Okładka książki: Chrzest Polski

Okładka książki

Wiedza Powszechna

Prawa autorskie do okładki należą do wydawnictwa Wiedza Powszechna. Okładka jest wyświetlana w celach informacyjnych, w ramach promocji książki.

Okładka książki

Chrzest Polski

Jerzy Dowiat

Cytaty

  1. Przyzwyczailiśmy się nazywać rok 966 datą „chrztu Polski”. Ależ to nieprawda! Ów pierwszy krok ograniczył się na razie do chrztu samego Mieszka. (…) W chwili chrztu Mieszka żadnej misji jeszcze w Polsce nie było. Być może Dobrawka przywiozła ze sobą jakiegoś kapelana, ale miał on obowiązki dworskie, a nie zadanie nawracania ludu. Co najwyżej wolno nam się spodziewać, że mógł on udzielić samemu Mieszkowi koniecznych nauk i wiadomości o zasadach religii chrześcijańskiej.

    s. 67

  2. W życiu codziennym duchowieństwo nie różniło się właściwie od reszty społeczeństwa. Księża żenili się, mieli dzieci, które starali się również wykształcić na kapłanów i dobrze zaopatrzyć. Wyższe duchowieństwo, biskupi, prowadzili podobny tryb życia jak świeckie możnowładztwo. Władanie bronią, polowania i inne zajęcia rycerskie były im nieraz bliższe niż kościół.

    s. 116

  3. Wiele było zapewne wartości również w kulcie pogańskim. Rodzime pogaństwo stanowiło niewątpliwie ważny element ówczesnej kultury słowiańskiej. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że na pogańskie państwa w owym czasie nie było już miejsca w Europie. Te ludy słowiańskie, które tego w porę nie zrozumiały, uległy obcej przemocy, a następnie germanizacji. Aby zająć należne miejsce wśród narodów Europy, trzeba było włączyć się w ich wspólnotę religijną. Mieszko I i Bolesław Chrobry, a także ich najbliżsi następcy dobrze rozumieli, gdzie był ówczesny „wielki świat”, i że tylko chrześcijaństwo mogło ich weń wprowadzić.

    s. 95

  4. Uznawanie rzeczywistego istnienia różnych zwalczających się bogów wiodło w naturalny sposób do wiary, że jedni z nich są silniejsi, inni zaś słabsi. Jedna porażka o niczym jeszcze nie świadczyła, lecz jeśli jakiś lud stale ponosił klęski wojenne, to już wyraźnie dowodziło, że jego bóg-opiekun natrafił na silniejszego rywala. Oczywiście taki bóg, który okazywał się za słaby, by obronić swój lud, tracił na wartości i oglądano się wówczas za lepszym.

    s. 57

To już wszystkie cytaty.

4 cytaty w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne