W dni wolne od szkoły matka zabierała mnie i brata do ludzi zatrudniających ją jako sprzątaczkę. Podczas gdy… — Didier Eribon
W dni wolne od szkoły matka zabierała mnie i brata do ludzi zatrudniających ją jako sprzątaczkę. Podczas gdy ona pracowała, my siedzieliśmy w kuchni i słyszeliśmy, jak gospodyni wydaje jej polecenia, chwali ją lub za coś gani (któregoś dnia powiedziała: „Jestem bardzo rozczarowana, nie można na pani polegać”, i matka przyszła do kuchni we łzach, przestraszyliśmy się, widząc ją w takim stanie. Kiedy o tym myślę, wciąż czuję obrzydzenie – ach, ten ton jej głosu! – do świata, gdzie upokarza się ludzi jakby od niechcenia, i zachowany z tamtych czasów wstręt do stosunków władzy i relacji hierarchicznych).
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Łatwiej było mi publicznie mówić o tym, że jestem gejem, niż o tym, że wychowałem się wśród biednych ludzi.
Niepodważalny jest brak poczucia przynależności klasowej u dzieci z rodzin mieszczańskich. Ci, którzy dominują, nie postrzegają tego, że są wpisani w specyficzny, umiejscowiony świat (tak jak biały nie ma świadomości, że jest biały, a heteroseksualista, że jest heteroseksualistą).
Starzejące się ciało robotnicy ukazuje oczom wszystkich, czym jest prawda istnienia klas.

