Cytaty
Ja jeden mam ich słuchać, ale mnie zwiążcie silnie w pęta, bym stał nieruchomo w miejscu, do masztu linami uwiązany. A gdybym was błagał, gdybym rozkazywał, żebyście mnie puścili, wy jeszcze silniejszymi pętami mnie wiążcie.
Wszelka śmierć jest okrutna dla nędznych śmiertelników, ale najgorzej z głodu zginąć i ulec doli.
I byłaby ich wśród płaczu zastała różanopalca Jutrzenka, gdyby nie czujna myśl bogini. Jasnooka Atena zatrzymała noc długą u jej kresu, a złototronną Jutrzenkę nad Okeanem i nie pozwoliła zaprzęgać rączych koni, które ludziom światło niosą, Lamposa i Faetona, źrebaków świtu.
Bogini rozwiała mgłę i ukazała ziemię. Ucieszył się wówczas niezłomny boski Odys radując się widokiem swojej wyspy ucałował niwę zbożorodną.
Nie zachwalaj mi śmierci, prześwietny Odysie! Wolałbym za parobka służyć na cudzej roli, u biednego chłopa, który ledwo się może utrzymać, niż tu panować nad wszystkimi, co znikli ze świata.
Przemądry Odys łuk wielki obmacał i obejrzał dokładnie. Jak ten, co zna się na formindze i śpiewie, łatwo napina strunę na świeżym kołku, z dwóch końców trzymając skręcone owcze jelito, tak Odys bez trudu napiął wielki łuk. I prawą dłonią chwyciwszy spróbował cięciwy, a ona pięknie zaśpiewała głosem jaskółki.
Szczęśliwi bogowie nie lubią zbrodni, sprawiedliwość nagradzają i zbożne czyny.
Trzykroć biegłem do niej, gnany popędem serca, trzykroć umykało mi z rąk coś, co było podobne do cienia lub snu.
Nie ma nic słabszego od człowieka ze wszystkich istot, które ziemia żywi, które się na niej ruszają i oddychają. Człowiek, dopóki bogowie darzą go szczęściem i żwawy jest w kolanach, myśli, że nigdy zła nie zazna, lecz gdy szczęśliwi bogowie ześlą nieszczęście, znosi to nader opornie w swym udręczonym sercu. Dusza plemienia ziemskiego zależy od dnia, jaki daje ojciec bogów i ludzi. I ja kiedyś mogłem się zaliczać do szczęśliwych, a ileż popełniłem szaleństw folgując swej sile i mocy, ufając ojcu i braciom! Zaprawdę, nigdy człowiek nie powinien być niesprawiedliwy, a dary bogów trzeba przyjmować w milczeniu.
Mieszkamy z dala, pośród szumnego morza, ostatni, nikt z ludzi do nas nie zagląda. Lecz ten biedak aż tutaj zabłądził i trzeba się nim zająć, bo każdy gość i żebrak przychodzi od Dzeusa.
Nieugaszony śmiech (bogów i bohaterów).
Jakże to dziś łatwo ludzie bogów oskarżają! Mówią, że od nas idzie zło, a w istocie sami swą butą sięgają ponad ludzki los i sprowadzają na siebie nieszczęście.
O nieszczęśni, dokądże to idziemy, czemuż wam tęskno za tą niedolą? Gdy wejdziemy na pokoje Kirki, porobi ona z nas świnie albo wilki, albo lwy i będziemy zmuszeni strzec jej domu. Tak samo pozamykał Kiklop tych z naszej drużyny, którzy weszli na jego dziedziniec, a był z nimi i zuchwały Odys. To przez jego szaleństwo i tamci zginęli.
Azaliż nie tej pieśni słuchamy najchętniej,
Co czymś nowym w sercu słuchacza odtętni?
Ostrze samo przez się pobudza do czynów gwałtownych.
Rzadko syn jest równy ojcu, przeważnie bywa gorszy, a tylko nieliczni są lepsi.
Muzo! męża wyśpiewaj, co święty gród Troi
Zburzywszy, długo błądził.
A jeśli w morzu ciemnym jak wino znów mnie któryś z bogów rozbije, wytrzymam, bo w piersiach mam serce na ból hartowne.
Bogowie nie dają ludziom wszystkich naraz wdzięków: i urody, i rozumu, i wymowy. Jeden ma postać niepokaźną, ale bóg słowami ją wieńczy i wszyscy nań patrzą z upodobaniem. Na zgromadzeniu przemawia bez lęku, ale z ujmującą skromnością i bierze górę nad tłumem: patrzą nań jak na boga, gdy idzie przez miasto. Inny znów ma postać godną nieśmiertelnych, ale jego słów żaden wdzięk nie zdobi.
Podstępem, przyjaciele, podstępem, a nie siłą zabija mnie Nikt!
Kiedy nadejdzie z mgieł zrodzona Jutrzenka, nie będę się wzbraniał opłakiwać tych, co zginęli i dobiegli kresu. To jedyny hołd dla żałosnych śmiertelników: ostrzyżone włosy i łzy płynące po licach.
Zło nie popłaca, dościga powolny rączego. Tak i dziś: ociężały Hefajstos złowił Aresa, najprędszego z bogów, jacy są na Olimpie – chromy złapał go podstępem.
Nie godzi się mówić na wiatr.
Nie godzi się odtrącać przybysza, choćby i gorzej od ciebie wyglądał: od Dzeusa przychodzą wszyscy obcy i żebracy. A nasza jałmużna jest miła, lecz mała.
Wynoś się z wyspy jak najprędzej, zakało rodzaju ludzkiego! Nie godzi się podejmować ani wyprawiać człowieka, który jest wstrętny bogom szczęśliwym. Wynoś się, bo mi tu przychodzisz pod klątwą bogów.
Kiklopie, pytasz o moje sławne imię, zaraz ci je powiem, a ty mi dasz gościniec, jak obiecałeś. Na imię mi Nikt. Nikt zwali mnie ojciec i matka, i wszyscy towarzysze.
To już wszystkie cytaty.
26 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



