Cytaty
– Powiedz coś, żebym nie czuł się jak idiota.
– Nie czuj się jak idiota, Park.
– Dzięki.
– Możesz sobie być Hanem Solo. (…) A ja będę Boba Fettem, przemierzę całe niebo za tobą.
– Twoje imię się jakoś zdrabnia? – zapytał.
(…)
– Tak, Eleonora.
– A nie Nora albo Elo, albo Lena, albo Lenny, albo Elle…?
– Usiłujesz mi wymyślić zdrobnienie?
– Nie, uwielbiam twoje imię. Nie chcę się pozbawiać ani jednej jego sylaby.
Uczucie, gdy po raz pierwszy chwycił jej dłoń, było tak cudowne, że przeważyło wszystkie złe rzeczy. Było mocniejsze niż jakikolwiek ból, którego doświadczyła.
Eleonora miała rację – nigdy nie wyglądała ładnie. Wyglądała jak dzieło sztuki, a sztuka nie może być po prostu ładna; sztuka ma wywoływać emocje.
Chcę, żeby wszyscy cię poznali. Jesteś moją ulubioną osobą wszech czasów.
Poza tym nie do końca trzymali się za ręce; Park dotykał jej dłoni, jakby były czymś niezwykle rzadkim i cennym, jakby jej palce były w jakiś sposób połączone z resztą ciała. No dobra, przecież były. Trudno to wyjaśnić. Sprawiał, że czuła się jak coś więcej niż suma swoich części.
Trzymanie dłoni Eleonory było jak trzymanie motyla. Albo bijącego serca. Jak trzymanie czegoś doskonałego i pełnego życia.
Myślisz, że wystarczy kogoś mocno tulić, żeby być blisko niego. Myślisz, że możesz kogoś przytulić tak mocno, że odciśnie się w tobie i będziesz go czuć, nawet gdy już się od ciebie odsunie.
– (…) Twoja mama jest Dunką?
– Tak.
– A tata?
– Dupkiem.
– On się z nich ewidentnie naśmiewa.
– Kto?
– Szekspir.
– Proszę, rozwiń tę myśl.
(…)
– Romeo i Julia to dwójka bogatych dzieciaków, które zawsze dostawały wszystko, czego zapragnęły. A teraz wydaje się im, że pragną siebie nawzajem.
– Kochają się… – powiedział nauczyciel, łapiąc się za serce.
– Nawet się nie znają – odparła.
– To była miłość od pierwszego wejrzenia.
– To było raczej „Boziu, ale on słodki” od pierwszego wejrzenia. Gdyby Szekspir naprawdę chciał, by pan uwierzył w ich miłość, nie napisałby niemal od razu w pierwszej scenie, że Romeo ma obsesję na punkcie Rozaliny… Szekspir nabija się z miłości.
Nie mógłby kupić Eleonorze pióra. Albo zakładki. Nie żywił wobec niej uczuć zakładkowych.
Włożył długopis do kieszeni, a potem wziął jej dłoń i przyłożył sobie na chwilę do serca.
To była najprzyjemniejsza rzecz, jaką Eleonora mogła sobie wyobrazić. Od razu zapragnęła rodzić mu dzieci i oddać obie nerki.
Chciała się w nim zatracić. Chciała się wokół niego owinąć jak opaska uciskowa. Gdyby mu pokazała, jak bardzo go potrzebuje, pewnie uciekłby daleko.
Jezu. Czy można zgwałcić komuś rękę?
To już wszystkie cytaty.
15 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



