Katarzyna Wasilkowska
Cytaty
– Każdy, kto ma w sobie choć okruszek wesołości, chodzi po plaży boso – odezwał się Ślimak po chwili. – Nie dość, że wygodniej, to o ile przyjemniej! To prawie jak latanie. Niezupełnie, ale prawie. Ziarenka piasku przesypują się między palcami, czasem chłodne, czasem gorące. Stopy na wolności wariują ze szczęścia. Ale buty… – Ślimak spojrzał na Mamę surowo. – Buty na plaży to jak kara dla stóp!
s. 30
Jak wielu dorosłych, zauważał dzieci dopiero wtedy, kiedy znajdowały się na tyle blisko, by ich obecność była uciążliwa. Innymi słowy – nie istniały, jeśli były odpowiednio daleko.
s. 137
Dzieci mają tak dużo energii, że nawet w wypadniętych mleczakach jest jej pełno.
s. 39
Mieszkał tam jakiś bajkopisarz, lecz zniknął nie wiadomo kiedy. We wsi trochę o nim gadano, ale nikt go właściwie nie znał. Tylko pan Łasica był u niego kilka razy, żeby dostarczyć zakupy. Mówił potem, że bajkopisarz nie wytrzymał samotności i szumu drzew i dlatego uciekł do miasta. Mieszkańcy bardzo się ucieszyli. Nie potrzebowali w swojej porządnej okolicy odludka i dziwoląga, zajmującego się czymś tak głupim jak pisanie bajek dla dzieci.
s. 10
– No wiesz, jakbym mógł raz porządnie zarządzić i mieć spokój, to może by było warto, a tak… Codziennie wstaję, rządzę, a następnego dnia muszę znowu od początku – westchnął miłościwy król.
s. 20
(…) uważał, że życie dziewięciolatka w dzisiejszych czasach jest piekielnie nudne i że bardzo trudno o jakąś porządną przygodę. Zwłaszcza kiedy na każdym kroku ktoś cię pilnuje: jak nie rodzice, to nauczyciele albo babcie, albo w najgorszym wypadku nianie z internetu.
s. 17
Pani Jaskulska w kółko powtarzała, że czas z tym skończyć, bo nie ma już zdrowia do dzieciaków i pokazywała, jak jej od szkoły włosy wychodzą. Całymi garściami sobie wyciągała i podsuwała im pod nosy, żeby dobrze zobaczyli i zapamiętali, że szkoła wykończy każdego. Nawet najtwardszych i doświadczonych. Pani Jaskulska zawsze mówiła, że jest twarda i doświadczona, w przeciwnym razie już dawno siedziałaby kompletnie łysa w jakimś zakładzie dla obłąkanych.
s. 47
Była na tyle dobrze wychowana, żeby nie mdleć u kogoś na pierwszej wizycie.
s. 24
– Nienawidzę, jak moja mama płacze – powiedział Wawrzek. – Milion razy bardziej wolę, jak się wścieka.
s. 62
Zajęcie jest dobre. Ruchy rękami, nachylanie, składanie, sapanie przy dźwiganiu. Gorzej z nicnierobieniem, ciszą, mrokiem, i jak nie można od tego zasnąć.
s. 105
To już wszystkie cytaty.
10 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne










