Cytaty
Przecież wojna to nic innego, jak dramatyczne ekstrema życia… Nie ma w niej niczego, co nie istnieje w czasie pokoju, tyle że w mniejszych dawkach.
s. 173
Jestem zwykłą turystką katastrof, zadowoloną ze swojego losu, jeżdżę z aparatem fotograficznym, który jest pretekstem, żebym mogła czuć się żywa, jak kiedyś, w czasach, kiedy każdy człowiek nosił cień przyklejony do swoich stóp.
s. 78
Wojna to czas pogardy dla ludzkiego życia.
Na wojnie człowiek dotyka jakiejś granicy. Nazajutrz może zginąć. A kto żyje na granicy, staje się innym człowiekiem.
Nie jest grzechem toczyć wojnę. Toczenie wojny to akt miłości.
Wojny nie prowadzi się w ciemności, bo żołnierze nie potrafiliby odróżnić swego od wroga.
Czym jest śmierć kilku ludzi wobec możliwości uniknięcia na zawsze religijnych wojen?
Armia nie ma żadnej mocy, jeśli wiadomo kiedy zaatakuje.
Nie jest to wojna między dobrymi i złymi. Jest to wojna pomiędzy siłami, które pragną tak samo władzy, a gdy wybuchają takie wojny, to zazwyczaj trwają dłużej niż inne, gdyż Allach sprzyja i jednym i drugim.
Kiedy po chodnikach walą podkute buty, kiedy wokół słychać zgrzyt i łomot niezliczonych czołgów – za późno na krzyk. Trzeba strzelać albo milczeć. (…) Szaleńcami są ci, co na swoich brudnych czołgach wdzierają się do pięknych, spokojnych miast; szaleńcami są ci, co wiedzą że prędzej czy później te czołgi wtargną na Schwarzenbergplatz i nie robią nic, aby temu zapobiec. (…) Źle być bezradnym obywatelem kraju, po którego drogach ze zgrzytem i hukiem suną pancerne kolumny wyzwolicieli. A czyż lepiej być wyzwolicielem?
Na samą myśl o wojnie dostaję drgawek obrzydliwej nudy. Małość tego, dla czego by można zginąć, przeraża mnie.
– No? Dlaczego podejmujemy taki wysiłek, co? Jak to przetłumaczyć narodowi?
– Mmmmm… Walczymy, bo… Walczymy z Luan, bo chcemy zniszczyć niewolnictwo!
– A kogo to, kurwa, obchodzi? Co jakiegoś zapchlonego chłopa obchodzi niewolnictwo w Luan? (śmiejąc się głośno)
– Nic nie obchodzi. Chciałeś powód do kronik, to ci go dałam.
– W kronikach to się napisze, co zechcemy, ale dopiero… jak wygramy. Ja chcę mieć powód dla chłopa.















