Cytaty
Mówią, że kobieta powinna się wyżyć w miłości, bo inaczej nie będzie pełnym człowiekiem.
Niejeden walczy z przemocą nie dlatego, że jej nienawidzi, ale dlatego, że ją kocha. Tylko że w najcenniejszej skrytce duszy sam jeden czuje się uprawniony do jej wywierania.
To, co wiecznie, zawodzi, wiecznie też jest przedmiotem nadziei.
Bo gdy nas nie stać na miłość, stać nas zawsze na zazdrość.
Człowiek może służyć tylko czemuś, nigdy komuś.
Wystarczyła wiadomość, że ma go ujrzeć, aby stara blizna zaczęła krwawić.
Gdy miłość otwiera świat, otwiera go nawet nieszczęśliwa.
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. Rzadziej się to zdarza niż w kalendarzu.
Człowiek (…) musi do wszystkiego dorastać sam. I do stosowania przymusu wobec siebie także sam.
Może w tym jest jedyna racja miłości, że kiedy zrywa się więź, co nas łączy ze światem, ona przychodzi w pomoc jako przypomnienie, że więź istnieje i poprzez bliskość dwojga nawiąże się na powrót ze wszystkim.
Gdy te hamulce pękną, a bywa, że wystarczy, aby jeden się obluzował, wszystko się rozprzęga i toczy choć na złamanie karku, byle ku jakiejś odmianie. Aż póki znów nieprzewidziane względy ruchu nie zatamują.
I czemu w tym jednym głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?
Kto wszedł w cudze (…) tego łatwo wystraszyć.
Jest coś lepszego niż sprawiedliwość – to miłosierdzie.
Człowiek obdarzony tylko dumą albo tylko pokorą nie jest całkowitym człowiekiem. Los tak chce, że trzeba nosić w sobie jedno i drugie z tych dwu tak sprzecznych uczuć, aby należycie podołać życiu.
Interes, władza, maszyna – te rzeczy nie widzą człowieka, potrzebują tylko masy.
Kompromisy mogą zawierać tylko ci, których dusza nie zna, co to kompromis. Że każde warunki mogą przyjąć jedynie ci, co są niezależni od jakichkolwiek warunków.
Kto odda się cały jednej wielkiej czy małej sprawie, w dodatku sprawie beznadziejnej, ten musi umrzeć w końcu za nią albo też przez nią.
Za silna dawka pobożności jest niebezpieczna.
Zwalczyć samemu pokusę może się to wydawać zwycięstwem, lecz świadomość, że ktoś nie uległ pokusie, którą myśmy byli dla niego, boli jak niepowetowana porażka.
Tych rzeczy najlepszych: serca, które nas kocha, słońca, które nam świeci, i tak na własność mieć niepodobna.
Despotyczna młodość łaknie aprobaty nawet od świata, który skazuje na zagładę.
Słowu nie wolno być większym niż jego treść pojęciowa czy emocjonalna – wolno mu być mniejszym.
Człowiek jest tajemnicą – z tajemnicy przybywa i w tajemnicę odchodzi.
(…) najcenniejsze źródło męstwa, pociechy i spokoju (…) płynie z przyjęcia groźnej prawdy, że istnienie jest i może być jedynie tragedią.
Niemożność porozumienia się z drugim człowiekiem jest jedną z najcięższych mąk życia na ziemi.
Być przedmiotem czyichś nadziei – zawsze to lepiej niż nie budzić ich wcale.
To prawda, że dobra tego świata są ograniczone i ludzie zawsze je muszą sobie wydzierać. Niedole tylko zdają się nie mieć granic.
I czyż dał jej kiedy uczuć, że obchodzi go w niej coś poza chwilami wspólnej zabawy (…)?
(…) odkąd tylko wtedy nad rzeką ujawniła swoje uczucia była już z nim zawsze taka skrępowana, osowiała, nękana uczuciem poniżenia utraciła wobec niego całą zalotną wesołość, która mu się tak podobała.
Przed rozstaniem każdy stara się być w surowym porządku wobec tych, z którymi się żegna. Jest w tym coś z częściowej śmierci, i każdemu się zdaje, że pomyślność dalszego życia za – leży od tego, co się za sobą zostawia.
Miłość fałszuje obraz świata. Ukazuje go dobrym pomimo wszystko.
Idea rośnie przede wszystkim krwią swoich ofiar.
Rewolucje zaczynają się nie od dołu, jak to się mniema powszechnie, ale od góry.
Jak to bywa, że jednemu dolega, co kiedy złego doznał, a drugiemu – co kiedy złego zrobił.
Miłość (…), któż dociecze z jakich pobudek powstaje, czym wzrasta, żywi się i umiera, któż przewidzi, jakie niesie za sobą pokusy, odstępstwa i manowce, do jakich prowadzi zwycięstw i cnót. Możebne, że wielka miłość jest zawsze rezygnacją z czegoś, bez względu na to, co jej rezygnacją być każe. A czymkolwiek jest i skądkolwiek się wywodzi, nic temu nie zaprzeczy, że istnieje pomiędzy nimi dwojgiem, zagubionymi śród świata. Trzeba ją nieść, a jeśli tak wypadnie, to ją dźwigać, lub ku niej wzlatać z nizin i snuć ją przez siebie, i brać w siebie razem ze wszystkim, co ją krzywi, brudzi, czy może tylko wikła.
Dobrzy ludzie nigdy o siebie nie dbają. Tak, jakby naprawdę nie byli dla tego świata.
Tracić siebie dla drugich to jest właśnie odnajdywać najprawdziwszego siebie.
Jakże mogła przypuszczać kiedykolwiek, aby te błahe uśmiechy, te powabne słowa, gesty, spojrzenia oznaczały miłość. Czyż jednocześnie, jak tylko poznał jej uczucia, a poznał je niestety, nie unikał każdego sam na sam?
Najszczęśliwsze, z czystej miłości małżeństwo zawiera tyle samo niedoli, ile chwil szczęścia bywa w najbardziej chłodnym związku.
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasem bywają też niedziele. Rzadziej się to zdarza niż w kalendarzu.
Pewne zaniedbanie formy jest konieczne, by duch mógł przez nią przezierać.
Nie wraca się nigdy na dobre tam, skąd się niegdyś wyszło.
(…) tam nie było żadnej miłości, a ona głupia opierała tyle nadziei na czymś tak strasznie znikomym.
Kto zna prawdę niewątpliwą, ten o nią nie zabiega, nie walczy, bo ta prawda walczy za niego.
Bo wszystko zło, którego się wiecznie spodziewała, może się stać lub nie. Ale to jedno czeka na pewno i ją, i tych czworo, siedzących wesoło przy stole. Nieunikniony rozpad i rozkład, choroba, męka i śmierć.
Czyżbym się łudził i okłamywał? A może takie okłamywanie się jest również rodzajem prawdy. Prawdy chcianej… I czy taka prawda może mieć jakieś rzeczowe znaczenie?
Jesteśmy sami skłonni mówić różne złe rzeczy o ludziach i przypisywać im wszelkie nieprawości. Ale nieopisane przerażenie ogarnia nas, gdy się dowiemy, że oni mówią o nas tak samo.
Czy na tym świecie jedynie miłość nieszczęśliwa była czymś trwałym, nie zamykającym się, nie kończącym się nigdy? (…) A może ta miłość nie była taka nieszczęśliwa, tylko ona [Barbara] swoim usposobieniem przeobraziła ją w gorzkie niepowodzenie.
Człowiek pragnący czegoś dokonać nie może być krytykiem i historykiem swoich czynów.
To już wszystkie cytaty.
50 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



