Cytaty o broni jądrowej
8 cytatów · 6 autorów
Cytaty
Żałowałem głęboko, że cały świat nie zajmuje się z taką powagą zdrową żywnością, jak rakietami, karabinami, wybuchami nuklearnymi, wydając pieniądze, które moglibyśmy spokojnie przejeść, na to, ażeby posłać całą ludzkość do bozi.
– Te, generał jaki jest szyfr?
Generał wyjął z kieszeni ołówek i nie otwierając oczu zapisał na ścianie rząd cyfr. Jakub wykręcił je na tarczy, ale nic się nie stało.
– No co ty? Nie otworzyły się.
Generał otworzył jedno oko. Popatrzył mętnie.
– A do tych drzwi – powiedział – Myślałem że chodzi ci o kod do głowic…
Kto rzucił bombę atomową, ten już nie zna żadnych hamulców.
– Pańskie pierdolone fotele katapultowe znajdowały się pierwotnie w planach dla pierdolonego starego stealtha. Z naszych raportów wynika, że podczas prób rozrywały na kawałki manekiny.
– Możemy dostarczyć tyle manekinów, ile pan potrzebuje – oświadczył Milo.
Grubas wywrócił się i rozbił sobie nos.
– Mojego poprzednika niepokoił, jak sądzę – wtrącił dziekan wydziału nauk humanistycznych i społecznych Akademii Wojennej – los ludzi, a nie manekinów.
– Możemy dostarczyć mu tylu ludzi, ilu potrzebuje.
Chudzielec zgłupiał, a Grubas zapomniał języka w gębie.
– Interesuje nas ich bezpieczeństwo. Twierdzi pan, że pańskie maszyny mogą pozostawać w powietrzu przez długi czas, być może nawet przez całe lata. Nasze maszyny z ludźmi na pokładzie muszą być zdolne do powrotu.
– Po co?
– Po co?
– Tak, po co?
– Po co mają wracać?
(...) – Dokąd miałyby wracać, ty kutasie? – zapytał Wintergreen. – Tutaj również nie zostanie przecież kamień na kamieniu.
s. 306
Słysząc alarm i widząc mrugające na konsoli kolorowe światełka, prezydent ucieszył się, że udało mu się wreszcie coś uruchomić. Zadowolony z siebie odchylił się i dopiero po jakimś czasie dotarło do niego, że nie ma pojęcia, jak zatrzymać to, co zapoczątkował. Bezskutecznie naciskał wszystkie guziki.
(...) – To działa – oświadczył uśmiechając się prezydent. – Widzicie? Podobnie jak ta gra obok.
(...) – Wystrzelił pan wszystkie nasze rakiety!
– Wysłał pan nasze samoloty!
– Ja je wysłałem? Dokąd?
– Wszędzie! Tym czerwonym guzikiem, który pan wciąż naciska!
– Tym? Nic o tym nie wiedziałem.
– Niech pan go już więcej nie dotyka!
– Skąd miałem wiedzieć? Wezwijcie je wszystkie z powrotem. Powiedzcie, że bardzo mi przykro. Nie zrobiłem tego naumyślnie.
– Nie możemy wezwać z powrotem rakiet.
– Ale możemy wezwać z powrotem bombowce.
– Nie możemy wezwać z powrotem bombowców! Przypuśćmy, że ktoś zastosuje kroki odwetowe. Musimy załatwić ich pierwsi.
– Nic o tym nie wiedziałem.
– Musimy także wysłać wszystkie nasze bombowce drugiego uderzenia na wypadek, gdyby zechcieli podjąć kroki odwetowe po naszym pierwszym.
– Chodźmy, panie prezydencie. Nie mamy ani chwili do stracenia.
– Dokąd?
– Do podziemi. Do schronów. Triage... nie pamięta pan?
– Jasne. Grałem w to, zanim nacisnąłem ten guzik.
– Niech to wszyscy diabli! Z czego pan się, do cholery, śmieje?
– Nie ma w tym, kurwa, nic śmiesznego!
– Skąd miałem wiedzieć?
– Szybciej! To my jesteśmy tymi, którzy muszą przeżyć.
s. 545
– Mamy bomby, które są w stanie wbić się setki mil w głąb ziemi, zanim eksplodują.Planujecie obecnie budowę bunkrów na głębokości czterdziestu dwu mil pod powierzchnią. Możemy zaopatrzyć nasze bomby w zapalniki, które spowodują wybuch o wiele głębiej, dzięki czemu ani po naszej, ani po ich stronie nie zginie ani jeden człowiek i nie ucierpi niczyja własność. Możecie prowadzić wojnę nuklearną, która nie spowoduje żadnych strat na ziemi. Czy to nie jest humanitarne? Moim zdaniem kurewsko humanitarne.
– Istotnie kurewsko humanitarne.
s. 308
Unikać stref atakowanych głowicami nuklearnymi, gdyż na widok grzyba atomowego człowiek odruchowo podnosi dłonie (nie umyte!) do ust, szepcząc: „O Boże!”.
s. 41
W latach pięćdziesiątych byłem raz świadkiem próbnej eksplozji atomowej. Czy pan wie, panie Hogarth (inaczej się do mnie nie zwracał), że nie ma nic piękniejszego nad kolory grzyba atomowego? Żaden opis, żadne zdjęcia barwne nie są w stanie oddać tego cudu, który trwa zresztą kilkanaście sekund, potem, od dołu, wschodzi brud wciągnięty ssaniem, kiedy ogniowy pęcherz się rozpręża. Później ogniowa kula, jak balon zerwany, ucieka w chmury, i cały świat staje się na mgnienie wyrzeźbiony w różu – Eos Rhododaktylos... Dziewiętnasty wiek twardo wierzył, że to, co mordercze, musi być ohydne. My wiemy już, że może być piękniejsze od gajów pomarańczowych.
To już wszystkie cytaty.
8 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne











