Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Huk pocisków, które jeszcze przed chwilą spadały jak krople deszczu na pobliskie wzgórza i rozrywały się kilkadziesiąt metrów od nas, nagle milknie. Wystarczy jednak wyłączyć kamerę, by kanonada artyleryjska powtarzała się ze zdwojoną siłą. Już nikt nie wie, kto do kogo strzela.
s. 207
Wycieńczeni zakładnicy zapadli w śpiączkę – stu dwudziestu dziewięciu nie udało się odratować. Dlaczego? Nikt nie wiedział, czego użył specnaz; karetki i szpitale były nieprzygotowane; za mało było obsługi medycznej; zbyt wielu skorumpowanych i bezradnych polityków chciało pokazać się przed kamerą.
s. 171
Niezależnie od swej ostatecznej porażki język francuski był w Anglii przez kilkaset lat oficjalnym językiem dworu, urzędów, prawa i literatury, wyrażał zjawiska cywilizacyjne, polityczne, militarne i obyczajowe. Pozostawiło to po dziś dzień widoczny ślad. Liczba zapożyczeń francuskich przewyższa nawet procentowo liczbę oryginalnych słów staroangielskich! Supremacja Francuzów nad Anglosasami znajduje odbicie w nazewnictwie związanym z pojęciami i funkcjami władzy, państwa i sądownictwa. (…) W procedurze sądowej francuski utrwalił się tak silnie, że utrzymał się w protokołach aż po rok 1731.
s. 489
Nie mówiło się o religii. Religia żydowska była tematem tabu dla SS i myśl choćby ograniczonych praktykach religijnych była absurdalna. Niektórzy ocaleni, których wspomnienia czytałem, mówią, że mimo wszystko czuli w sobie obecność Boga. Ja nie miałem takich odczuć. Auschwitz i Furstengrube nie zrobiły ze mnie ateisty, ale wiedziałem, że Bóg nie miał prawa wstępu za druty.
s. 172
Wszystkie te pryncypia szlachetnego zachowania, szczególnie w walce, zaistniały i rozwinęły się w pełni w literaturze staroceltyckiej Irlandii i stąd penetrowały literatury celtyckie Brytanii. W okresie wczesnego średniowiecza różnymi drogami, szczególnie dzięki literaturze arturiańskiej, wejdą do zasad etyki rycerskiej Europy Zachodniej, a z niej do… współczesnego sportu! Szczególną uwagę zwraca tu znajdowane już w Táin Bó Cúailnge pojęcie fir fer, które dokładnie odpowiada późniejszemu angielskiemu fair play.
s. 73
Zachowane świadectwa wskazują, że wierzenia Anglów i Saksonów z chwilą ich przybycia do Brytanii (…) nie zawierały elementu pokory wobec bogów, nie mówiąc już o ich ziemskich sługach. Toteż kontynuując takie nastawienie do religii i przyjmując chrześcijaństwo, przodkowie współczesnych Anglików ukorzyli się co prawda przed nowym Bogiem, ale nigdy nie bili zbyt głębokich pokłonów jego duszpasterzom…
s. 244
Moll był przed wojną architektem krajobrazu i ogrodnikiem. Myślę, że zajmował się tym trochę w Auschwitz, zanim zaczęło się masowe ludobójstwo, a jego specjalizacją stały się komory gazowe. Lubił oglądać mecze piłkarskie i w niedzielne popołudnia – kiedy naprawdę mieliśmy trochę wolnego – organizowaliśmy drużyny i kopaliśmy piłkę. Podejrzewam, że chodziło raczej o rozrywkę dla cywilów pracujących w kopalni, bo oni mieli lepsze wyżywienie i więcej energii od nas, ale ja też grałem, bo kopanie piłki w jakiś sposób dawało namiastkę normalnego życia.
s. 164
Radujew potknął się jednak o upór dowódców rosyjskich, którzy pamiętali poprzednie upokorzenia i postanowili zrealizować inny scenariusz, który wkrótce stanie się normą. Mówiąc krótko: likwidacja terrorystów za cenę życia zakładników.
s. 87
We wrześniu 1993 abchaskie oddziały odbijają Suchumi. Miasto jest zmasakrowane, ale wolne. Rozpoczyna się likwidacja kolaborantów. Nie ma litości, kaukaskie wojny pozbawione są miłosierdzia.
s. 48
Dla niektórych z nas ta wojna nigdy nie miała się skończyć.
s. 231
Kurpanik nadawał się do Auschwitz i przydzielono go do jednostki wartowniczej. Kiedy trafiłem do obozu, był Rapportfuhrerem odpowiedzialnym za blok kwarantanny. Zjadł jednak zęby na nadzorowaniu pierwszej komory gazowej. Jeśli człowiek przetrzyma coś takiego, to dochodzi do wniosku, że życie ludzkie znaczy tyle co nic.
s. 112
Nazwa Piktów wywodzi się z łacińskiego imiesłowu pictus – malowany. Wiąże się to w sposób oczywisty ze zwyczajem barwienia skóry przez wojowników udających się na wyprawę. Pod tym względem Piktowie w dziejach cywilizacji ludzkiej nie stanowili wyjątku. Ozdabianie skóry (zwłaszcza twarzy) barwami wojennymi było od najdawniejszych czasów wspólną cechą plemion z pogranicza dzikości i barbarzyństwa, bez względu na geografię i rodzaj kultury, od dawnych plemion Azji po bliższe nam czasowo ludy Maorysów, Indian, Zulusów z czasów panowania Chaki, czy zupełnie już współczesnych… kibiców piłki nożnej…
s. 380





