Cytaty o relacjach międzyludzkich
354 cytaty · 159 autorów
Cytaty
Pogodzić uprzejmość z dumą – oto sztuka.
Przede wszystkim każde towarzystwo wymaga wzajemnego przystosowania i odpowiedniej temperatury; dlatego im jest większe, tym bardziej mdłe.
Poza tym przecież wszystko, co zachodzi w cudzej świadomości, jest nam samo w sobie obojętne, a my stopniowo na to zobojętniejemy, gdy poznamy dostatecznie powierzchowność i jałowość myśli, ubóstwo pojęć, małostkowość, absurdalność poglądów oraz rozmiary błędów, jakie krzewią się w głowach przeważającej większości ludzi, i gdy przekonamy się z jakim lekceważeniem wyrażają się ludzie przy okazji o każdym, kogo nie muszą się obawiać, lub sądzą, że opinia ta nie dotrze do jego uszu, a zwłaszcza jeśli kiedyś posłuchamy, z jaką pogardą tuzin baranich łbów wyraża się o największym człowieku. Wówczas zrozumiemy, że zbyt wiele czyni ludziom zaszczytu, kto przywiązuje nadmierną wagę do ludzkich opinii.
Gdzie bowiem dużo gości, tam dużo hołoty.
Ponieważ w stanie cywilizacji bezpieczeństwo i posiadanie zawdzięczamy wyłącznie społeczeństwu, a także potrzebujemy innych ludzi przy wszystkich naszych poczynaniach, oni zaś o ile mają wejść z nami w stosunki, muszą mieć do nas zaufanie, przeto opinia ma dla nas wielką wartość; lecz jest to tylko wartość pośrednia, bezpośredniej przyznać jej nie mogę.
Cóż za żółtodziobem jest człowiek, co łudzi się, iż przejawiając inteligencje i rozum, zdoła przypodobać się towarzystwu!
Bo grzeczność jest jak liczman, jest jawnie fałszywą monetą, oszczędzanie więc na niej świadczy o braku rozsądku, natomiast szczodre nią szafowanie o rozsądku.
Z tej powiastki morał w tym sposobie,
Jak ty komu, tak on tobie.
Najczęściej sprzeczka z niczego się wznieci (…).
Kto czuje się wzgardzony, chętnie sam przybiera pogardliwy wyraz twarzy.
Wiedzieli teraz, że jeśli istnieje coś, czego można pragnąć zawsze i osiągnąć niekiedy, to jest to czułość ludzka.
Myśląc o tym wyjściu, nie myślą już o tych, którzy mają wyjść (…). Widać z tego wreszcie, że nikt nie potrafi naprawdę myśleć o kim innym, nawet w najgorszym z nieszczęść. Myśleć bowiem rzeczywiście o kimś to myśleć o nim minuta po minucie, nie zajmując się niczym, ani gospodarstwem, ani przelatującą muchą, ani posiłkami, ani swędzeniem skóry. Ale zawsze są muchy i swędzenie.









