Cytaty o nieporozumieniach
23 cytaty · 5 autorów
Cytaty
Jest takie stare wojskowe powiedzenie, którego używał Fred Colon, by opisać absolutne oszołomienie i zagubienie. Osobnik w takim stanie, według Freda, „Nie potrafił odróżnić własnej dupy od pory śniadaniowej”.
Moist stracił dalszą część wypowiedzi. Niewinne słowa pływały w niej jak odpadki pochwycone prądem; od czasu do czasu wynurzały się na powierzchnię i machały rozpaczliwie, nim znowu wciągnęło je w głębinę. Dosłyszał kilka razy „tak”, nim utonęło, a nawet „rozłączyć” i „łańcuch zębatki”, ale huczące, techniczne wielosylabowce wzniosły się falą i je pochłonęły.
– Przypuszczam, że nikt nie widział zabójstwa, co?
Troll (…) wykrzywił swoją wielką twarz w zamyśleniu.
– No… morderca. I chyba pan Sonky też.
– Nie było osób trzecich?
– Nie wiem. Nie bardzo umiem liczyć.
– Proszę powiedzieć, sierżancie, czy ma pan zamiłowania akwanautyczne?
Colon zasalutował.
– Nie, sir! Jestem szczęśliwie żonaty, sir!
– Chodziło mi o to, czy orał pan kiedyś morskie fale?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
– Nie złapie mnie pan na taki numer, sir – rzekł. – Wszyscy wiedzą, że konie by potonęły.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon.
– Czy w przeszłości pływał pan po morzu, w łodzi lub na statku, kiedykolwiek?
– Ja, sir? Nie, sir. To przez ten widok fal, które wznoszą się i opadają, sir.
– Doprawdy? Na szczęście to akurat nie będzie żadnym problemem.
Niektórzy [obcy] zostali wręcz porwani, gdy przygotowywali porwanie innych obcych, usiłujących porwać jeszcze innych obcych, którzy – wskutek błędnego zrozumienia instrukcji – starali się sformować bydło w kręgi i okaleczyć zboże.
– Czyli – rzekł – to nie jest rodzaj sera.
– Nie, nadrektorze – zapewnił kierownik studiów nieokreślonych. – Rincewind jest rodzajem maga.
– Był – poprawił wykładowca run współczesnych.
– Nie ser. – Ridcully nie chciał zrezygnować ze swojej teorii.
– Nie.
– Brzmi to jak nazwa, która kojarzy się z serem. Znaczy: funt dojrzałego rincewinda... dobrze się układa na języku.
– Przepraszam, jak Ci właściwie na imię? – przerwał jej Rincewind.
– Piękny Motyl.
– Tak? Gdzie?
– Większe sukcesy sprzyjają naszym dowódcom!
– Dwa pensy za wiadro, dobrze udeptane! – odpowiedział zachęcająco Rincewind
Saveloy dopiero w wieku 43 lat dowiedział się, że seks oralny nie polega na rozmawianiu o seksie.
Rekruci, to jest wasza pałka służbowa. – Przerwał na chwilę, sięgając pamięcią do czasów służby wojskowej. – Będziecie o nią dbać. Będziecie z nią jeść, z nią spać… (…)
– O co jeszcze chodzi, młodsza funkcjonariusz Angua?
– Jak dokładnie mamy z nią spać?
– No więc… chodziło mi o to, że… Kapral Nobbs, w tej chwili przestańcie chichotać!
Bibliotekarz Niewidocznego Uniwersytetu jednostronnie zdecydował zwiększyć poziom zrozumienia, tworząc „Słownik orangutańsko-ludzki”. Pracował nad nim od trzech miesięcy. Nie było to łatwe. Na razie doszedł do „uuk”.
– (…) O rany, ależ wielgachny kocur!
– To lew – wyjaśniła babcia Weatherwax, zerkając na wypchany łeb nad kominkiem.
– Cokolwiek to było, musiało walnąć w ścianę z piekielną szybkością.
– Ktoś go zabił. – Babcia rozejrzała się badawczo.
– No pewno – zgodziła się niania. – Gdybym zobaczyła, jak coś takiego przegryza mi się przez ścianę, sama bym to walnęła pogrzebaczem.














