Cytaty o wojnie

364 cytaty · 135 autorów

Cytaty

  1. Dziś, po tylu latach, gdy znikły z warszawskich ulic niemal ostatnie już ślady skutków szaleńczej decyzji, zostało nam w pamięci jedno: bliscy, którzy polegli, i ich przeogromne 63-dniowe męczeństwo, przeogromne, nadludzkie bohaterstwo.Determinacja ludzi, którzy z gołymi pięściami poszli na bunkry, na cekaemy, którzy swój żołnierski obowiązek w tych bezprzykładnie trudnych warunkach wykonali – od początku do końca.

    s. 186

  2. Westerplatte przykuło do siebie na tydzień znaczne, dwudziestokrotnie przeważające liczbą oddziały niemieckie i tym samym spełniało doskonale podstawowe zadanie każdej obrony – związanie jak największych sił przeciwnika.

    s. 79

  3. We Wrześniu bili się nie zbiegowie z domu wariatów, nie szaleńcy, ale milion ludzi, którzy chcieli bronić ojczyzny i wierzyli, że ją obronią.

    s. 63

  4. Choć z powodu bitew, chorób i dezercji ubywało w schutztruppe żołnierzy i tragarzy, ich oficerowie nadal walczyli, wykazując się szaleńczym uporem i wytrwałością. Szlak askarysów znaczyły zgliszcza i setki tysięcy umierających z głodu, oni tymczasem parli naprzód w ślepym, krwiożerczym entuzjazmie dla sprawy, której genezy nie znali, opartej na próżnych ambicjach, które w ostatecznym rozrachunku miały doprowadzić do ich poddaństwa.

    s. 129

  5. W trakcie II wojny światowej (…) jeden z oficerów opisywał, że „dowódcy drużyn i plutonowi musieli wędrować wzdłuż linii ognia i kopać żołnierzy, żeby strzelali. Uważaliśmy, że spisaliśmy się dobrze, kiedy dwóch lub trzech mężczyzn z drużyny faktycznie strzelało”. Oszacowano, że w czasie wojny w Wietnamie na każdego zabitego wroga przypada pięćdziesiąt tysięcy kul wystrzelonych przez amerykańskich żołnierzy. Większość strzałów musiała być wycelowana w powietrze.

    s. 305

  6. Aspekty psychologiczne wojny są bardzo złożone i wydaje się, że większą rolę odgrywają w niej hierarchia i uległość wobec rozkazów, a nie agresja i brak litości. Jesteśmy oczywiście zdolni do prowadzenia wojny i zdarza nam się zabijać za swój kraj, ale stoi to w sprzeczności z najgłębszym poziomem naszego człowieczeństwa.

    s. 306

  7. Nauka wciąż postrzega przemoc i wojnę jako integralne części dziedzictwa naszego gatunku, mimo że dowody na takie zachowania w trakcie naszej prehistorii są raczej słabe. Na przykład w zapisie archeologicznym nie ma ani jednego świadectwa zabijania na dużą skalę z czasów przed rewolucją rolniczą dwanaście tysięcy lat temu. Sprawia to, że scenariusze ewolucyjne oparte na założeniu, iż wojna jest w naszym DNA, wyglądają na wysoce spekulatywne.

  8. Amerykanie w większości kojarzą inwazję na Irak z katastrofą dla mediów z powodu osławionego błędu, który popełniła cała branża, dotyczącego kwestii posiadania przez ten kraj broni masowego rażenia.

    s. 257

  9. Incydent z bronią masowej zagłady wspominamy jako groteskową porażkę dziennikarską, która doprowadziła do katastrofalnej wojny, a z tej zrodziło się ISIS. Nikt jednak nie przeprasza za nową, rewolucyjną politykę zaistniałą siłą tego błędu. A już na pewno nie za pomoc przy stworzeniu stale rozrastającej się Fortecy Ameryka, która wszędzie ma swoje bazy i obala reżimy na prawo i lewo, nie szukając aprobaty Kongresu czy ONZ.

    s. 275

  10. Uznawanie rzeczywistego istnienia różnych zwalczających się bogów wiodło w naturalny sposób do wiary, że jedni z nich są silniejsi, inni zaś słabsi. Jedna porażka o niczym jeszcze nie świadczyła, lecz jeśli jakiś lud stale ponosił klęski wojenne, to już wyraźnie dowodziło, że jego bóg-opiekun natrafił na silniejszego rywala. Oczywiście taki bóg, który okazywał się za słaby, by obronić swój lud, tracił na wartości i oglądano się wówczas za lepszym.

    s. 57

  11. Wraz z sowieckimi armiami wdarło się barbarzyństwo Hunów z azjatyckich stepów, i to nie tylko w propagandzie, ale i w traktowaniu ludzi. Od stycznia do kwietnia włącznie trwały na pozór przypadkowe grabieże, gwałty i mordowanie bezbronnych. Każda niemiecka istota była wyjęta spod prawa, a jej cały dobytek stawał się bez wyjątku zdobyczą.

  12. – Mnie pobili, gdy leżał na niej piętnasty, i upuściłem lampę. Wówczas Albert musiał trzymać lampę tak długo, dopóki wszyscy nie skończyli… Relacje, jakie słyszałem w ostatnich dniach, są tak niewiarygodne, że w przyszłości, w czasach pokoju, zapewne nikt w nie nie uwierzy. Ale to przecież czynili ludzie, nie zwierzęta…