Cytaty
Osobliwe systemy wierzeń podzielane na przykład tylko przez kilka osób, często są uznawane za iluzoryczne. Równie irracjonalne systemy wierzeń podzielane przez miliony nazywane są religiami uniwersalistycznymi. Gdy porównamy rojenia psychotyków z przekonaniami religijnymi normalnych ludzi, nie będziemy już mogli powiedzieć, że jeden z tych systemów przekonań jest iluzoryczny, a drugi zdrowy.
s. 274
Pomimo dziesiątek tysięcy eksperymentalnych prób, nikomu nie udało się uzyskać choćby jednego doświadczalnego wyniku, który podważałby teorię względności bądź teorię kwantową. Jest oczywiste, że pierwsza osoba, która zdoła wykonać taki eksperyment, ma Nagrodę Nobla w kieszeni. Bowiem za skuteczne kontestowanie status quo w fizyce się nagradza, a nie ekskomunikuje, jak w religii.
s. 216
(…) w historii wierzeń ludzkich nie zdarzyło się jeszcze, aby bogowie mieli więcej wiedzy od swych wyznawców. Często posiadali jej mniej. Kopernik świadkiem.
s. 16
Księga nie jest religią. Nie jest nią również żaden posąg, budynek ani kapłan. Oni wszyscy są zaledwie „pojemnikami”.[...] Kiedy zaczniemy dostrzegać różnicę pomiędzy pojemnikiem a jego zawartością, wszyscy będziemy w stanie zabezpieczać w sobie ową zawartość, nawet wtedy, gdy same pojemniki ulegną zniszczeniu.
s. 11
Chrześcijanie i muzułmanie także są bhaktami, ponieważ modlą się do Pana o chleb powszedni. Zwracając się do Boga w ten sposób – nawet nie wiedząc zbyt wiele i stojąc niżej od innych – czynią pierwszy krok w życiu duchowym. Chodzenie do kościoła czy meczetu to także pobożna czynność (caturvidhā bhajante māṁ janāḥ sukṛtino 'rjuna). Ci, którzy tak zaczynają, pewnego dnia staną się czystymi bhaktami. Propaganda wymierzona przeciwko chodzeniu do kościoła, świątyni czy meczetu jest niebezpieczna dla wszystkich.
s. 144
Religia to sprawa państwowa. Ale wiara to rzecz prywatna, intymna niemalże.
s. 184
Każda budowla sakralna jest kosmiczna, to znaczy – zbudowana na podobieństwo świata.
Dlaczego politeizm jest jedną z najdawniejszych i najbardziej rozpowszechnionych religii, chociaż jest wierzeniem mylnym?
„Gdy poprzez stopniową inwolucję w świecie grubej materii upadły duch ludzki zatracał coraz bardziej pamięć o Ojcu i Stworzycielu, przypominała mu Go cała przyroda tajemniczą swą mową. Wszystko, co przewyższało zakres jego pojęć nabierało dla niego mocy boskiej, a że otaczało go wiele przeróżnych tajemnic i wiele niepojętych dla niego potęg przyrody, powstawała w jego umyśle, wiara w wiele różnych bóstw. Ale zawsze istnieli ludzie świata, którzy rozumieli iż mnóstwo różnych sił nie może rządzić światem bez wyższego kierownictwa i ci wznosili się do pojęcia jednego Boga.”
s. 138
Większość z nas jednak obawia się chaosu i dlatego próbujemy wprowadzić porządek. Kiedy jednak panuje porządek, nie potrzebujemy już bogów. Gdy wszystko jest uporządkowane i na swoim miejscu, nie zdarza się nic nieoczekiwanego. Jeżeli wszystko rozumiesz, to nie ma miejsca na czary. Wzywasz bogów tylko wtedy, kiedy jesteś zagubiony i wylękniony. Oni jednak lubią być wzywani, czują się bowiem wtedy potężni, i dlatego właśnie chcą, żeby panował chaos.
– Bogowie nienawidzą porządku – burknął [Merlin]. – Porządek, Derfel, niszczy bogów, bogowie zatem muszą zniszczyć porządek.
Religia, a szczególnie religia chrześcijańska, skazała kobietę na los osoby podwładnej, niewolnicy. Ogranicza jej naturę i więzi duszę; a przecież chrześcijaństwo w kobiecie ma największego sprzymierzeńca, najbardziej oddaną czcicielkę. Istotnie można rzec, że religia dawno już przestałaby grać rolę w życiu ludzi, gdyby nie poparcie, jakiego jej udzielają kobiety.
s. 167
Religia, wiara, pobożność są przede wszystkim dziełem najwyższych władz naszej duszy, jakimi są rozum i wola, a uczucia są tu tylko przygrywką, której bynajmniej lekceważyć nie należy, ale której na pierwsze miejsce wysuwać nie wolno. Najważniejszym w naszym życiu religijnym jest głębokie przekonanie o prawdach wiodących nas do zbawienia, a na takie przekonanie winno się składać i uznanie ich przez oświecony wiarą rozum i umiłowanie przez wolę, w której panuje nadzieja i miłość.
s. 13




















