– (…) Kiedy Max ze mną zerwał, na początku myślałam, że umrę z bólu. Że wysiądą mi wszystkie narządy. Bo w… — Kerstin Gier

– (…) Kiedy Max ze mną zerwał, na początku myślałam, że umrę z bólu. Że wysiądą mi wszystkie narządy. Bo w tych różnych powiedzeniach jest trochę prawdy: miłość leży na wątrobie, paraliżuje, łamie serce, hm… odbija się czkawką… Ale po pierwsze: mija, po drugie: sprawa nie jest taka beznadziejna, jak ci się wydaje, a po trzecie: twoje serce nie jest ze szkła.

– Z kamienia, nie ze szkła. (…) Moje serce jest kamieniem szlachetnym, który Gideon rozbił na tysiące kawałków, zupełnie tak jak w wizji cioci Maddy.

– Brzmi wprawdzie całkiem spoko, ale nie! W rzeczywistości serca są zrobione z całkiem innego materiału. Naprawdę, możesz mi wierzyć. (…) Chodzi o materiał znacznie bardziej plastyczny i nietłukący, który zawsze odzyskuje swój pierwotny kształt. Wykonany wedle tajnej receptury. (…) Marcepan!

– Marcepan? (…)

– Tak, marcepan. (…) Taki dobry, z dużą ilością migdałów.

(…) – Jeśli tak jest (…) to Gideon odgryzł mi kawałek serca. I oskubał je z całej czekolady.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0