Dołączyliśmy do Abu Ibrahima, kiedy prowadził kilka sesji szkoleniowych w sadzie wiśniowym. Było jasne, że… — Clarissa Ward
Dołączyliśmy do Abu Ibrahima, kiedy prowadził kilka sesji szkoleniowych w sadzie wiśniowym. Było jasne, że nauka podstaw obsługi AK-47 nie sprawi, że kilkudziesięciu rolników i sprzedawców żywności przeobrazi się w sprawne oddziały bojowe.
s. 200Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Relacjonowanie wydarzeń w Ukrainie było żmudne i wyczerpujące, jednak w moim przypadku to Syria wciąż zbierała emocjonalne żniwo, Chudłam coraz bardziej, choć odżywiałam się normalnie.
s. 286
O świcie zaczęły latać myśliwce. Słyszałam, jak kołują nad naszymi głowami, rozdzierając poranne powietrze hukiem. Wiedziałam, że ze statystycznego punktu widzenia musielibyśmy mieć sporego pecha, żeby oberwać bezpośrednio, ale logika przynosiła mi niewiele pocieszenia. Ta bomba miała gdzieś i kiedyś spaść. Samo zagrożenie nią okazało się bronią psychologiczną niemal tak potężną, jak jej niszczycielska moc.
s. 240
We wszystkich strefach wojennych i na liniach frontu, które odwiedziłam, zetknęłam się z tą samą porażającą rzeczywistością: bombardowania przeciwników rzadko skutkowały ich kapitulacją, brutalna siła często utwierdzała ich w przekonaniach, zamiast je zmieniać, a nawet jeśli jakąś grupę udało się rozbić lub wyeliminować, zasiewano tym samym ziarno nienawiści i przemocy w nowym pokoleniu.
s. 334

