Cytaty
Trzykroć biegłem do niej, gnany popędem serca, trzykroć umykało mi z rąk coś, co było podobne do cienia lub snu.
Żałobne suknie spierają się i blakną – ale serce czernieje na zawsze.
s. 342
Ferro przypomina historię pewnej wdowy, która zasmuciwszy się po śmierci męża, trzymała przy sobie białą gołębicę i wyrzucano to jej, na co odpowiadała dolor non color, liczy się ból, a nie kolor.
Nie miał nic, ale to już było coś, a teraz mu to odebrano.
Życie składa się z takiego łańcucha złączonych ze sobą rozstań.
Człowiek zawsze powinien zwracać uwagę na to, jaki jest w stosunku do swoich najbliższych. Śmierć ukochanej osoby pobudza sumienie do robienia rachunku i jeżeli wypadnie on niekorzystnie, ogarniają nas dotkliwie dręczące wyrzuty. A żaden wyrzut nie jest tak gorzki, jak ten, który przychodzi za późno.
Pókiśmy mieli ciebie,
W domu było jak w niebie.
s. 109
Ach, jak tam zimno musi być w grobie!
Umarłeś, tak, dwa lata!
Weź mię, ja umrę przy tobie,
Nie lubię świata.
Wszystko, co udaje ci się zdobyć, to tylko kolejna rzecz, którą stracisz.
Zmarli opuszczają nas, ale i my ich opuszczamy.
Miłosierdzie, empiryjskie światło, wieczność – połączenie – a w rzeczywistości co? – trup dziecka na cmentarzu i matka, która wije się z bólu…
Wiem, że czasami gubimy coś bezpowrotnie, to się zdarza. Pamiętamy, że mieliśmy to kiedyś i już. Tyle, że to, co zgubiliśmy, bywa wszystkim, cośmy mieli.


















