Cytaty o wojnie

364 cytaty · 135 autorów

Cytaty

  1. Kryzysy z łatwością obiegają Ziemię. Ponieważ każde miejsce na świecie ma strategiczne znaczenie, wielokrotnie rośnie ryzyko wojen.

    s. 54

  2. Kiedy walczy się tyle lat, zapomina się powody. Ludzie nie mają tak naprawdę powodów do walki, a mimo wszystko nadal to robią.

  3. O świcie zaczęły latać myśliwce. Słyszałam, jak kołują nad naszymi głowami, rozdzierając poranne powietrze hukiem. Wiedziałam, że ze statystycznego punktu widzenia musielibyśmy mieć sporego pecha, żeby oberwać bezpośrednio, ale logika przynosiła mi niewiele pocieszenia. Ta bomba miała gdzieś i kiedyś spaść. Samo zagrożenie nią okazało się bronią psychologiczną niemal tak potężną, jak jej niszczycielska moc.

    s. 240

  4. We wszystkich strefach wojennych i na liniach frontu, które odwiedziłam, zetknęłam się z tą samą porażającą rzeczywistością: bombardowania przeciwników rzadko skutkowały ich kapitulacją, brutalna siła często utwierdzała ich w przekonaniach, zamiast je zmieniać, a nawet jeśli jakąś grupę udało się rozbić lub wyeliminować, zasiewano tym samym ziarno nienawiści i przemocy w nowym pokoleniu.

    s. 334

  5. Dołączyliśmy do Abu Ibrahima, kiedy prowadził kilka sesji szkoleniowych w sadzie wiśniowym. Było jasne, że nauka podstaw obsługi AK-47 nie sprawi, że kilkudziesięciu rolników i sprzedawców żywności przeobrazi się w sprawne oddziały bojowe.

    s. 200

  6. Starszy człowiek nie wiedział, że w wojnie domowej w Syrii zginą kolejne setki tysięcy ludzi, że będą bombardowani, głodzeni, gazowani i torturowani. Nie mógł przewidzieć, jaką traumę i rozpacz wywoła brutalność reżimu, który bezlitośnie rzuci naród na kolana, niszcząc ich człowieczeństwo i zmuszając ponad połowę mieszkańców do opuszczenia własnych domów. Ci, którzy mieli środki lub wykształcenie, próbowali rozpocząć życie od nowa za granicą. Tym, którzy pozostali, nie pozostało nic poza Bogiem. Wielu ostatecznie trafiło do ekstremistów.

    s. 264

  7. Zasadniczo w saudyjskiej blokadzie Jemenu chodziło o to, by irańska broń i zaopatrzenie nie docierały do Huti. Jednakże przypominało to strzelanie z armaty do muchy – a przy tym dramatycznie ograniczało import tak potrzebnych produktów żywnościowych, lekarstw i paliwa. To, co zdołało się przedostać, było po drodze obłożone wysokimi podatkami, ponieważ przechodziło przez terytorium kontrolowane przez różne zwalczające się wzajemnie frakcje.

    s. 314

  8. Merlin w Czarnej Księdze Carmarthen z XII w. opisany jest jako mąż, który na widok okrucieństwa wojny popadł w obłęd, a uchodząc do lasu, stał się ni to restauratorem druidyzmu, ni to poetą, ni chrześcijańskim prorokiem. (…)

    Merlin (…) jest, mimo mitologizującej tę postać aury, twórcą wartości duchowych Celtów, wartości, które pozwolą utrzymać im tożsamość etniczną wbrew usiłowaniom najeźdźcy, a zarazem odbiciem uniwersalniejszego konfliktu sumienia jednostki – symbolizuje nienawiść do wojny, którą jednocześnie musi akceptować w imię obrony tego, co stanowi istotę przeżycia społeczności, której jest reprezentantem. Daje tym samym moralne usprawiedliwienie tym, którzy broniąc się, popełniają czyny i okrucieństwa podobne jak ich napastnicy. W konsekwencji stanowi też wykładnie zasad dla poetów, którzy oddają swój talent w posługę tak rozumianej wojny. Wiemy skądinąd, że dawna literatura panegiryczna bądź epicka rzadko miewała podobne konflikty sumienia.

    s. 202

  9. Huk pocisków, które jeszcze przed chwilą spadały jak krople deszczu na pobliskie wzgórza i rozrywały się kilkadziesiąt metrów od nas, nagle milknie. Wystarczy jednak wyłączyć kamerę, by kanonada artyleryjska powtarzała się ze zdwojoną siłą. Już nikt nie wie, kto do kogo strzela.

    s. 207

  10. We wrześniu 1993 abchaskie oddziały odbijają Suchumi. Miasto jest zmasakrowane, ale wolne. Rozpoczyna się likwidacja kolaborantów. Nie ma litości, kaukaskie wojny pozbawione są miłosierdzia.

    s. 48

  11. Dla niektórych z nas ta wojna nigdy nie miała się skończyć.

    s. 231

  12. Nazwa Piktów wywodzi się z łacińskiego imiesłowu pictus – malowany. Wiąże się to w sposób oczywisty ze zwyczajem barwienia skóry przez wojowników udających się na wyprawę. Pod tym względem Piktowie w dziejach cywilizacji ludzkiej nie stanowili wyjątku. Ozdabianie skóry (zwłaszcza twarzy) barwami wojennymi było od najdawniejszych czasów wspólną cechą plemion z pogranicza dzikości i barbarzyństwa, bez względu na geografię i rodzaj kultury, od dawnych plemion Azji po bliższe nam czasowo ludy Maorysów, Indian, Zulusów z czasów panowania Chaki, czy zupełnie już współczesnych… kibiców piłki nożnej…

    s. 380