Cytaty

  1. Literatura wieku Oświecenia chciała być mądrym dziełem sztuki. Literatura naturalistyczna siliła się być życiem. Literatura naszych czasów ambicjonuje, by stać się pracownią naukową.

    s. 307

  2. Reasumując: siła talentu Dumasa sprawiła, że policyjny raport przeistoczył się w śródziemnomorską canzonę o zemście, romantycznej, a zarazem chłodnej i wyrafinowanej, wspartej potęgą pieniądza i mózgu drążonego przez mściwą pamięć. Kamienie zdrady i zbrodni są tu jak szorstkie, wydarte z brzucha diamenty, które mściciel-szlifierz bierze w dłoń i pieści narzędziami, czyniąc z nich brylanty zemsty. Ta zemsta ma jubilerską precyzję – diamentów nie szlifuje się obrabiarkami. Ta powieść jest katechizmem mścicieli posażnych – wielkiej zemsty nie dokonuje się kuchennym nożem. Dla bezsilnych nędzarzy, którym zemsta śni się po nocach jak naga oddaliska eunuchowi – jest tylko modlitewnikiem.

    s. 20

  3. – On się z nich ewidentnie naśmiewa.

    – Kto?

    – Szekspir.

    – Proszę, rozwiń tę myśl.

    (…)

    – Romeo i Julia to dwójka bogatych dzieciaków, które zawsze dostawały wszystko, czego zapragnęły. A teraz wydaje się im, że pragną siebie nawzajem.

    – Kochają się… – powiedział nauczyciel, łapiąc się za serce.

    – Nawet się nie znają – odparła.

    – To była miłość od pierwszego wejrzenia.

    – To było raczej „Boziu, ale on słodki” od pierwszego wejrzenia. Gdyby Szekspir naprawdę chciał, by pan uwierzył w ich miłość, nie napisałby niemal od razu w pierwszej scenie, że Romeo ma obsesję na punkcie Rozaliny… Szekspir nabija się z miłości.

  4. Nawet jeżeli gatunek ludzki przetrwa kolejne sto lat, to mało prawdopodobne, by książka napisana w 1990 roku znaczyła cokolwiek dla kogoś, kto przypadkiem otworzy ją w roku 2090 – jeśli ten ktoś w ogóle będzie umiał czytać.

    s. 15

  5. We wszystkich sytuacjach, z wyjątkiem tych najbardziej codziennych, najbardziej neutralnych, istnieje nacisk na to, jak mamy się zachowywać, jak mamy się czuć. I gdy przyjrzeć się temu nieco bliżej, nierzadko odkrywa się, że to powieści, filmy i sztuki teatralne, które się kiedyś czytało albo oglądało, przepisują nam te role.

    Gdy w rzeczywistości stajemy w obliczu niezwykłych sytuacji (…), przede wszystkim czepiamy się tych powieściowych szablonów uczuciowych.

    Nie dają nam one zbytniego oparcia. Pozostawiają nas jeszcze samotniejszymi niż przedtem, i spadamy znowu w otchłań rzeczywistości.

    s. 62

  6. Literatura żywi się tą samą padliną co ja, więc nasze robaki tylko by się pomordowały walcząc o zdobycz. Mnie jest potrzebny własny prywatny trup, i to jeszcze żywy.

  7. Nad wartościami wychowawczymi romantyzmu, – może raczej nad ich brakiem – wypadnie się kiedyś osobno zatrzymać: będzie to niewątpliwie dość bolesna operacja, ale nie da się jej uniknąć, jeśli zadania wychowawcze szkoły mają być traktowane poważnie i bez hipokryzji.

    s. 74

  8. Czyż cała doniosłość nauki literatury nie polega właśnie na tym, że przedstawia ona doskonałe wzory, jak należy najważniejsze zagadnienia życia ujmować w formy myślowe?

    s. 10

  9. Jakież znaczenie ma nazwisko autora na okładce? Przenieśmy się myślą o trzy tysiące lat w przyszłość. Kto wie, jakie książki przetrwają i czyje nazwiska będzie się wspominać. Są pewne książki, które pozostaną sławne, lecz będą uważane za dzieła anonimowe, tak jak anonimowy jest dla nas epos o Gilgameszu; są zapewne autorzy, których nazwiska pozostaną zawsze sławne, lecz których dzieła nie przetrwają, jak zdarzyło się to Sokratesowi, a może autorstwo wszystkich ocalałych książek zostanie przypisane jednemu tajemniczemu pisarzowi, jak to się stało z Homerem?

  10. Literatura zaczyna się tam, gdzie przestaje być normalnie.

  11. Trafiają się książki, których autorzy nie kryją, że powoduje nimi nienawiść. Lekceważyć ich nie wolno.

  12. Aby stworzyć potężną książkę, musicie wybrać temat potężny. Nigdy nikt nie napisze wielkiego wiekopomnego dzieła o pchle, choć było wielu, co tego próbowali.