Cytaty o emigracji

12 cytatów · 11 autorów

Cytaty

  1. Nikt nie chce żyć tam, gdzie go biją, kaleczą i zabijają.

  2. Budowa drewnianego miasta, miasta skrzyń, trwa całymi dniami, od świtu do zmierzchu. Pracują wszyscy, moczeni deszczem, paleni słońcem, nawet milionerzy, jeśli sprawni fizycznie, przykładają się do roboty. (…) Pakowanie odbywa się pod osłoną nocy. Tak jest lepiej, bo wtedy nikt nie wtyka nosa w cudze rzeczy, nikt nie będzie liczyć, ile wywożę i czego (…).

    Stopniowo, z nocy na noc, miasto kamienne traciło swoją wartość na rzecz miasta drewnianego. Stopniowo też zmieniało się myślenie ludzi. Ludzie przestali myśleć w kategoriach domu i mieszkania i rozprawiali tylko o skrzyniach. (…) Była to już jedyna rzecz, która ich interesowała i o którą się troszczyli. Ta Luanda, którą pozostawiali, była dla nich sztywną i obcą makietą, sceną zabudowaną, ale pustą, jak po skończonym widowisku.

  3. Kto jest za granicą, porusza się wysoko nad ziemią w pustej przestrzeni i nie ma pod sobą siatki asekuracyjnej, którą daje człowiekowi jego własny kraj, gdzie ma rodzinę, kolegów, przyjaciół i gdzie bez trudu porozumie się w języku znanym od dzieciństwa.

  4. Wyjechałam z Polski, żeby uciec z tego „trójkąta bermudzkiego”, bo Polacy żyją w wiecznym trójkącie: Matka Boska, Matka Polka i własna matka, a ojciec na cokole albo w rynsztoku. Mnie to nie interesuje, może jestem półsierotą.

  5. Innymi słowy: życie z dala od domu przypomina unoszenie się ponad ziemią w balonie wypełnionym gorącym powietrzem powiedzmy trzydzieści stóp nad gruntem. Wznosisz się jeszcze trochę – czterdzieści stóp i perspektywa jest zgoła inna, chociaż elementy krajobrazu są ciągle rozpoznawalne. Żeglujesz ponad ludźmi i możesz pochwycić oraz rozszyfrować strzępki rozmów czy polatujące ponad ich głowami oddzielne słowa, a nawet całe frazy, ale nie pojmiesz istoty rzeczy. Świat staje się inny, kiedy doświadczasz go z zupełnie nowego punktu widzenia.

  6. Jednego dnia podziwiasz się za swą odwagę, by innego obudzić się rano, myśląc: „Mocny Boże, co ja tutaj robię?” Jest to niezmienne pytanie pojawiające się zawsze wówczas, kiedy zaczynasz zastanawiać się nad dalszym życiem. Patrząc na czekający nas labirynt miesięcy i lat, które, masz nadzieję, jeszcze ci pozostały, zacukasz się czasem: „Jak zdołam przebyć tę drogę?” Zadajesz sobie to pytanie niezależnie od miejsca, w którym akurat przebywasz, lecz odczuwasz je głębiej, gdy znajdujesz się z dala od domu i nie możesz pogrążyć się w znanej ci kulturze oraz wieloletnim przyzwyczajeniu.

  7. Ameryka najpierw przybysza zachwyca, a potem szokuje, wzbudza opór. Wtedy trzeba wrócić do starego kraju, gdzie najpierw wszystko będzie się bardzo podobało, a potem już nic. I wtedy z ulgą „wraca się” do Ameryki.

  8. Zarobek w Ameryce istotnie nader jest łatwy, ale w głębi kraju, na Dalekim Zachodzie; w samym zaś New Yorku panuje przeludnienie i dlatego najbiedniejsi właśnie z emigrantów, którzy nie mają czym opłacić dalszej, bardzo kosztownej kolejami podróży, mrą z głodu, chłodu i wszelkiej nędzy. Dzielnice te przypomniały mi zaułki londyńskie, z tą różnicą, że tu stokroć jeszcze brudniej, a ludność, stanowiąca szumowiny proletariatu wszelkich narodów, gorzej jeszcze wygląda od londyńskiej. Wszelkie choroby epidemiczne i nieepidemiczne dziesiątkują ciągle tych nieszczęśliwych.

  9. – Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale to pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei…

  10. Litwo! ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie;
    Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
    Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
    Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

    I Gospodarstwo, wersy 1-4 · s. 5

  11. [...] nawet jeśli wrócę do ojczyzny, nie będę mógł kontynuować dawnego życia od momentu, w którym zostało przerwane. Co najwyżej mógłbym rozpocząć nowe.

  12. [...] to imigranci, coś jakby wędrowne ptaki, ciągle w drodze, żyjący tym, co akurat dojrzało.