Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Ludzie ryzykowali tak okropnie z chemikaliami i swoimi ciałami, bo tęsknili za lepszym życiem. Mieszkali w odrażających miejscach, gdzie można było robić tylko odrażające rzeczy. Posiadali guzik z pętelką, nie mogli więc zmienić na lepsze otoczenia i robili, co mogli, aby upiększyć swoje miasto.
Wyniki były jak dotąd katastrofalne: samobójstwa, kradzieże, morderstwa, obłęd i tak dalej.
Prostytutki pracowały dla alfonsa. Był wspaniały i okrutny. Był ich bogiem. Pozbawił je wolnej woli, co im zupełnie nie przeszkadzało. I tak nie wiedziałyby, co z nią zrobić. Czuły się tak, jakby oddały się Jezusowi na przykład, żeby prowadzić życie pełne poświęcenia i ufności, tyle że oddały się alfonsowi, a nie Jezusowi.
Dzieciństwo miały za sobą. Teraz umierały. Z ich punktu widzenia Ziemia była jedną wielką lipą.
Kiedy Trout i kierownik kina, dwaj dusigrosze, powiedzieli, że nie potrzebują żadnej udawanej rozrywki, umierające dzieci odeszły przykładając stopy do planety, odrywając je i znowu przykładając. Zniknęły za rogiem. Trout oczy i uszy Stwórcy Wszechświata, kichnął.
Oczywiście jego zaczynający się obłęd był głównie sprawą związków chemicznych. Organizm Hoovera wytwarzał pewne związki naruszające jego równowagę umysłową. Ale Dwayne Hoover, podobnie jak wszyscy początkujący wariaci, potrzebował również jakiejś szkodliwej idei, która nadałaby jego szaleństwu kształt i kierunek.
Niemrawe cudo to również był tytuł jednej z książek Trouta. Jej bohaterem był robot, który miał cuchnący oddech i który zdobył powszechną sympatię po wyleczeniu tej dolegliwości. Jednak najciekawsze w tej powieści, napisanej jeszcze w roku 1932, było to, że przepowiedział powszechne użycie napalmu do palenia ludzi.
Zrzucano go z samolotów i używano do tego celu robotów, jako że nie miały sumienia ani układów elektrycznych, które pozwoliłyby im wczuć się w sytuację palonych ludzi.
Główny robot Trouta wyglądał jak człowiek, umiał mówić, tańczyć i tak dalej, mógł nawet podrywać dziewczęta. I nikt nie miał do niego pretensji o to, że polewa ludzi napalmem. Unikano go tylko z powodu cuchnącego oddechu. Potem wyleczył się z tego i był znowu przez wszystkich mile widziany.
Byłem na trzydziestu jeden zamieszkanych planetach i studiowałem materiały dotyczące stu innych. Ziemia jest jedyną planetą, na której wspomina się o czymś takim jak wolna wola.
A gdyby nawet wojny przestały nacierać na nas niczym lodowce, to wciąż jeszcze pozostanie zwyczajna, poczciwa śmierć.
Ziemianie są wielkimi specjalistami od wyjaśnień.
I oto pode mną, poza polem mojego widzenia zaimprowizowany został zjadliwy duet na altówkę i kontrabas. Oboje mieli tak wspaniałe głosy. Ona była altówką, on kontrabasem. A może to była komedia? Może to zabawne, gdy atrakcyjne fizycznie, bogate małpy człekokształtne w wytwornych dekoracjach tak strasznie się nienawidzą?
Proszę nie wrzucać niedopałków do naszych pisuarów. Przecież my wam nie szczamy do popielniczek.
– Nie można kazać ludziom zdobywać bunkrów na trzeźwo – stwierdził Finnerty.
– I nie można im kazać przestać, gdy są pijani – zauważył Paul.
Bawiłem się także myślą o tym, by z zaplecza teatru wydobywał się głos Boga…
Aktorka grająca Celię mogłaby zapytać, dlaczego Bóg ulokował ją na ziemi. I wtedy z zaplecza teatru mógłby zagrzmieć głos:
– Żebyś pomogła w rozmnażaniu gatunku. Tak naprawdę to nic poza tym mnie nie interesuje. Cała reszta to tylko zbędna dekoracja.
Nie bacząc na zmiany, jakie to może poczynić we wzorcach ludzkiego życia, wprowadza się bezustannie nowe maszyny, nowe formy organizacyjne i nowe metody zwiększania wydajności. Czynienie tego bez troski o zmiany, jakie to może spowodować we wzorcach życia ludzkiego, jest bezprawiem.









