Cytaty
Żegnaj, niewinności. Miło było cię poznać, ale nic tu po tobie.
Zimno, strach, emocje. To wszystko dawało mi się we znaki. Ale najsilniejszy był strach.
Zdałem sobie sprawę, o co chodzi z tą całą odwagą. Ona jest w naszych głowach. Nie rodzimy się z nią, nie uczymy się jej w szkole, nie czerpiemy jej z książek. To sposób myślenia, i tyle. To coś, w czym ćwiczymy umysł. Odwaga to wybór, którego dokonujemy.
Zagubiłam się w wartkim nurcie moich uczuć. Jeśli życie jest walką z emocjami, ja ją przegrywałam.
Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego dorośli robią z dorastania taki skomplikowany problem. Oczekują, że będziesz nieustannie szukać okazji do różnych wyskoków. Czasami nawet podsuwają ci pomysły.
Są takie pytania, które naprawdę mnie denerwują, na przykład: „Co ty możesz o tym wiedzieć?”, „Pracujesz na miarę swoich możliwości?” (ulubiony tekst naszego wychowawcy), „Wiesz, o czym teraz myślę?” i „Co ty właściwie wyprawiasz, na miłość boską?” (tata, kiedy się zdenerwuje). Nie lubię żadnego z nich. A „Słyszysz to co ja?” należy do tej samej kategorii.
Ludzkie prawa, prawa moralne, prawa religijne – one wszystkie wydawały się sztuczne i proste, prawie dziecinne. Czułam w sercu sens poszukiwania dobra – często niewiele większy niż zwyczajne pragnienie – i musiałam w niego wierzyć. Nazwijcie to jak chcecie – instynktem, sumieniem, wyobraźnią – ale przypominało to nieustanne analizowanie wszystkiego, co robię, w odniesieniu do pewnych wewnętrznych granic: ciągle tylko analizowanie i analizowanie.
Kiedy patrzyłam na jego twarz i oczy, czułam się tak, jakbym patrzyła na Atlantyk. Chciałam się dowiedzieć, co można znaleźć w głębi, chciałam odkryć jego tajemnice.
Ludzie tak bardzo krzywdzą się nawzajem. Mózg im podpowiada, że muszą być źli. Ale serce nadal nie jest przekonane.
Być może mój brak pewności siebie, mój przekorny nawyk kwestionowania i wątpienia we wszystko, co mówiłam albo robiłam, był darem, dobrym darem, czymś, co na krótką metę może prowadzić do… do czego? Do sensu życia? Mogło przynajmniej dać mi szansę dowiedzenia się, co powinnam, a czego nie powinnam robić.
Czasami trzeba się cofnąć, żeby móc ruszyć do przodu. Żeby móc ruszyć dokądkolwiek.
Niósł piekło w sobie, tak jak my wszyscy – mały bagaż na plecach, którego przeważnie nie zauważamy, albo ogromną górę cierpienia, która przytłacza nas swoim ciężarem.
Przyszłość to przyszłość. Sama o siebie zadba.
W życia znoju i chaosie Jedna trwa zasada: Cudze troski leczy dobroć, A własne odwaga.
Wszystko zaczęło się od tego… Śmiesznie brzmią te słowa. Każdy ich używa, nie zastanawiając się, co właściwie znaczą. Od czego wszystko się zaczyna? W wypadku ludzi początkiem jest chwila narodzin. Albo małżeństwo rodziców. Albo osiedlenie się przodków na danym miejscu. Albo moment, w którym ludzie wyszli z wody rozbryzgując błoto i muł, odrzucili płetwy i zaczęli chodzić. Ale pomijając te wszystkie zawiłości, nasza historia miała dość wyraźny początek.
Lepiej kochać i stracić, niż nie kochać nigdy.
Faceci zrobią wszystko, żeby dopiąć swego.
Te wszystkie słowa – „zło”, „złośliwość” – nie miały dla natury żadnego znaczenia. Tak, zło było wynalazkiem człowieka.
Tylko ludzie wiedzieli, czym jest piekło, byli znawcami w tej dziedzinie. Zastanawiałam się wtedy, czy piekłem są ludzie.
To zabawne: dziewięćdziesiąt procent pracy można wykonać w ciągu pierwszej godziny, ale pozostałe dziesięć procent zajmuje co najmniej dwie następne. To prawo Ellie.
Faceci ciągle to robią. Żądają konkretnych odpowiedzi (pod warunkiem że są dla nich korzystne) i myślą, że jeśli pognębią cię wystarczająco długo, to w końcu usłyszą to, na co czekają.
Nie wiem, czy tamtego dnia byłam szczęśliwa – napięcie i niepokój coraz bardziej dawały mi się we znaki – ale jestem pewna, że potem już nigdy nie zaznałam szczęścia.
Wcześniej zablokowałam wszystkie emocje, bo nie było czasu ani miejsca na takie luksusy. Ale jak mówią, „za stłumione emocje w końcu trzeba zapłacić”. Ja tłumiłam je bardzo długo i teraz bank zażądał spłaty.
Wyobraźnia ma granice.
Prawdziwa odwaga polega chyba na tym, że robisz coś mimo wszelkiego strachu.
Za stłumione emocje w końcu trzeba zapłacić.
Mój strach bał się z miłości. Z miłości do przyjaciół. Nie chciałam ich zawieść. Wiedziałam, że jeśli ich zawiodę, zginą.
Nie, piekło nie ma nic wspólnego z miejscami – piekło wiąże się z ludźmi. Może to ludzie są piekłem.
„Niesamowite uczucie” – powiedział Lee. – „Świadomość, że za chwilę na zawsze odmienisz czyjeś życie”.
Jedyne rzeczy, które mają w życiu znaczenie są cholernie proste. Rodzina, przyjaciele, bezpieczeństwo i zdrowie.
Ludzie, cienie, dobro, zło, niebo, piekło: wszystko to tylko etykietki, nic więcej. Ludzie sami stworzyli te przeciwieństwa: natura ich nie dostrzegała. W naturze nawet życie i śmierć nie były przeciwieństwami – po prostu jedno stawało się przedłużeniem drugiego.
Dzikość nie oznacza piekła.
Ludzie tacy już chyba są. Wydaje im się, że jeśli powiedzą coś złego, ich słowa zyskają czarodziejską moc i obrócą to w rzeczywistość.
Wtedy po raz pierwszy zaczęło do mnie docierać, czym jest prawdziwa odwaga. Do tamtej pory wszystko wydawało się nierzeczywiste, jak nocne podchody na szkolnym obozie. Wyjście z ciemności oznaczało wykazanie się odwagą, jaką nigdy nie musiałam się wykazywać, o jakiej nawet nie miałam pojęcia. Musiałam przeszukać własny umysł i ciało, żeby sprawdzić, czy znajdę gdzieś tę nową część mnie. Czułam, że mam w sobie ducha, który jest do tego zdolny, chociaż wcześniej go nie znałam.
Najzabawniejsze jest to, że kiedy rodzice podejrzewali nas o jakieś grzeszki, zawsze byliśmy grzeczni, a kiedy myśleli, że jesteśmy niewinni, zazwyczaj coś knuliśmy.
Lojalność, odwaga, dobroć. Zastanawiam się, czy one też są wynalazkami człowieka, czy może po prostu są.
Ludzie nadają miejscom nazwy, żeby nikt nie mógł ich widzieć takimi, jakimi są naprawdę. Zawsze kiedy na nie spoglądają albo o nich myślą, ich oczom ukazuje się wielka tablica z napisem „spółdzielnia mieszkaniowa” albo „prywatna szkoła”, albo „kościół”, albo „meczet”, albo „synagoga”. Kiedy widzą ten napis, przestają patrzeć.
Największe ryzyko to nie podejmować żadnego ryzyka. Albo przejmować zbyt duże ryzyko.
Chyba tak naprawdę nie sposób pojąć, że rodzice kiedykolwiek umrą. To jak rozmyślanie o własnej śmierci.
Utrwalenie tego, co zrobiliśmy – słowami, na papierze – będzie naszym sposobem na udowodnienie sobie, że coś znaczymy, że odegraliśmy jakąś rolę. Że nasze działania coś zmieniły. Nie wiem, jak dużo, ale coś na pewno. Spisanie tego to szansa, że zostaniemy zapamiętani. A przysięgam na Boga, że to dla nas ważna sprawa. Nie chcemy skończyć jako sterta martwych białych kości, niezauważeni, nieznani i – co najgorsze – ze świadomością, że nikt się nie dowie o ryzyku, jakie podjęliśmy, ani tego nie doceni.
Dlaczego w naszym języku jest tak mało słów na określenie zieleni? Każdy listek i każde drzewo mają swój własny odcień. To kolejny przykład tego, jak bardzo natura wyprzedza człowieka.
Jutro 2. W pułapce nocy
Człowiek przywiązuje się do miejsca, a wtedy ono staje się dla niego wyjątkowe. Chyba nawet rzeczywiście zyskuje coś w rodzaju piękna.
To już wszystkie cytaty.
43 cytaty w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



