Cytaty
Zbliża się Koniec, straszliwa katastrofa poprzedzająca nowy świat, świat, który zostanie na nowo stworzony. Kiedy nastąpi? Jezus oczywiście nie określił żadnego dokładnego terminu Sądu Ostatecznego, powiedział nawet wyraźnie, że nie zna tego dnia (Mt 24, 36) i że zna go tylko Ojciec. Ale dość jasno dawał do zrozumienia, że ten dzień jest bliski, bardzo bliski, że żyjące wówczas pokolenie po okresie straszliwego ucisku (Mt 24, 34) ujrzy Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebieskich z aniołami, którzy zgromadzą wybranych z czterech stron świata (Mt 24, 30–31). A jednak ta ostateczna godzina nie nadeszła i kolejne pokolenia chrześcijan znalazły się wobec przykrego dylematu. Czy to możliwe, żeby Jezus się pomylił? Tego pytania nie dało się uniknąć. (s. 14–15)
Bez wątpienia dobroczynność względem ubogich jest obowiązkiem wszystkich chrześcijan (…). Sposób, tryb, czas i wybór odbiorcy i rozmiaru pomocy pozostają w prywatnej gestii darczyńcy i być może dlatego właśnie dokonywana jest ona z tym większą satysfakcją, ponieważ udzielenie jej posiada znamiona wolności, a w dodatku poleca nas szczególnie Bożej łasce, będąc przejawem cnoty właściwej stworzeniu świadomemu swojej własnej niemocy.
Nie można być za młodym na uświadomienie sobie absurdu wojny religijnej, to powinno być ćwiczone i wdrażane od niemolęctwa, co mówię, od niemowlęctwa! Arkana sporu lutrów z katolikami winny być wpajane prenatalnie, człowiek winien jak najwcześniej wiedzieć, na jak tragikomiczny świat przychodzi!
s. 71
Faszyści wyrżnęli Żydów, bracia komuniści dali dupy, przepraszam cię, Joasiu, bracia komuniści upadli i nikt już nie przeciwstawi się polskiemu katolicyzmowi, a jest to najgorszy rodzaj katolicyzmu na kuli ziemskiej.
Duch zstąpił, odnowił oblicze ziemi, tej ziemi, naszej ziemi, Polska odzyskała niepodległość, wyzwoliliśmy się z moskiewskiego jarzma...
Czym był wybór Polaka na Stolicę Piotrową, jak nie znakiem, cudem i dowodem?
Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga.
Kiedy religia i polityka jadą na tym samym wozie, ci, co powożą, wierzą, że nic nie może im stanąć na drodze. Zaczynają pędzić na łeb na szyję… i nie pamiętają, że pędzącemu na oślep człowiekowi ukazuje się przepaść, kiedy już jest za późno.
Zasady religii są zawsze zbyt wzniosłe i boskie, aby je wprowadzać w życie ludzkie.
s. 11
Zrozumiałem po trzydziestu latach ogrom swych win, a właściwie mych win. Tatusiu! Mamusiu! Tak, to ja zjadłem kiełbasę w Wielki Piątek dnia piętnastego kwietnia 1926 roku. Wstydzę się swego czynu. Zjedzenie kiełbasy uplanowałem o wiele wcześniej z Jasiem i Pawełkiem. Mój niski postępek, kochany tatusiu, nie może być usprawiedliwiony. Zjadłem kiełbasę z łakomstwa. Nie byłem głodny. Dzięki twej trosce, tatusiu, miałem w dzieciństwie do syta chleba. Często otrzymywałem drobne pieniądze na łakocie. Mimo to zbłądziłem.
A Gold zastanawiał się, czy Stwórca, wręczając Swoje prawa Mojżeszowi na tamtej zasnutej chmurami górze, w Swej mądrości i miłosierdziu nie przekazał wraz z nimi jakiegoś limitu czasowego na obowiązywanie chociaż jednego ze swoich przykazań, limitu, który zgubiono potem w tłumaczeniu, kiedy stary, zmęczony Patriarcha zszedł wreszcie w dół. Jak można bowiem szanować ojca, który jest tak upierdliwy i ma za żonę taką pieprzoną wariatkę?
Żydzi twierdzili, że gołębica jest wyrocznią, i nie przypadkiem gołębica nazywa się po hebrajsku tore, co kojarzy się z Torah, czyli naszą Biblią, księgą świętą, źródłem wszelkiego objawienia.
















