Cytaty
Co za różnica, jak się idzie na śmierć? Odważnie czy tchórzliwie? Przy dwóch tysiącach ofiar raczej nie zapamiętają żadnego imienia. Można się nawet sfajdać, bez różnicy.
Cóż złego uczyniły im te drzewa? Czy muszą karać trawę za własne winy? Ludzie, którzy pustoszą ziemię ogniem z powodu waśni z innymi są przecież barbarzyńcami.
– Czyli cała ta wojna trwa tylko dlatego, że nie potrafiliśmy się dogadać.
– Jeśli ten drugi nie umie ci o sobie opowiedzieć, nie możesz być pewien, że nie chce cię zabić.
s. 228
Ostentacyjna bezbronność, jak pacyfizm i podobne dziecinady, tylko prowokuje agresora.
Kto to robi? Co popycha ludzi do wzajemnego wyniszczania się? Jakiż to rozum sprawuje rządy, skoro znaczną część wynagrodzenia za robotniczy trud inwestuje się w coraz doskonalsze technologie zagłady. Jakiż to zsekularyzowany diabeł pucuje obraz wroga na taki połysk, że pośród deklarowanego pokoju ludzie stękając pod ciężarem zbrojeń stają naprzeciw siebie: oko w oko, zaślepieni, śmiertelnie pewni? Wciąż jeszcze Belzebub? Tak zwany pęd ku śmierci? A może znowu ja, turbot z baśni? Męska, bo wojowniczas zasada?
Pokój pozostawał zawsze tylko okresem, w którym człowiek przygotowuje się do następnego kataklizmu, ten diabelski krąg jest zamknięty jakby na wieki – chyba że zostanie przełamany przez te, które dotychczas nie tworzyły historii, którym nie dane było rozwiązywanie notorycznych konfliktów historycznych, którym narzuciłem męską historię, którym historia zawsze przynosiła tylko cierpienie, które ponoszą koszta wojowniczego procesu i muszą wyrównywać zużycie ludzkiego materiału. Kobiety jako matki.
Dałem wam wiedzę i władzę, ale wy dążyliście tylko do wojen i nieszczęść. Została wam powierzona natura, wobec czego wyście wyssali z niej soki, zanieczyścili ją, zmienili nie do poznania i zniszczyli. Przy całej obfitości, jaką wam udostępniłem, nie potraficie nakarmić świata. Głód się potęguje. Wasza era wybrzmiewa zgrzytliwie. Krótko rzecz ujmując: mężczyzna jest u kresu. Takim mnóstwem perfekcyjnego marnotrawstwa nie sposób zarządzać. Czy to w kapitalizmie, czy w komunizmie: wszędzie mądrzy się szaleństwo. Ja tego nie chciałem. Wam już nie można doradzać. Sprawa męska załatwia się sama. Przepadło, mój synu. Trzeba zejść ze sceny. Zrób to przyzwoicie.
Dla tego, kto widział pojedyncze trupy i wiele trupów, każdy kolejny dzień to wygrana.
Pokój? To już ja mogę tylko gorzko się śmiać. Jaki tam pokój! Ciągle strzelają to tu, to tam.
Wtedy była wojna. Wciąż jest wojna. Dość jest powodów, żeby być przeciw.
Bez broni, którą tak często zwracał przeciwko sobie, Człowiek nigdy nie podbiłby świata. Włożył w nią całe swoje umiejętności, ona zaś służyła mu dobrze przez wieki. Jednak teraz – dopóki istnieje broń – Człowiek otrzymuje czas na kredyt.
Jeśli kto kocha wojnę domową, jest pozbawiony więzów rodzinnych, prawa i własnego miejsca.















