Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Poczułem skurcz w żołądku, gdy Kurpanik przerwał konwersację i podszedł do nas. Jego wysokie buty zaskrzypiały na śniegu. Mruknął coś do kapo, ale nie dosłyszałem co. Zaczynała się kolejna selekcja i wiedziałem, że każdy z nas zadawał sobie to samo pytanie: czego oni chcą? Rosła w nas panika, ale nikt się nie ruszył. Złamanie szeregu oznaczało kulkę. W świecie Auschwitz to jedno było niezmienne i jasne. Łamiesz zasady – nie żyjesz. Proste jak drut. Wszystko poza tym podlegało jakiejś niezrozumiałej selekcji.
s. 151
Ileż dalibyśmy za pojedynczy, choćby najkrótszy tekst literacki, urywek Biblii czy testament spisany w języku polskim dziesiątego czy jedenastego stulecia? Tymczasem łączna liczba zabytków staroangielskich, zależnie od typu wydania, obejmuje przeciętnie 5–7 opasłych tomów, po kilkaset stron każdy…
s. 189
jestem muzeum pełnym dzieł sztuki ale zamknąłeś oczy.
Nowo przybyli mieli już za sobą na pewno jakąś selekcję, ale dopiero teraz zaczynało się dla nich najważniejsze. Nie sądzę, żebym już pierwszego dnia na rampie wiedział na pewno, co stało się z moją rodziną, ale każdy kolejny dzień utwierdzał mnie w moich podejrzeniach. Ruch dłoni – w lewo bądź w prawo – przypadkowa w gruncie rzeczy decyzja szaleńca, oficera SS, odgrywającego jednocześnie rolę sędziego i egzekutora, bezbożnika bawiącego się w Boga. Właśnie tak to następowało: prosto i nieodwołalnie.
s. 127
Zmieniały się reguły języka i jego pisownia, a pieśń trwała nadal, i choć z punktu widzenia tradycji wielu krajów europejskich wydaje się to prawie niewiarygodne, te stare archaiczne pieśni, sięgające okresu [ok. 2000 roku] sprzed naszej ery, od chwili pierwszego średniowiecznego zapisu kontynuowane były w formie powtarzanych kopii rękopiśmiennych aż po pierwsze dziesięciolecia wieku XIX!
s. 64
Patrzyłem na tego drania. Jego twarz nie zdradzała żadnych emocji – żadnej przyjemności ani satysfakcji, ale też żadnego żalu. Dostrzegłem jakiegoś esesmana zmierzającego w naszym kierunku. Byłem pewien, że zainterweniuje, że weźmie tego sadystę na stronę i zdrowo go opieprzy, a potem każe zanieść rannego więźnia do szpitala. Ale on obrzucił nas tylko znudzonym spojrzeniem i poszedł dalej.
s. 102
Historycy do dziś nie mogą się zgodzić w ocenie, na ile szalony był Hitler. Niektórzy wskazują na jego narcyzm, arogancję, obsesyjny rasizm i narastającą megalomanię. Twierdzą, że II wojna światowa była wojną Hitlera. Nie trzeba wykraczać myślą poza tę komiczną postać bawarskiego kaprala (z Austrii rodem), by wyjaśnić owe niewiarygodne wydarzenia z lat czterdziestych XX wieku. Inni, należący do innego pokolenia historyków, wskazują na uwarunkowania zewnętrzne; mówią o skutkach porażki Niemiec w I wojnie światowej, o ekonomicznym ciosie, jakim był krach na Wall Street, który najmocniej uderzył właśnie w gospodarkę Niemiec. Wspomina się też o niesprawiedliwościach traktatu wersalskiego, który doprowadził dumny naród do upokorzenia i wykluczenia.
s. 38
Jeżeli taki proszek wpadł komu do oka, to człowiek ten wszystko już widział zmienione i nie mógł dostrzec koło siebie nic dobrego, nic pięknego! Za to najgorsze rzeczy widział jasno i wyraźnie, więc wszystko złem było dla niego.
Nie znasz dnia ani godziny, kiedy przeszłość wyciągnie po ciebie swoje brudne łapska.
Mówi się, że w życiu pewne są tylko śmierć i podatki. Moim zdaniem należy do tego zbioru dodać jeszcze jeden pewnik – obcowania z osobami toksycznymi.
Nie od dziś wiadomo, że czytanie to najlepszy pokarm dla mózgu.
Gorzej jeszcze, jeżeli okruszyna lustra wpadła komu do serca. Nieszczęśliwy tracił uczucie: serce jego stawało się kawałkiem lodu, nikogo kochać nie mógł, wszyscy byli dla niego obcy, obojętni.













