Cytaty
Dobre dłużej się pamięta, ale złe - łatwiej się przypomina.
Jeśli dwie strony jednakowo widzą dobro i podobnie patrzą na zło - to w pozostałych sprawach mogą sobie pozwolić nawet na różnicę zdań.
Tak naprawdę nikt nie płaci za to srebrem [...]. Za wszelkie wyrządzone zło płaci się własną skórą.
Rozdział 3, Wyrocznia i góry, X · s. 190
Jeżeli taki proszek wpadł komu do oka, to człowiek ten wszystko już widział zmienione i nie mógł dostrzec koło siebie nic dobrego, nic pięknego! Za to najgorsze rzeczy widział jasno i wyraźnie, więc wszystko złem było dla niego.
Zauważyłaś, że w słabych filmach postacie są jednoznaczne – są ci dobrzy i ci źli?
s. 117
Zło jest lewą stroną dobra.
Na dnie dna czai się zło
mówił mój mistrz, Joseph Conrad.
Gorzej, na dnie dna
czai się nic – mówię ja, uczeń.
s. 93
Uważaj na myśli. Od nich zależy twój rozwój i postępowanie za Mną. Dobro lub zło zaczyna się od myśli. Myśl ma moc twórczą i choć nie zdajesz sobie z tego sprawy, twoje myśli nieustannie tworzą dobro lub zło.
s. 136
Doprawdy, trudno zdecydować, kiedy doktor Lecter jest bardziej przerażający: czy wtedy, kiedy zabija z wyrafinowanym okrucieństwem i widoczną przyjemnością, czy wówczas, gdy tkwi w kaftanie bezpieczeństwa przywiązany grubymi pasami do metalowego wózka z drucianym kagańcem na twarzy, jak wściekłe zwierzę, czy też kiedy zaczyna mówić, łapiąc słuchaczy na lep swego uroku miłego starszego pana i przenikliwego lekarza psychiatry, który nagle prowokuje ponurym żartem, obraża inwektywą, to znów przeraża siłą osobowości i umiejętnością dominowania. Równocześnie jednak Hannibal ma perwersyjny wdzięk, któremu trudno się oprzeć. Jest to oczywiście zasługa Anthony’ego Hopkinsa, który uczłowieczył i „upotworzył” człowieka, czyniąc z Lectera niezapomnianą postać kinową. Kontrowersyjnemu urokowi Hannibala-kanibala ulega i Clarice, i kinowi widzowie.
s. 168
Nazwać zło po imieniu to żadna sztuka. Sztuka (oraz chrześcijaństwo) zaczyna się, gdy uśmiecham się tam, gdzie plują, daję tam, gdzie zabierają. Gdy widzę, że nie mają, nie lecę pod dom miliardera z transparentem, by domagać się, żeby oddał miliony. Nie, najpierw sam robię rachunek sumienia, by przekonać się, że dla biedaka, w którego obronie pyskuję właśnie całemu światu, to ja jestem tym miliarderem. A mój uśmiech i dycha znaczy dlań tyle, co dla mnie miliony.
s. 216
Znawcy ważyli i mierzyli, aż doszli do takiego oto wniosku: Jako że na świecie jest więcej zła niż dobra, właśnie teraz przyszedł czas, kiedy, nie daj Boże, zacznie się źle dziać.
Tak to miasteczko samo sobie wyliczyło.
s. 162
W każdym domku z pierników mieszka wiedźma, która pożera dzieci.





















