Cytaty o ryzyku
18 cytatów · 14 autorów
Cytaty
To tak, jakby powiedziano mu, że ma tysiąc możliwości przegrania małej sumy, za to jedną wygrania ogromnego skarbu. Kto by nie spróbował?
Z wielu powodów ludzie narażają się na niebezpieczeństwo; biedaka rozzuchwala nędza i konieczność, bogacza zaś buta i zarozumiałość napełnia rządzą krzywdzenia drugich; poza tym i w innych przypadkach pcha ludzi na niebezpieczną drogę namiętność jako coś od nich silniejszego i nie do odparcia, zależnie od tego, czym kto jest opanowany. Najwięcej szkody przynosi żądza i nadzieja: pierwsza prowadzi, druga idzie w jej ślady, pierwsza obmyśla plan, druga łudzi widokami powodzenia; i chociaż to niewidzialne klęski, są one straszniejsze od widocznych. (…) Po prostu jest rzeczą niedopuszczalną i niezwykle naiwną myśleć, że można naturę ludzką dążącą do jakiegoś celu odwieść od tego siłą prawa albo jakąś inną groźbą.
s. 164
Była to typowa Okazja Tygodnia, tak marnie wykonana i nieprecyzyjna, że w chwili strzału bezpiecznie było tylko bezpośrednio za nią,
a i tak człowiek sporo ryzykował. Najwyraźniej nikt też nie powiedział właścicielowi, że nie należy trzymać jej napiętej pod ladą,
w zaparowanym lokalu, pod nieustającym deszczem tłuszczu. Cięciwa była luźna. Prawdopodobnie jedyną metodą, by tą kuszą
poważnie kogoś zranić, byłoby walić go nią po głowie.
O magii krąży wiele fałszywych poglądów. Ludzie opowiadają o mistycznych harmoniach, kosmicznej równowadze i jednorożcach które jednak wobec prawdziwej magii są tym czym drewniane kukiełki wobec Royal Shakespeare Company. Prawdziwa magia to dłoń na pile elektrycznej, to iskra rzucona w baryłkę z prochem, tunel podprzestrzenny łączący z sercem gwiazdy, ognisty miecz który płonął cały włącznie z rękojeścią. Lepiej żonglować pochodniami w smolnym dole niż zadawać się z prawdziwą magią. Lepiej położyć się na drodze tysiąca słoni.
Przynajmniej tak twierdzą magowie i dlatego właśnie żądają tak druzgocąco wysokich opłat za zajmowanie się czymś podobnym.
Magia ma jednak w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
– (...) należało się liczyć z jej [sondy] ewentualnym zniszczeniem, bo nie zwiększał nacisku stopniowo, ale dał od razu pełne ciśnienie w przewody, co zresztą było zupełnie rozsądne, biorąc pod uwagę to, że mieliśmy zapasową sondę, ale nie mieliśmy zapasowego statku.
Z wolna utwierdził się raz jeszcze w przekonaniu o przeraźliwym niebezpieczeństwie swej Misji, której nadciągającą grozę smakował bez pośpiechu i tak zabierał się do jej próbowania jak nałogowy pijak, któremu dostała się w ręce mchem porosła butelka trunku z czasów wojen napoleońskich.
Owszem, teoretycznie można by iść z radaroskopem, ale czyście próbowali kiedyś wspinać się w ten sposób? (...) I nie radzę wam. Jest to wyjątkowo skomplikowany sposób popełnienia samobójstwa.
Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma!
s. 109
Do skoku w przepaść nie trzeba trampoliny.
Facetom ze spluwami w ręku wydaje się, że sami nie mogą dostać kulki. Bardzo zabawna przypadłość ludzkiej natury.
s. 287
Ach, messer, moja żona, gdybym ją tylko miał, dwadzieścia razy mogła zostać wdową!
wypowiada Behemot · Część druga: 29. Przesądzone zostają losy mistrza i Małgorzaty · s. 419


















