Cytaty o wojnie

364 cytaty · 135 autorów

Cytaty

  1. Dlaczego ludzie walczą? Dlaczego setki tysięcy, miliony ludzi muszą się łączyć w grupy i nawzajem zabijać? Czy taka walka wywoływana jest gniewem, czy strachem? A może gniew i strach to tylko dwa oddzielne aspekty tej samej duszy.

  2. Niemcy rekwirowali pod groźbą kary śmierci wszystkie futra znajdujące się w posiadaniu Żydów. Dawało nam to do myślenia: nie może być z nimi dobrze, skoro ich zwycięstwo zależeć ma od kurtek z lisa czy też bobrów.

  3. Podłogi i ściany schronów wibrowały, gdy na obszar całego miasta spadały bomby i z pewnością każda z nich, jak kula w tej rulecie zniszczenia, trafiając w dom, w którego piwnicy ktoś się schronił, oznaczała śmierć.

  4. Dzieci próbowały przemówić ludziom do sumienia i przekonywały: „Jesteśmy naprawdę bardzo, bardzo głodne. Od dawna już nic nie jadłyśmy. Dajcie nam kawałeczek chleba, a jeśli nie chleba, to przynajmniej jednego kartofla czy cebulę, byśmy mogły przeżyć chociaż do jutra”.

    Ale prawie nikt nie miał tej jednej cebuli, a nawet gdyby ktoś ją miał, to nie miał serca. Wojna zamieniła je w kamień.

  5. Nigdy nie stworzyliśmy broni, która nie zostałaby użyta!

  6. Nie wiem, czy to tego dnia pod wieczór, czy poprzed niego, siedzieliśmy z Celinką i Swenem na dwóch środkowych schodkach i zaczęliśmy mówić, czy przeżyjemy.

    — Wiesz — uśmiechała się Celinka — ja mam takie przeczucie, że przeżyję.

    — Ja też — powiedział Swen.

    Celinka na to z uśmiechem:

    — Tak, ale moja koleżanka mówiła to samo i zginęła.

  7. Śmierć była zasadą. Największą możliwością. Prawie jedyną! Prawie jak sto procent.

  8. Do pomysłów Ojca należało wykorzystywanie umarłych, czego przykład już jeden dałem. Ale było ich więcej. Braliśmy marmoladę, chleb i te różne jedzenia na kartki na nazwiska chyba czterech nieboszczyków. Oczywiście bliskich. Ale wtedy takie rzeczy się robiło. Czego się wtedy nie robiło?

  9. Dla Polski Warszawa przede wszystkim paliła się.

  10. Od bomb i samolotów – wybaw nas, Panie,

    Od czołgów i goliatów – wybaw nas, Panie,

    Od pocisków i granatów – wybaw nas, Panie,

    Od miotaczy min – wybaw nas, Panie,

    Od pożarów i spalenia żywcem – wybaw nas, Panie,

    Od rozstrzelania – wybaw nas, Panie,

    Od zasypania – wybaw nas, Panie...

    s. 49

  11. Czyli czwarty raz to samo. I znów trzeba będzie zacząć godzić się ze śmiercią. Albo z urwaniem ręki czy nogi. To, że ktoś z nas zginie, to się nie myślało, że osobno. Zawsze myślało się, że się zginie razem.

  12. I znów zapadła we mnie zgoda na śmierć. Chodziło tylko o sposób. Halina mówiła:

    — Ja uważam, że najlepiej trzymać się za ręce.