Cytaty
Nigdy się nie zestarzeć. Nigdy nie umrzeć. Żyć wiecznie w tym ostatnim, rozpalonym do białości momencie, kiedy wrzeszczy tłum. Kiedy każda nuta jest uderzeniem serca. Płonąć na niebie. Nigdy nie będziesz stary. Nigdy nie powiedzą, że umarłeś. Taka jest umowa. Będziesz największym muzykiem świata. Żyj szybko. Umieraj młodo.
– Ale przecież wszyscy byliśmy kiedyś młodzi.
Śmierć rozważył to dokładnie.
– NIE, – stwierdził. – NIE WYDAJE MI SIĘ.
A miłość? Jeszcze jeden nałóg młodości, ryzykowne gry, oszałamiające stany nieważkości.
A nazywało się, że przeżywam najlepszy okres swojego życia.
Despotyczna młodość łaknie aprobaty nawet od świata, który skazuje na zagładę.
Kłębami dymu niechaj się otoczę,
Niech o młodości pomarzę półsenny.
Za pierwszy młodości pączek
Zyskam pierwszą – ach! łzę tylko…
s. 84
Müller pyta go: – Co właściwie napisał ci Kantorek?
Tamten śmieje się. – Że my jesteśmy młodzieżą z żelaza. Wszyscy trzej śmiejemy się podrażnieni. Kropp urąga; jest rad, że może mówić.
– Tak, oto tak myślą oni, tak myślą ci stutysięczni Kantorkowie. Młodzież z żelaza! Młodzież! Każdy z nas nie ma wiele więcej ponad dwadzieścia lat. Ale młodzi? Młodość? Dawno to było. Jesteśmy ludzie starzy.
– Wojna zepsuła nas do wszystkiego.
Ma słuszność. My nie jesteśmy już młodzieżą. Nie pragniemy już zdobyć świata szturmem. Jesteśmy uciekinierami. Uciekamy sami przed sobą. Przed naszym życiem. Mieliśmy osiemnaście lat i rozpoczęliśmy miłować świat i istnienie; musieliśmy strzelać do tego. Pierwszy granat, który padł, trafił w nasze serce. Jesteśmy odcięci od tego, co czynne, od dążenia, od postępu. Nie wierzymy już w to wszystko; wierzymy w wojnę.
… Zrozumie pan, jakie są dziś kryteria erotycznego doboru. Najważniejszym jest młodość. Dlatego tak wszyscy o nią walczą. Zmarszczki, siwizna, przedwczesna zwłaszcza, budzą takie niemal uczucia, jak przed wiekami – trąd…
s. 80
Z doświadczenia wiem, że dziewczyny są na ogół superinteligentne, dopóki nie zaczną im rosnąć piersi. (...) Dziewczynom wyrastają cycki i każda z miejsca zapomina, że była kiedyś bystra i dzielna. To samo dotyczy facetów, którzy też bywają na swój sposób inteligentni i zabawni, ale zaraz po pierwszej erekcji głupieją do reszty, i to na kolejnych sześćdziesiąt lat.
Nasze przyjście na świat czyni z naszych rodziców Boga. Zawdzięczamy im życie, a oni mają nad nami władzę. A potem dojrzewanie robi z nas Szatana, bo chcemy czegoś więcej.




















