Jacek Woroniecki

Cytaty

  1. Pierwszym, co nas musi uderzyć, jest to ta naiwność ludzi, którzy w modlitwie widzą tylko pewne żebranie lub targowanie się z Bogiem i nie rozumiejąc stosunku człowieka do Boga, skłonni są zupełnie modlitwę odrzucić. Wnet zobaczymy, że modlitwa błagalna ma głębokie uzasadnienie i lekceważona być nie może, a jednak nie ona jest pierwszą i najistotniejszą formą modlitwy. Pierwszą i najistotniejszą funkcją modlitwy jest chwała i cześć Boża, którą każde stworzenie winno Bogu przynosić. O Bogu, a nie o sobie winien więc człowiek najpierw myśleć, toteż i Zbawiciel, ucząc apostołów, jak się mają modlić, zaczął od słów chwały, aby dopiero potem przejść do słów prośby: najpierw święć się Imię Twoje, a potem dopiero chleba naszego powszedniego.

    s. 32

  2. Grupa cnoty kardynalnej męstwa obejmuje te wszystkie moralne sprawności naszych władz psychicznych, których wspólną cechą jest pewna moc i wytrzymałość wobec trudności, towarzyszących złu, którego pragniemy uniknąć, lub dobru, które pragniemy zdobyć.

    s. 205

  3. W samej rzeczy, aby być dobrze wychowanym człowiekiem, nie wystarcza od czasu do czasu zdobyć się na czyny dobre, odpowiadające w zupełności wymaganiom moralności, nie wystarcza nawet spełniać je często, ale z wahaniem się i zmaganiem, z trudem i walką wewnętrzną, aby się oprzeć skłonnościom przeciwnym, popychającym do złego. Do pojęcia dobrze wychowanego człowieka, jaki wszyscy mamy, należy ta sprawność wewnętrzna, dzięki której postępowanie nasze nie tylko odpowiada wymaganiom moralności, ale jest w pewnym stopniu, przynajmniej w normalnych warunkach życia, wolne od wahań i zmagań wewnętrznych. Gruntowne wychowanie sprawia, że dobro robimy z łatwością, bez długich namysłów, słowem, jakby z przyrzutu, a jednocześnie i z pewnym zadowoleniem.

    s. 140

  4. Jak jedni sądzą, że cała doskonałość chrześcijańska zawiera się w modlitwie, i nie rozumieją, że modlitwa, która na życie nie wpływa, nie przeistacza go, nie sprawia, że coraz bardziej przenika się ono duchem przykazań Bożych, żadnej wartości mieć nie może; tak drudzy, przeciwnie, mają skłonność upatrywać istotę doskonałości w dobrym życiu chrześcijańskim, lekceważąc rolę modlitwy i nie zdając sobie sprawy z tego, że ona jest właśnie źródłem i regulatorem życia moralnego.

    s. 19

  5. Nad wartościami wychowawczymi romantyzmu, – może raczej nad ich brakiem – wypadnie się kiedyś osobno zatrzymać: będzie to niewątpliwie dość bolesna operacja, ale nie da się jej uniknąć, jeśli zadania wychowawcze szkoły mają być traktowane poważnie i bez hipokryzji.

    s. 74

  6. Wprost do nieba, nie przechodząc przez czyściec, mogą dojść tylko te dusze, które już w tym życiu całkowicie wypłacą się z sprawiedliwości Bożej, a ten proces głębokiego oczyszczenia duszy nierozłącznie jest związany z jej dojrzewaniem w dziedzinie modlitwy.

    s. 151

  7. Męstwo jak każda cnota musi mieć wewnętrzny umiar, a skoro go nie posiada paczy się i wyradza w wadę. Takim zwyrodnieniem męstwa jest zuchwalstwo, które polega na nierozumnym i bezcelowym narażaniu się na niebezpieczeństwa.

    s. 210

  8. […] zawsze ważniejszy jest żywy nauczyciel niż martwy podręcznik.

    s. 141

  9. Niejedno arcydzieło, np. Lalka B. Prusa, za wcześnie przeczytane, musi znudzić i pozostanie o nim na zawsze wspomnienie jako o czymś nudnym i nie zechce się go przeczytać w późniejszym wieku, wtedy kiedy by mogło dać dużo do myślenia.

    s. 75

  10. Dawniejsze wieki – zarówno starożytność, jak i średniowiecze – rozumiały bardzo dobrze, że około tego usprawnienia się w dobrym całe zagadnienie wychowania się obraca. Dopiero intelektualizm moralny, który stopniowo opanował myśl nowożytną od XVII w., odsunął to zagadnienie na drugi plan i sprawił, że o nim zapomniano.

    s. 142

  11. Że hasła oświatowe wyprzedziły hasła wychowawcze, dziwić nie powinno. Wychowanie jest przede wszystkim zadaniem rodziny i Kościoła, i obie te instytucje, choć nieraz ograniczone i krępowane w swej działalności, mogły do pewnego stopnia wypełniać swe zadanie. Oświata natomiast, tj. kształcenie umysłu jest przede wszystkim zadaniem szkoły, a ta coraz bardziej przechodziła w ostatnich czasach w ręce władz państwowych i stawała się narzędziem powolnym w ich ręku.

    s. 22

  12. Niewątpliwie wola nasza w tym życiu może dużo doskonalej kochać Boga, niż rozum jest w stanie Go poznać, i stąd pochodzi to królowanie miłości nad wszystkimi cnotami, które św. Paweł tak silnie zaznaczył w rozdziale trzynastym Pierwszego Listu do Koryntian.

    s. 95