Cytaty
Te codzienne, conocne, te żmudne ćwiczenia, te pasaże pod górkę „bycia-dwojgiem-ludzi”, gdzie zmiana każdej nuty bardzo wiele zmienia; [...] by wszystko, odmienione, mogło się nie zmieniać.
Moll był przed wojną architektem krajobrazu i ogrodnikiem. Myślę, że zajmował się tym trochę w Auschwitz, zanim zaczęło się masowe ludobójstwo, a jego specjalizacją stały się komory gazowe. Lubił oglądać mecze piłkarskie i w niedzielne popołudnia – kiedy naprawdę mieliśmy trochę wolnego – organizowaliśmy drużyny i kopaliśmy piłkę. Podejrzewam, że chodziło raczej o rozrywkę dla cywilów pracujących w kopalni, bo oni mieli lepsze wyżywienie i więcej energii od nas, ale ja też grałem, bo kopanie piłki w jakiś sposób dawało namiastkę normalnego życia.
s. 164
Kiedy rozglądamy się po swoim życiu, zwłaszcza w te ciemniejsze dni, może się wydawać, że świat nam nie sprzyja. Przeglądając koperty z gazowni i z urzędu skarbowego, boksując się ze słabym wi-fi, kłócąc się z ukochanym czy ukochaną, możemy zapomnieć, że są siły, które stoją po naszej stronie, że możemy po nie sięgnąć – i że są także, nieustająco, w nas samych.
s. 150
Oglądanie obcej codzienności to jak oglądanie obcych świerszczyków – nigdy nie wiesz, czego lepiej nie ruszać.
s. 227
Świętym zostaje się nie od święta, ale na co dzień.
Świętość to nie kadzidło, dzwonki i złote ornamenty. To historie codziennych wyborów. I powrotów. W zaufaniu, że Ojciec zawsze na mnie czeka. I włoży mi na rękę pierścień. I ucztę wyprawi. Nawet jeśli roztrwonię jego majątek, jakbym już za życia życzyła Mu śmierci. Nawet gdybym, jak Szaweł, mordowała ludzi. Albo, jak Piotr, wyparła się Jezusa.
Ze wszystkim przychodź do Mnie. Z drobiazgami dnia też. Lubię taką domową intymność. Ja nie chcę być w twym życiu oficjalną postacią, której oddaje się kult i z lękiem przeprasza. Chcę być domownikiem mającym udział we wszystkim. I pragnę wielkiej zażyłości – bez lęku, z dziecięcą ufnością, cokolwiek się zdarzy.
s. 360
Pozwól Mi uczestniczyć dziś w tym wszystkim, czym będzie wypełniony ten dzień. Zapraszaj Mnie do udziału w każdej czynności. Rozmawiając ze Mną, radź się, dziel.
s. 338
Bądź skupiona i rozmawiaj ze Mną cały czas. O codziennych, banalnych sprawach też – chcę uczestniczyć we wszystkim. Oddawaj Mi każdą czynność, każdą myśl – za kapłanów Moich.
s. 359
Możesz i powinnaś wyraźniej zwracać się do Mnie, abym ci pomagał we wszystkich czynnościach. Nie obawiaj się, że to zbyt banalne i natarczywe. Przeciwnie: to bardzo ważne i rozsądne zapraszać Mnie do udziału w tych różnych pracach i czynnościach, jakie wykonujesz.
Chcę błogosławić ci we wszystkim.
s. 209
Nie powinno być tak wielkiej różnicy między skupieniem modlitewnym a banalnością powszechnych sytuacji, rozmów, zachowań.
Nie trzeba przyjmować pozy, czy zmuszać się do powagi, do jakiejkolwiek sztuczności w zachowaniu.
Trzeba czuć Moją bliskość, uświadamiać Moją obecność zawsze.
s. 144
Twoja modlitwa kontemplacyjna powinna rozciągać się poza ustalony czas. Właściwie powinna trwać cały dzień nieprzerwanie. Także przy wykonywaniu różnych czynności, by rozmawiać ze Mną, radzić się, zwierzać, słuchać. A przede wszystkim każdą czynność oddawać Mi i wykonywać dla mnie.
s. 196










