Cytaty
Wcale mnie nie bawi mordowanie ludzi zmuszonych do samobójczego działania. I nie uznaję takiej wojny.
Ale jest młody, absurdalnie młody (…), a młodość bywa niebezpieczna. Zbyt często w tej wyspiarskiej partyzantce okazywała się fatalna. Entuzjazm, ogień, zapał młodości nie wystarczały, a często stawały się przeszkodą. Ta wojna nie oznaczała fanfar i ryczących maszyn, i wspaniałych czynów na polu chwały; ta wojna oznaczała przede wszystkim cierpliwość, wytrwałość, przebiegłość i chytrość, a cechy te rzadko towarzyszą młodości…
Dla wysokiego dowództwa uszkodzone pionki to tylko przeszkoda, opóźnienie w grze, oszpecenie szachownicy.
Mundur, który jest celem dla wroga, wśród swoich staje się barwą ochronną.
s. 240
Głód podczas wojny daje się łatwiej znieść niż podczas pokoju. Łatwiej znieść i łatwiej wytłumaczyć.
s. 135
Wojna to zbyt poważna sprawa, żeby powierzać ją wojskowym.
W kinie nikt nie umiera naprawdę, na wojnie nikt naprawdę nie żyje.
– Śmierć urządza tam swój karnawał – zakończył misjonarz.
– Widziałam to na własne oczy. Zginęło już ponad milion ludzi i ciągle nie widać końca tej rzezi. Jednak resztę świata niewiele to obchodzi – wtrąciła Angie.
– To tutaj, w Afryce, narodziło się życie. Wszyscy wywodzimy się od Adama i Ewy, którzy, jak twierdzą naukowcy, byli Afrykańczykami. Ta ziemia to raj, o którym wspomina Biblia. Bóg stworzył ogród, gdzie wszystkie istoty miały żyć w zgodzie i dostatku, ale spójrzcie tylko, w co przemieniła go ludzka nienawiść i głupota…
Wracały do niego wspomnienia z dzieciństwa, z owego dnia, w którym poszedł grzebać zmarłych w obozie koncentracyjnym, a także obrazy z innych wojen. Wiedział, że takie przeżycia nie mijają bez śladu, że każde takie wydarzenie pozostaje niczym plama w jego pamięci. Zazwyczaj dopiero po dłuższym czasie zdawał sobie sprawę, jak głęboko go naznaczały, jakby z początku wspomnienie trwało zamrożone w jakimś zakamarku duszy, a potem, z powodu jakiegoś skojarzenia, znowu stawało mu przed oczyma z nieubłaganą intensywnością.
Nie mogła też zrozumieć postawy sił zbrojnych, które w większości rekrutowały się spośród klasy średniej i klasy robotniczej i historycznie rzecz biorąc, były bliższe lewicy niż skrajnej prawicy. Nie pojmowała stanu wojny wewnętrznej ani nie zdawała sobie sprawy, że wojna jesz dziełem sztuki wojskowych, kulminacją szkoleń, złotą broszką ich profesji. Nie są od tego, by błyszczeć w czasach pokoju. Zamach stanu dał im okazję zrobienia użytku z tego, czego się nauczyli, czego się nauczyli w koszarach, ślepego posłuszeństwa, posługiwania się bronią i innych sztuk, które żołnierze mogą opanować, gdy potrafią wyciszyć skrupuły sumienia.
(…) w bitwie dyscyplina bierze górę nad liczbą (…).
s. 99
W każdym mężczyźnie drzemie dzika bestia, a kiedy dać mu miecz albo włócznię i wysłać go na wojnę, ta bestia zaczyna się budzić ze snu. Wystarczy zapach krwi, żeby ocknęła się na dobre.
s. 335















