dla nich wielkiego znaczenia, i płaczą, gdy się im ją odbierze.
Geograf jest zbyt ważną osobistością, by mógł sobie pozwolić na łazikowanie.
Leonowi Werthowi. Przepraszam wszystkie dzieci za poświęcenie tej książki dorosłemu. Mam ważne ku temu powody: ten dorosły jest moim najlepszym przyjacielem na świecie. Drugi powód: ten dorosły potrafi zrozumieć wszystko, nawet książki dla dzieci. Mam też trzeci powód: ten dorosły znajduje się we Francji, gdzie cierpi głód i chłód. I trzeba go pocieszyć. Jeśli te powody nie wystarczą – chętnie poświęcę tę książkę dziecku, jakim był kiedyś ten dorosły. Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi. Choć niewielu z nich o tym pamięta. Zmieniam więc moją dedykację. Leonowi Werthowi, gdy był małym chłopcem.
Dorośli są naprawdę bardzo dziwni.
„Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”.
Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół.
Lecz oczy są ślepe. Szukać należy sercem.
Dorośli nigdy nie potrafią sami zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania.
Jeśli kochasz kwiat, który znajduje się na jednej z gwiazd, jakże przyjemnie jest patrzeć w niebo. Wszystkie gwiazdy są ukwiecone…
I znowu zmroziło mnie przeczucie czegoś nieodwołalnego. Nie słyszeć więcej jego śmiechu – ta myśl mnie zadręczała. Ten śmiech był dla mnie jak studnia na pustyni. – Mały przyjacielu, chcę usłyszeć twój śmiech.
Musisz być odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela.
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść, to idź.
Co ty tu robisz? - spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i bateria butelek pustych. - Piję - odpowiedział ponuro Pijak. - Dlaczego pijesz? - spytał Mały Książę. - Aby zapomnieć - odpowiedział Pijak. - O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć. - Aby zapomnieć, że się wstydzę - stwierdził Pijak, schylając głowę. - Czego się wstydzisz? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc. - Wstydzę się, że piję - zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu. Mały Książę zakłopotany ruszył dalej. "Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni" - mówił sobie po drodze.
Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej.
Ludzie z Twojej planety hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie… i nie znajdują w nich tego, czego szukają… A tymczasem to, czego szukają, może być ukryte w jednej róży.
Znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry.
Ale ja chyba nie zawsze wiedziałem, jak troszczyć się o Ciebie.
Rozkaz jest rozkazem.
Pewnego dnia oglądałem zachód słońca czterdzieści trzy razy – powiedział Mały Książę, a w chwilę później dodał: – Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca. – Więc wówczas gdy oglądałeś je czterdzieści trzy razy, byłeś aż tak bardzo samotny? – zapytałem. Ale Mały Książę nie odpowiedział.
Ludzie? (…) Wiatr nimi miota. Nie mają korzeni – to im bardzo przeszkadza.
Gdy się chce być dowcipnym, trzeba czasem skłamać.
Czasem odłożenie pracy na później nie przynosi szkody. Lecz w wypadku baobabu jest to zawsze katastrofa.
Tu kryje się wielka tajemnica. Dla was, którzy tak jak ja kochacie Małego Księcia, nie ma na świecie poważniejszego zagadnienia niż to, czy gdzieś – nie wiadomo gdzie – baranek, którego nie znacie, zjadł różę czy nie… Popatrzcie w niebo. Zapytajcie: „Czy baranek zjadł różę? Tak czy nie?”. I zobaczycie, jak cały świat zmieni się dla was. A żaden dorosły nie zrozumie nigdy, jak wielkie to ma znaczenie!
Należy wymagać tego, co można otrzymać. Autorytet opiera się na rozsądku.
Ludzie tłoczą się w ekspresach, ale zapomnieli już, czego szukają.
Kraj łez jest taki tajemniczy!
...ludzie hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie... i nie znajdują w nich tego, czego szukają...
Przecież wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi. (Ale niewielu z nich pamięta o tym).
Wiesz... gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca...
Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Rozkaz to rozkaz.
Pustynię upiększa ukryta gdzieś studnia.
Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.
Poznaje się tylko to, co się oswaja.
Trzeba od każdego wymagać tego, co on może wykonać - podjął Król. - Autorytet polega przede wszystkim na rozsądku.
Ludzie nie mają czasu nic poznać.
...jeśli mnie oswoisz, będziemy potrzebni jeden drugiemu.
Prosto przed siebie nie można zajść bardzo daleko...
...wszystkie drogi prowadzą do ludzi.
Dorośli nigdy nie rozumieją niczego sami i dzieci są zmęczone wiecznym udzielaniem im wyjaśnień.
...dla królów świat jest bardzo uproszczony. Wszyscy ludzie są poddanymi.
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Zastanawiam się - rzekł - czy gwiazdy świecą po to, żeby każdy mógł pewnego dnia znaleźć swoją.
Mowa jest źródłem nieporozumień.
To już wszystkie cytaty.
65 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



